Tokio 2020 - Siatkówka: Rosjanie pokonani! Francja mistrzem olimpijskim!
Daria Jańczyk

Tokio 2020 - Siatkówka: Rosjanie pokonani! Francja mistrzem olimpijskim!

  • Dodał: Kinga Filipek
  • Data publikacji: 07.08.2021, 16:45

Reprezentacja Francji zaskakująco pokonała rosyjskich siatkarzy 3:2 i sięgnęła po historyczne mistrzostwo olimpijskie! Finałowy pojedynek może nie był najpiękniejszym pokazem siatkówki, ale obfitował w wiele niesamowitych zwrotów akcji, a Rosjanie mimo doprowadzenia do tie-breaka nie zdołali pokonać rywali w decydującej partii i musieli zadowolić się tylko srebrem.

 

Wcześniej w meczu o brązowy medal Argentyńczycy na naszych oczach zapisali się kartach światowej siatkówki, pokonując faworyzowanych Brazylijczyków i zdobywając drugi w historii kraju krążek olimpijski. Więcej o tym spotkaniu można przeczytać tutaj TUTAJ.

 

Po fazie grupowej nikt raczej nie spodziewał się w finale reprezentacji Francji, która jedną nogą już żegnała się z turniejem. Co ciekawe, awans Trójkolorowym zapewniło między innymi sensacyjne zwycięstwo nad Rosjanami. Z każdym kolejnym meczem Francuzi grali coraz lepiej, a pokonując reprezentacje Polski i Argentyny zameldowali się w wielkim finale. Z kolei reprezentanci Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego od początku igrzysk pokazywali bardzo wysoki poziom, a w półfinale pokonali jednych z głównych faworytów do złota - Brazylijczyków. Obie drużyny miały swoje wzloty i upadki i z pewnością obie chcieli zrobić wszystko, aby zawiesić na swoich szyjach olimpijskie złoto.


Po bardzo wyrównanych pierwszych akcjach premierowej odsłony, jako pierwsi na dwupunktowe prowadzenie wyszli Rosjanie po udanym ataku Dmitrija Wołkowa - 7:5. Francuzi też nie zwalniali ręki w ofensywie i trzymali się blisko rywali. Podopieczni Tomasa Samelvou mocno pracowali też blokiem, przez którzy Trójkolorowi nie potrafili się przebić. Dzięki temu Rosjanie powiększyli swoją przewagę i dyktowali warunki w tym secie - 14:17. Wydawać by się mogło, że to właśnie mistrzowie olimpijscy z 2012 doprowadzą premierową odsłonę do końca. Jednak gdy na zagrywce zaczął szaleć Antoine Brizard, a w ofensywie kolejne „oczka” dokładał Earvin Ngapeth, Francuzi zdołali odrobić straty i doprowadzić do wyrównania - 22:22. Rosjanie zostali sparaliżowani fantastycznym powrotem francuskiej drużyny i wypuścili zwycięstwo z rąk, a Trevor Clevenot zakończył seta udanym atakiem.


Francuzi zmotywowani korzystnym zakończeniem pierwszej partii świetnie weszli w kolejną odsłonę - 6:3. Czołowym zawodnikiem w reprezentacji Francji był z pewnością Ngapeth, który robił, co chciał zarówno w bloku, jak i w ofensywie - 10:5. Francuzi wyciągali nieprawdopodobne piłki i nawet z tych „z góry przegranych” byli w stanie rozegrać świetną akcję. Rosjanie natomiast mieli problemy z blokiem, a i w ataku ciężko im było złapać dobry rytm, co przekładało się na widoczne już na zrezygnowanie zawodników - 17:11. Kolejne punkty podopieczni Samelvou oddawali też zagrywką i nawet czasy wzięte przez trenera nie były w stanie odmienić gry rosyjskiej drużyny. W końcówce Francuzi nie pozwolili rywalom sprawić niespodzianki i ponownie Clevenot zdobył ostatni punkt, atakując z lewego skrzydła.

 

W trzecim secie mogliśmy oglądać bardzo wyrównaną walkę, a gra toczyła się punkt za punkt. Jednak fantastyczna dyspozycja Ngapetha również na zagrywce oraz szczelny blok środkowych z Francji pozwoliła Trójkolorowym objąć prowadzenie - 9:7. Trójkolorowi dyktowali warunki gry, ale Rosjanie uparcie nie pozwalali powiększyć im przewagi, między innymi dzięki świetnym atakom Maksima Michajłowa. Dobra ofensywa pozwoliła podopiecznym trenera Samelvuo odwrócić wynik i po ataku Jegora Kliuki to Rosjanie wyszli na prowadzenie - 16:15. Francuzi pogubili się trochę w obronie, a swoją skuteczność całkowicie stracił Clevenot. Błędy o ofensywie zaczął popełniać też Ngapeth i Rosjanie prowadzili 21:19 w ważnym momencie seta. W końcówce podopieczni siatkarze z Rosji zdołali utrzymać swoją dobrą dyspozycję i zwyciężając 25:21, wciąż pozostawali w walce o olimpijskie złoto.

 

Następnego seta kolejny raz mocno rozpoczęli Francuzi i po ataku Jeana Patry’ego wynik wynosił 5:2. Do dobrej gry wrócił Clevenot, a Jenia Grebennikov czynił cuda w obronie i podopieczni Laurenta Tillie’ego powiększyli swoją przewagę do czterech „oczek”. Jednak gdy Rosjanie uruchomili swój świetny blok rywale nie mogli skończyć swoich ataków, a podopieczni Samelvuo doprowadzili do remisu - 8:8. Przy takim wyniku obie ekipy na zmianę wymieniali się punktami, ale to Rosjanie grali bardziej różnorodnie i po ataku Kliuki prowadzili 15:13. Francuski zespół przede wszystkim grał przewidywalnie, a Ngapeth stracił swoją moc w ofensywie. Tego problemu nie miał natomiast Michajłow, a swoje dokładał też duet Kliuka-Podlesnych i bardzo blisko zakończenia tej partii byli zawodnicy z Rosji - 18:21. Dzięki zagrywkom Ngapetha Francuzi byli blisko wyrównania wyniku, ale to nie wystarczyło, aby zatrzymać rozpędzonych Rosjan. Tym samy seta zakończył efektowny blok Jakowlewa, a Rosjanie doprowadzili do tie-breaka - 21:25.

 

Trzy autowe ataki reprezentantów Francji rozpoczęły decydującą odsłonę - 0:3. Rosjanie lepiej rozgrywali swoje akcje, ale też popełniali błędy, co pozwoliło rywalom doprowadzić do remisu. Od tego momentu rozpoczęła się fascynująca walka punkt za punkt, jednak to Francuzi wyszli na dwupunktowe prowadzenie po ataku Clevenota - 10:8. Tę różnicę Rosjanie potrafili zniwelować, ale Francuzi ponownie zaatakowali i po autowym uderzeniu Michajłowa zakończyli ten mecz, zdobywając historyczne mistrzostwo olimpijskie!


Francja - Rosyjski Komitet Olimpijski 3:2 (25:23, 25:17, 21:25, 21:25, 15:13)