Tokio 2020 - Lekkoatletyka: niesamowity Crouser, Lićwinko w finale
Tomasz Woźniak/Poinformowani.pl

Tokio 2020 - Lekkoatletyka: niesamowity Crouser, Lićwinko w finale

  • Dodał: Kinga Filipek
  • Data publikacji: 05.08.2021, 06:00

W kolejnym dniu zmagań lekkoatletów na arenach olimpijskich nie zabrakło emocji i interesujących rozstrzygnięć. Ryan Crouser po raz kolejny zachwycił świetnymi rzutami i dwukrotnie pobił rekord olimpijski, natomiast Hansle Parchment pokonał Granta Hollowaya w biegu przez płotki. My cieszymy się również z dobrej dyspozycji Kamili Lićwinko i jej awansu do finału skoku wzwyż.

 

W kwalifikacjach skoku wzwyż mogliśmy zobaczyć Kamilę Lićwinko. Polka w drugiej próbie osiągnęła minimum kwalifikacyjne - 1,95 m, co jest jej najlepszym wynikiem w sezonie. Lićwinko tym samym awansowała do dwunastoosobowego finału, jednak tam o medal będzie dosyć trudno, bo konkurencja jest ogromna.
W finale nie powalczy niestety nasza żeńska sztafeta 4x100 metrów. Dziewczęta w składzie Marika Popowicz-Drapała, Klaudia Adamek, Pia Skrzyszowska oraz Paulina Paluch zajęły czwarte miejsce w swoim biegu i niestety nawet najlepszy w sezonie czas - 43,09 s nie dał Biało-Czerwonym finału.

 

Dzisiejszy dzień przyniósł także kolejne zmagania wieloboistów i wieloboistek. Wśród panów po ośmiu konkurencjach czołówka pozostaje bez zmian, a liderem wciąż jest Damian Warner z dorobkiem 7490 punktów. Kanadyjczyk w biegu 110 metrów przez płotki uzyskał fantastyczny rezultat - 13,46 sekundy. Równie dobrze poszło mu w rzucie dyskiem - 48,67 m i w skoku o tyczce - 4,90 m, a takie wyniki dały Warnerowi 221 „oczek” przewagi przed ostatnimi dwoma konkurencjami. Drugą pozycję zajmuje Ashley Moloney z Australii, a podium domyka kolejny z Kanadyjczyków - Pierce Lepage. Reprezentant Polski Paweł Wiesiołek awansował w stosunku do dnia poprzedniego na 10. pozycję. Polak dystans płotkarski pobiegł w czasie 14,95 s, a w rzucie dyskiem osiągnął odległość 48,27 s co było jego najlepszym wynikiem w tym sezonie. Rywalizację w skoku o tyczce Wiesiołek zakończył natomiast na wysokości 4,80 m i obecnie zgromadził 6820 punktów. Przed zawodnikami jeszcze tylko dwie konkurencje - rzut oszczepem oraz finałowy bieg na 1500 metrów.


W wieloboju rywalizowały również panie, a wśród nich Polka Adrianna Sułek. Nasza zawodniczka niestety zamyka stawkę z wynikiem 5169 punktów. Sułek w skoku w dal osiągnęła rezultat 5,93 m, a w rzut oszczepem zakończyła z nienajlepszym wynikiem 36,84 m. Liderką po sześciu konkurencjach jest Nafissatou Thiam, która dzięki dobrej dyspozycji w skoku w dal - 6,60 m i w rzucie oszczepem 54,88 m przesunęła się na pierwsze miejsce (5912 punktów). Pozycję liderki straciła Anouk Vetter, która do Thiam przed ostatnią konkurencją traci 64 „oczka”.

 

W porannej sesji nie zabrakło też rozstrzygnięć medalowych. Jako pierwsi walkę o nie stoczyli płotkarze, niestety bez Damiana Czykiera, który rywalizację zakończył na półfinale. Emocji jednak nie zabrakło, a złoto sensacyjnie zdobył Hansle Parchment z Jamajki, który zameldował się na mecie z czasem 13,04 s i tym samym pokonał zdecydowanego faworyta - Granta Hollowaya. Amerykanin musiał zadowolić się srebrem, a brązowy krążek powędrował do drugiego reprezentanta Jamajki - Ronalda Levy’ego.

 

Niespodzianki nie było natomiast w pchnięciu kulą mężczyzn, gdzie od początku karty rozdawał Ryan Crouser. Amerykanin dwukrotnie pobił olimpijski rekord i zwyciężył z niesamowitym wynikiem 23,30 m. Ze srebra cieszył się jego reprezentacyjny kolega, czyli Joe Kovacs (22,65 m), a podium dopełnił Nowozelandczyk - Tomas Walsh (22,47 m). Cała trójka medalistów zdecydowanie pokonała rywali, przekraczając barierę 22 metrów. W finale niestety nie zobaczyliśmy polskich kulomiotów, bo zarówno Michał Haratyk, jak i Konrad Bukowiecki odpadli w eliminacjach.

 

Świetnie wyglądała też rywalizacja w trójskoku mężczyzn. Mistrzem olimpijskim z nowym rekordem Portugalii został Pedro Pichardo, który skoczył 17,98 metrów. Srebrny medal wywalczył Chińczyk Zhu Yaming, który pobił rekord życiowy, skacząc 17,57 metrów. Świetnie zaprezentował się też Hugues Fabrice Zango, a jego rezultat 17,47 m dał mu brązowy medal i pozwolił wyprzedzić o trzy centymetry wicemistrza olimpijskiego z Rio de Janeiro - Willa Claya. Zango zdobył również pierwszy olimpijski medal dla Burkiny Faso.

 

Wyniki:

 

110 m przez płotki mężczyzn:

1. Hansle Parchment (Jamajka) 13.04
2. Grant Holloway (USA) 13.09
3. Ronald Levy (Jamajka) 13.10
4. Devon Allen (USA) 13.14
5. Pascal Martinot-Lagarde (Francja) 13.16
6. Asier Martinez (Hiszpania) 13.22
7. Andrew Pozzi (Wielka Brytania) 13.30
8. Aurel Manga (Francja) 13.38

 

Trójskok mężczyzn:
1. Pedro Pichardo (Portugalia) 17.98
2. Zhu Yaming (Chiny) 17.57
3. Hugues Fabrice Zango (Burkinia Faso) 17.47
4. Will Claye (USA) 17.44
5. Yasser Mohamed Triki (Algieria) 17.43
6. Necati Er (Turcja) 17.25
7. Donald Scott (USA) 17.18
8. Fang Yaoqing (Chiny) 17.01

 

Pchnięcie kulą mężczyzn:
1. Ryan Crouser (USA) 23.30 (rekord olimpijski)
2. Joe Kovacs (USA) 22.65
3. Tomas Walsh (Nowa Zelandia) 22.47
4. Darlan Romani (Brazylia) 21.88
5. Zane Weir (Włochy) 21.41
6. Kyle Blignaut (RPA) 21.00
7. Armin Sinancevic (Serbia) 20.89
8. Mostafa Amr Hassan (Egipt) 20.73