EBL: jak prezentuje się King na moment przed startem sezonu? [ANALIZA]
Andrzej Romański / EBL

EBL: jak prezentuje się King na moment przed startem sezonu? [ANALIZA]

  • Dodał: Piotr Janczarczyk
  • Data publikacji: 26.08.2021, 08:42

W ostatnim czasie w Kingu zaszło sporo zmian. Po raz kolejny zatrudniono nowego szkoleniowca, ale i mocno przebudowano skład. Z dotychczasowej ekipy pozostało raptem trzech zawodników. W Szczecinie "zacierają ręce" na coś więcej niż pierwszą rundę play-offów, natomiast może być tak, że już na początku rozgrywek zaliczą falstart. 

 

Poprzedni sezon nie był zbytnio udany dla Kinga. Władze klubu w trakcie sezonu zakontraktowały m.in. Macieja Lampego, który miał wspomóc kolegów w walce o najwyższe cele. Tak się jednak nie stało. King zajął dopiero siódme miejsce na koniec sezonu zasadniczego, a w play-offach już w pierwszej rundzie przegrał z Legią w rywalizacji do trzech zwycięstw. Sporo zamieszczania było z trenerem Jesusem Ramirezem i jego decyzjami. Tu nasuwa się na myśl pamiętny wyjazd juniorów na ekstraklasowy mecz z "Legionistami" (wówczas część podstawowego składu przebywała na kwarantannie - przyp. red.) oraz minuty, jakie otrzymywał od niego na parkiecie były zawodnik FC Barcelony i Phoenix Suns - Maciej Lampe. Te, ale i inne kwestie, spowodowały, że szczecińscy kibice po raz kolejny nie mogli cieszyć się z obecności ich ulubieńców w półfinałach EBL. Początek zbliżającego się sezonu zarysowuje się całkiem podobnie - King wymienił trenera, sporą część dotychczasowego składu, a na kilka dni przed pierwszą kolejką zaczynają pojawiać się małe problemy. Za takie można uznać formę podstawowego rozgrywającego oraz zakontraktowanie Ido Flaishera, który mimo wcześniejszych zapewnień, nie może być zarejestrowany w lidze jako Polak. Wspominając o podstawowym rozgrywającym, mam na myśli Michaela Dixona, który miał być "motorem napędowym" zespołu, a póki co nie prezentuje się zbyt dobrze. Z kolei Ido Flaisher został ściągnięty do Kinga, by stanowić rezerwową opcję w strefie podkoszowej. Problem w tym, że finalnie, według regulaminu, jest traktowany jako zawodnik zagraniczny. Tym samym trener Rolandas Jarutis nie mógłby sięgnąć już po żadnego nowego obcokrajowca. Warto jednak podkreślić, że szczecinianie wzmocnili polską rotację, kontraktując Filipa Matczaka, Kacpra Borowskiego oraz Michała Kroczaka. Dobrym ruchem wydaje się być także dołączenie do drużyny byłego zawodnika Pszczółki Startu Lublin - Sherrona Dorsey'a-Walkera. Amerykanin w ubiegłym sezonie zdobywał średnio 13 punktów w każdym meczu. Pozostali dwaj koszykarze zagraniczni to Stacy Davis oraz Djoko Salić. Davis grał już w wielu europejskich klubach (m.in. we francuskim Le Havre i finlandzkiej BC Nokii) i w każdym z nich był jednym z liderów na parkiecie. Z kolei Salić to mierzący 210 centymentów środkowy, który dotąd występował wyłącznie w krajach bałkańskich. Nie należy zapominać jednak o zawodnikach, którzy pozostali w Szczecinie. Mowa o Jakubie Schenku, Pawle Kikowskim i Mateuszu Bartoszu.

 

King rozegrał dotychczas cztery mecze sparingowe, każdy przegrał - ze Spójnią, Czarnymi, Astorią i Legią. Na ten moment liderem ekipy Rolandasa Jarutisa jest Stacy Davis. Amerykanin w każdym spotkaniu zdobył przynajmniej 17 "oczek". Sporo punktuje także 27-latek z Tarnowa - Jakub Schenk. Wciąż nieznana jest sytuacja Ido Flaishera. Klub nie wydał oświadczenia dot. zakończenia współpracy z zawodnikiem posiadającym polskie obywatelstwo. Wydaje się jednak, że wydarzy się to w przeciągu kilku najbliższych dni. Flaishera w Kingu zastąpić ma Michał Marek, jednak wątpię, by był to "transfer marzeń" litwińskiego szkoleniowca. Mierzący 208 centymetrów środkowy w ubiegłym sezonie reprezentował najpierw pierwszoligową Energę Kotwicę Kołobrzeg, a następnie drugoligowy Enea Basket Junior Poznań. Problemem drużyny ze Szczecina są także urazy - w żadnym ze sparingów nie wystąpił Mateusz Bartosz, a raptem chwilę temu do gry wrócili Filip Matczak i Jakub Schenk. 

 

King nie wygląda, jakby za osiem dni miał rozegrać pierwszy mecz ligowy. Tak się jednak stanie. Ponadto, szczecinianie zaczną "z wysokiego C", bowiem od derbowego meczu z PGE Spójnią. Myślę, że sezon 2021/2022 będzie dla nich wręcz powtórką z zeszłego sezonu. Co mam na myśli? Rozgrywki nie zaczną się zbyt dobrze, wyniki nie będą optymistyczne, ale z każdą kolejną będzie tylko lepiej. W połowie sezonu King sięgnie po nowych graczy zagranicznych, którzy wspólnie z kolegami z drużyny będą mieli za zadanie zająć jedno z miejsc premiowanych grą w fazie play-off. W ćwierćfinałach sensacji nie przewiduję. Ekipa ze Szczecina znajdzie się w pierwszej "ósemce", ale nie przejdzie pierwszej rundy play-offów. 

 

Obecny skład (stan na 26.08.2021 r.):

 

PG: Michael Dixon Jr, Jakub Schenk

SG: Sherron Dorsey-Walker, Filip Matczak, Michał Kroczak

SF: Paweł Kikowski

PF: Stacy Davis, Kacper Borowski
C: Djoko Salić, Ido Flaisher, Mateusz Bartosz

 

Wyniki sparingów:

 

King Szczecin - PGE Spójnia Stargard 83:84

Grupa Sierleccy Czarni Słupsk - King Szczecin 83:73

Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz - King Szczecin 82:79

King Szczecin - Legia Warszawa 78:91

 

Wcześniejsze analizy znajdziecie tutaj:

ARCHIWUM

 

Piotr Janczarczyk – Poinformowani.pl

Piotr Janczarczyk

Jestem entuzjastą koszykówki i MMA. Nazywam siebie melomanem i przedstawicielem jednoosobowej subkultury. Koncertowy tłum to moje naturalne środowisko.