Tokio 2020 - Piłka nożna kobiet: formalność dopełniona - Szwedki w finale!
Arne Müseler, https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Nissan_International_Stadium_Yokohama.jpg#/media/File:Nissan_International_Stadium_Yokohama.jpg

Tokio 2020 - Piłka nożna kobiet: formalność dopełniona - Szwedki w finale!

  • Dodał: Hubert Dondalski
  • Data publikacji: 02.08.2021, 14:57

W ostatnim spotkaniu półfinałowym turnieju piłkarek na igrzyskach olimpijskich w Tokio zmierzyły się Szwedki z Australijkami. Mecz na Nissan Stadium był bardzo ciekawym widowiskiem, zakończonym zwycięstwem 0:1 dla faworytek ze Skandynawii. W finale Szwedki podejmą Kanadyjki, natomiast w meczu o brąz Australijki zmierzą się z Amerykankami. 

 

Spotkanie rozpoczęło się od groźnej akcji Szwedek, a strzał sprawił niemały kłopot Teagan Micah. Jak można się było spodziewać, to Szwedki dominowały grę i prezentowały się lepiej od swoich rywalek, choć te były częściej przy piłce po pierwszym kwadransie spotkania. W grze Szwedek było widać bardzo dużo polotu oraz technicznych umiejętności. Takim pokazem był strzał Fridoliny Rolfo, która potężnym strzałem zza pola karnego huknęła w poprzeczkę. 

 

Po tym strzale Szwedki straciły lekko zapał, za to obudziły się Australijki. Poważny błąd popełniła w 37. minucie Hedvig Lindahl, która niepotrzebnie wyszła daleko z bramki, lecz jej rywalka nie potrafiła wykorzystać tej okazji i cała akcja została spowolniona, a koniec końców nic poważnego z tego nie wyniknęło. Chwilę później Sam Kerr oddała bardzo groźny strzał z rzutu wolnego, lecz golkiperka Szwecji była na posterunku. Wyżej wymieniona Samantha Kerr nawet zdobyła bramkę na 1:0, ale pani arbiter Melissa Borjas odgwizdała przewinienie oraz rzut wolny dla Szwedek. 

 

Drugą połowę Szwedki zaczęły fantastycznie - jedna z nich uderzyła piłkę z dystansu, co sprawiło kłopot golkiperce Australii. Ta niepewnie wybiła piłkę, do której dopadła Blackstenius, która odegrała futbolówkę do Fridoliny Rolfo, a ta już bez problemowo umieściła ją w siatce! Co mogło się podobać to to, że Australijki nie odłożyły broni, czego efektem był groźny strzał głową Samanthy Kerr w 54. minucie. 

 

Dwadzieścia minut przed końcem regulaminowego czasu gry dalej widniał wynik wskazujący Skandynawki. Minuty mijały nieubłagalnie, a Australijki nie potrafiły znaleźć sposobu na rywalki. Jeszcze przed końcem Carpenter niesportowo zatrzymała swoją rywalkę z drużyny przeciwnej, która wychodziła na pozycję strzelecką, czego efektem była czerwona kartka. Do końca meczu wynik nie uległ zmianie, Szwedki w finale!

 

Australia - Szwecja 0:1 (0:0)

Bramki: 46' Rolfo

Australia: Teagan - Carpenter, Kennedy, Catley - Raso (84' Gielnik), van Egmond, Logarzo (69' Cooney-Cross), Yallop (69' Polkinghorne) - Simon (69' Fowler), Kerr, Foord (90+1' Brock)

Szwecja: Lindahl - Glas, Ilestedt, Bjorn, Eriksson - Angeldal (73' Bennison), Seger - Jakobsson (90+1' Andersson), Asllani, Rolfo - Blackstenius (90+4' Hurtig)

Czerwona kartka: 90+6' Carpenter

Sędzia: Melissa Borjas

Hubert Dondalski

Student dziennikarstwa na Uniwersytecie Szczecińskim. Od dziesięciu lat w toksycznym związku z Arsenalem. Fanatyk esportu.