LE: kompromitacja! Legia przegrała z F91 Dudelange
Sofik/Wikimedia

LE: kompromitacja! Legia przegrała z F91 Dudelange

  • Dodał: Jakub Dmoch
  • Data publikacji: 09.08.2018, 22:50

W Legii dalej trwają ciężkie dni. Po bardzo słabym spotkaniu Legioniści przegrali z F91 Dudelange 1:2. W 44. minucie czerwoną kartkę otrzymał Inaki Astiz. To jeden z najgorszych meczów w wykonaniu mistrza Polski od kilku ostatnich lat.

 

Po przegranym dwumeczu ze Spartakiem Trnava wydawało się, że Legię Warszawa nie może spotkać już nic gorszego. Nic bardziej mylnego. Po zwolnieniu Deana Klafuricia stołeczny klub dalej nie ma szkoleniowca, a drużynę tymczasowo prowadzi Aleksandar Vuković. Serb dzień przed meczem z F91 Dudelange udzielił dość kontrowersyjnego wywiadu na konferencji prasowej, a drużyna Legii dalej ma wewnętrzne problemy.

 

Luksemburczycy od początku meczu zaskoczyli Legionistów i nie dali zepchnąć się do defensywy, grając z podopiecznymi Vukovicia jak równy z równym. W 24. minucie stało się coś, czego nikt się nie spodziewał. Piłkarze F91 Dudelange objęli na Łazienkowskiej jednobramkowe prowadzenie. Stolz podał w pole karne do Couturiera, a ten uderzył z pierwszej piłki i pokonał Arkadiusza Malarza. Trzy minuty później odpowiedzieli zawodnicy Legii. Niezawodny Kucharczyk podał do Carlitosa, a ten strzelił gola dającego wyrównanie. Kolejne minuty przyniosły dwie groźne sytuacje. Pierwszą z nich mogli wykorzystać Legioniści, Kucharczyk dośrodkował do Carlitosa, a ten nie zdołał dojść do piłki. Drugą akcję zniweczył Couturier. Francuz znajdował się w sytuacji sam na sam z Malarzem, ale uderzył nad bramką. Tuż przed zakończeniem pierwszej części spotkania Inaki Astiz sfaulował pędzącego w kierunku golkipera Legii Stumpfla, za co otrzymał czerwoną kartkę. W ten oto sposób Legioniści mocno skomplikowali swoją sytuację i w dalszej części spotkania musieli grać w osłabieniu.

 

W drugiej połowie sytuacja się nie zmieniła. To F91 Dudelange prowadziło grę i dominowało nad zawodnikami Legii. W 56. minucie doskonałą sytuację na zdobycie prowadzenia miał Carlitos. Luksemburscy piłkarze pogubili się w polu karnym, piłkę przejął Kante, podał do byłego gracza Wisły Kraków, a ten strzelił prosto w bramkarza. Niewykorzystana sytuacja kilka minut później zemściła się na gospodarzach. Szymański sfaulował w polu karnym Stolza, a turecki arbiter nie miał wątpliwości i odgwizdał rzut karny. Do piłki podszedł Turpel i pewnie wykorzystał jedenastkę. W 75. minucie kolejnego gola mógł zdobyć Turpel, Luksemburczyk minął Żyrę, przelobował Arka Malarza, lecz piłka poleciała nad bramką. Do końca spotkania nie wydarzyło się już nic interesującego. Piłkarze F91 Dudelange pewnie bronili korzystnego wyniku i nie dawali Legionistom kreować niebezpiecznych sytuacji.  

 

Legia Warszawa - F91 Dudelange 1:2 (1:1)

 

Bramki: Carlitos (27’) - Courtier (24’), Turpel (62’)

 

Legia Warszawa: Malarz - Wieteska, Astiz, Pazdan, Nagy - Cafu (Kante 46’), Mączyński, Philipps, Kucharczyk, Szymański (Żyro 65’) - Carlitos (Hołownia 82')

 

F91 Dudelange: Joubert - Jordanov, Schnell, Prempeh, El Hriti - Kruska, Sinani, Da Cruz (Pokar 73’) - Stumpf (Turpel 58’), Stolz, Couterier (Perez 80’)

 

Żółte kartki: Cafu (37') - Jordanov (64'), Schnell (66')

 

Czerwone kartki: Astiz (44')

 

Sędziował: Halis Ozkahya

Jakub Dmoch – Poinformowani.pl

Jakub Dmoch

Student, pasjonat podróży, piłki nożnej i motoryzacji