PBC on Showtime: ostatni taniec "Szakala"? Casimero lepszy od Rigondeaux
https://pixabay.com

PBC on Showtime: ostatni taniec "Szakala"? Casimero lepszy od Rigondeaux

  • Dodał: Jakub Zegarowski
  • Data publikacji: 15.08.2021, 06:10

John Riel Casimero (31-4, 21 KO) pokonał przez niejednogłośną decyzję sędziów (113:115, 116:112, 117:111) Guillermo Rigondeaux (20-2, 13 KO) w walce wieczoru podczas gali PBC on Showtime w Carson. Filipińczyk obronił w ten sposób pas WBO w wadze koguciej i najprawdopodobniej zakończył karierę dwukrotnego mistrza olimpijskiego. 

 

Walka zaczęła się od sporych kontrowersji. Casimero wywrócił Rigondeaux i wyprowadził kilka celnych ciosów w jego głowę w momencie, kiedy ten klęczał. Fatalnie zachował się w tej sytuacji sędzia Jerry Cantu, który najpierw nie powinien pozwolić na taką sytuację, a potem nie ukarał filipińskiego czempiona. Złośliwi powiedzieliby, iż był to najciekawszy fragment tego pojedynku. I mogliby mieć sporo racji. 

 

Rigondeaux bowiem stworzył walkę praktycznie bez ciosów. Kubańczyk w swoim stylu doskonale chodził na nogach, nie dając czasu i miejsca rywalowi do przeprowadzenia skutecznej akcji. Sam był jednak bardzo mało konkretny w ofensywie. O ile w pierwszej połowie walki decydował się czasem na swoje firmowe ciosy lewą ręką, o tyle w późniejszej fazie pojedynku zapomniał nawet o tym. Casimero był zdenerwowany, wydawał się być wyprowadzony z równowagi, lecz to on walczył na pressingu, co w zasadzie mogło wystarczać do zwycięstwa w poszczególnych odsłonach. 

 

O przebiegu filipińsko-kubańskiej rywalizacji najlepiej świadczą statystyki ciosów. Przez 36 minut boksowania Kubańczyk trafił 44 ciosy, a Filipińczyk 47. Rigondeaux przespał swoją szansę. Świetna praca na nogach i pojedyncze uderzenia lewą ręką okazały się nie wystarczające, żeby wrócić na tron wagi koguciej. Sędziowie przyznali bowiem niejednogłośne zwycięstwo Casimero, a wybitny Kubańczyk znów schodził z ringu rozczarowany i wygwizdany przez publiczność zgromadzoną w hali. 

 

Wcześniej, na karcie głównej odbyły się dwa pojedynki. Najpierw Rau'shee Warren (19-3, 5 KO) już w 2. rundzie znokautował Damiena Vazqueza (15-3-1, 8 KO), a następnie za nieodbytą została uznana walka Gary Antonio Russella (18-0, 12 KO) z Emmanuelem Rodriguezem (19-2, 12 KO). Panowie zderzyli się głowami już w 16. sekundzie premierowej odsłony, Portorykańczyk doznał paskudnej kontuzji oka i walka musiała zostać przerwana. 

 

Wyniki gali PBC on Showtime w Carson: 

 

Walka wieczoru: 

John Riel Casimero (31-4, 21 KO) pokonał Guillermo Rigondeaux (20-2, 13 KO) przez niejednogłośną decyzję sędziów 113:115, 116:112, 117:111


Karta główna:

Gary Antonio Russell (18-0, 12 KO) i Emmanuel Rodriguez (19-2, 12 KO) stoczyli walkę uznaną za nieodbytą

Rau'shee Warren (19-3, 5 KO) pokonał Damiena Vazqueza (15-3-1, 8 KO) przez TKO w 2. rundzie

 

Pozostałe walki: 

Jose Carlos Payano (23-5, 11 KO) pokonał Raymonda Tabugona (22-13-1, 11 KO) przez RTD po zakończeniu 5. rundy 

Jonas Sultan (17-5, 11 KO) pokonał Sharone'a Cartera (12-5, 3 KO) przez KO w 7. rundzie 

Brandun Lee (23-0, 21 KO) pokonał Ezequiela Fernandeza (28-5-1, 3 KO) przez KO w 1. rundzie