Lekkoatletyka - MŚ U20: rekord Europy sprinterów, 3 medale biało-czerwonych
Wojciech Nowakowski

Lekkoatletyka - MŚ U20: rekord Europy sprinterów, 3 medale biało-czerwonych

  • Dodał: Arkadiusz Kubiak
  • Data publikacji: 21.08.2021, 16:45

Polscy lekkoatleci wywalczyli 3 medale podczas przedostatniego dnia rozgrywanych w Nairobi 18. Mistrzostwach Świata U20. W półfinałach rekord Europy juniorów ustanowiła męska sztafeta 4x100 m.

 

Na dzień przed końcem mistrzostw, Polacy zajmują 17. miejsce w tabeli medalowej, z dorobkiem 4 krążków - 2 srebrnych i 2 brązowych. Większość z tego zawdzięczamy dzisiejszym występom naszych reprezentantów. Najpierw brąz w biegu na 110 m przez płotki wywalczył Jakub Szymański (więcej TUTAJ), a następnie na drugim miejscu linię mety w biegu na 400 m minęła Kornelia Lesiewicz (więcej TUTAJ). Trzeci krążek wywalczył dla nas skoczek wzwyż Mateusz Kołodziejski (więcej TUTAJ). 

 

Nie brakowało jednak emocji związanych z pozostałymi występami biało-czerwonych. Najwięcej dostarczył nam finał biegu na 100 m przez płotki, gdzie nie bez szans na podium była Weronika Barcz. Polka weszła do finału z trzecim rezultatem, a w biegu o medal na starcie nie stanęła groźna Jamajka Oneka Wilson, co jeszcze zwiększyło nasze apetyty. Choć tegoroczne rezultaty Ackery Nugent i Ditaji Kambundji (obie biegały poniżej 13 sekund) raczej nie pozwalały marzyć o czołowej dwójce, to brązowy medal jak najbardziej był w zasięgu zawodniczki AZS-u Łódź. Liczyliśmy też na swoistą sprawiedliwość losu, po wczorajszym pechowym odpadnięciu Mariki Majewskiej. Okazało się jednak, że los miał inne plany. Barcz nie wyszła z bloków najlepiej ale było widać, że zaczyna łapać rytm. Właśnie wtedy biegnąca na sąsiednim torze Kambundji uderzyła w płotek, kompletnie straciła rytm i upadła na 5. tor, tuż przed nogami Polki. Zahaczając naszą reprezentantkę wybiła ją z rytmu, przez co Barcz nie była w stanie ukończyć biegu. Linię mety minęły zaledwie 4 zawodniczki, zwyciężyła faworyzowana Jamajka Ackera Nugent (12,95 s), ale pozostałe medale dla 17-letniej Estonki Millend (13,45 s) i Węgierki Toth (13,58 s) należy uznać za zaskoczenie. Nie tylko Barcz, ale i Majewska, a także trzecia z Polek, Weronika Nagięć, która nie została powołana na te zawody ze względu na limity zawodników, biegały w tym sezonie szybciej od srebrnej medalistki. Jako że nieukończenie biegu Polki nie było efektem jej błędu, kierownictwo reprezentacji złożyło protest, którego wynikiem mógłby być dodatkowy, samotny bieg na czas Polki, jednakże protest ten został odrzucony.

 

Na koniec dnia oglądaliśmy 2 finały na 200 metrów - oba z reprezentantami Polski. Wśród kobiet Marta Zimna zajęła 6. miejsce (po dyskwalifikacji czwartej na mecie Jamajki Lyston) z czasem 23,85 s. Zwyciężyła, z czasem 21,84 s, wicemistrzyni olimpijska Christine Mboma. Zawodniczce odnotowano rekord świata juniorek, choć szybciej (i z przepisowym wiatrem) biegała w Tokio. Srebro dla drugiej z kontrowersyjnych Namibijek - Beatrice Masilingi. Brąz wywalczyła Nigeryjka Favour Ofili. 

 

Wśród panów Jakub Pietrusa zrezygnował z biegu po ok. 100 metrach, być może, by wzorem Karola Zalewskiego na igrzyskach, oszczędzić siły na finał sztafety. Ostatecznie został sklasyfikowany na 8. miejscu, gdyż dobiegł do mety w czasie 25,62 s. Pierwsze cztery miejsca zajęli zawodnicy z Afryki, a zwyciężył Nigeryjczyk Onwuzurike (20,21 s). Niespodziewanie poza podium uplasował się Duńczyk Tazana Kamanga-Dyrbak. 

 

Siódme miejsce w rywalizacji młociarek zajęła Karolina Bomba (61,15 m). Polce, która pojechała do Kenii bez minimum, należą się jednak brawa za wąski finał i rekord życiowy w eliminacjach. Pewne zwycięstwo, okraszone rekordem mistrzostw, odniosła Finka Silja Kosonen (71,64 m).

 

W porannych eliminacjach fantastycznie zaprezentowali się nasi sprinterzy. Męska sztafeta 4x100 m, biegnąca w składzie Dominik Łuczyński, Patryk Krupa, Jakub Pietrusa i Oliwer Wdowik, minęła linię mety w czasie 38,93 s, co jest nie tylko nowym rekordem Polski w tej kategorii wiekowej, ale i nowym rekordem Europy. W historii, szybciej wśród juniorów biegali jedynie Amerykanie. Jeżeli Polacy utrzymają dobre zmiany, w finale będą faworytami do złota. 

 

Do finału biegu rozstawnego 4x400 m mężczyzn z czasem awansowała sztafeta w składzie Mateusz Matera, Michał Wróbel, Jakub Kozacki, Patryk Grzegorzewicz (3:09,59). Polacy nie będą jednak kandydatami do podium. 

 

W finale na 800 m pobiegnie wicemistrz Europy juniorów Kacper Lewalski, który będzie chciał godnie zastąpić kontuzjowanego Krzysztofa Różnickiego. Dziś Lewalski zajął 4. miejsce w swoim półfinale, ale awansował z czasem. 

 

Jedynym biało-czerwonym bez awansu dzisiaj był Jakub Sobura-Durma, który zajął 5. miejsce w swoim półfinale na 400 m przez płotki (51,99 s).

 

Złoty medal w chodzie mężczyzn na 10000 m niespodziewanie wywalczyli gospodarze za sprawą Heristone'a Wanyonyi'ego. Na tym samym dystansie u kobiet zwyciężyła Meksykanka Sofia Ramos Rodriguez. 1500 m mężczyzn również dla Kenii i Vincenta Ketera. 800 metrów kobiet udało się wygrać Etiopce Ayal Dagnachew, a dystans jednego okrążenia najszybciej u panów pokonał Botswańczyk Anthony Pesela. 

 

W konkurencjach technicznych, pchnięcie kulą kobiet wygrała Mine de Klerk z RPA, która tym samym ma już dwa medale, gdyż w Nairobi była też druga w rzucie dyskiem. Najlepszym dziesięcioboistą został Czech Frantisek Doubek.

 

Jutro ostatni dzień mistrzostw.

 

 

 

 

Arkadiusz Kubiak

Z wykształcenia dziennikarz i hispanista. Zagorzały fan lekkiej atletyki, olimpizmu i kina. Na igrzyska24 od 2012 roku, pisząc głównie o Królowej Sportu i taekwondo olimpijskim. Kiedyś łodzianin, obecnie sofijczyk.