LCK: trzecie trofeum z rzędu - DWG KIA mistrzami Korei!
Riot Games

LCK: trzecie trofeum z rzędu - DWG KIA mistrzami Korei!

  • Dodał: Hubert Dondalski
  • Data publikacji: 28.08.2021, 14:31

Długi, letni sezon LCK za nami! W finałowej serii, gdzie zmierzyły się dwie najlepsze organizacje z tego regionu, czyli aktualni mistrzowie świata DWG KIA oraz najbardziej utytułowana organizacja w historii Korei, czyli T1. Po dość jednostronnym pokazie sił ShowMaker i spółka zwyciężyli w tej serii i sięgnęli po trzecie trofeum z rzędu.

 

DWG KIA vs T1 - 3:1 (MVP: ShowMaker)

DWG KIA T1
Khan Camille 11/0/7 5/7/5 Gwen Canna
Canyon Trundle 7/3/14 4/4/7 Viego Oner
ShowMaker Ryze 3/2/15 1/5/10 Azir Faker
Ghost Ashe 3/3/14 1/2/7 Ezreal Teddy
BeryL Braum 0/4/15 1/6/9 Leona Keria

 

Pierwsza mapa zaczęła się bardzo ciekawie. Canyon pojawił się na górnej alei, co koniec końców skończyło się śmiercią Canny. Akcja ruszyła dalej i toplaner T1 wraz ze swoim junglerem gonili Canyona po jego własnej dżungli, do tego doszedł jeszcze flash oraz teleport Fakera i co ciekawe, z tego całego zamieszania żywy wyszedł gracz DK, a legendarny midlaner T1 zginął z rąk ShowMakera. Sytuacja Fakera i spółki poprawiła się w 9. minucie, gdy zdobyli Heralda oraz całościowo wyszli na plus z walki. 

Im dalej jednak w mecz, tym bardziej uwidaczniała się przewaga DK nad rywalami. Szczególnie potężny był Khan, który nie dość, że zniszczył rywala na swojej linii, to jeszcze rządził i dzielił w walkach drużynowych. T1 z pewnością ratowała jakkolwiek gra macro, gdyż za pomocą Rift Heraldów było w stanie wziąć dwie wieże, przez co przewaga rywali w złocie nie wzrosła to ogromnych rozmiarów. W 20. minucie DK przyczaiło się na środkowej alei i choć użyło sporo zasobów, aby wyeliminować Teddy'ego, to świetny Shurima Shuffle od Fakera uratowała obraz walki. Mimo to, DK nie zwolniło tempa, zgarnęło Barona i unicestwiło rywali. W momencie, kiedy DWG KIA zaczęło sobie pogrywać z rywalami i rozciągać grę na całą mapę, bohaterem T1 ponownie został Faker, który po raz kolejny udowodnił, że jego Azir jest czymś niesamowitym. T1 zgarnęło Barona i gra otworzyła się na nowo. To było jednak dalej za mało, aby powstrzymać Khana, który był istnym potworem. Potwierdzeniem tych słów była walka w 38. minucie, gdy T1 ponownie zgarnęło Barona, lecz wtedy ta Camille była już nie do powstrzymania i pierwsza mapa zakończyła się w 40. minucie. 

DWG KIA T1
Khan Camille 6/3/9 4/8/0 Gwen Canna
Canyon Olaf 11/2/5 2/4/3 Viego Oner
ShowMaker Kassadin 2/2/11 3/4/0 LeBlanc Faker
Ghost Ziggs 3/3/4 2/3/1 Vayne Teddy
BeryL Leona 1/1/10 0/4/5 Trundle Keria

 

Druga mapa znalazła swoje otwarcie ponownie na górnej alei, gdzie Canna zginął z rąk Canyona oraz Khana, ale zabrał ze sobą przeciwnego dżunglera. Widać było, że Canna wyszedł na tę mapę bardziej skupiony, gdyż w 8. i 11. minucie przydarzyły się identyczne sytuacje, tylko tym razem toplaner T1 załatwił Khana oraz ShowMakera. Ginął, ale za każdym razem brał kogoś ze sobą. Skupienie się na górnej alei przez DK pozwoliło T1 otworzyć mapę na środkowej alei. W 15. minucie rozpoczęła się prawdziwa rzeź i łowy, z których koniec końców lepiej wyszli Faker i spółka. 

Mimo to, tak jak na poprzedniej mapie, tak i na tej pojawiła się persona, której T1 nie było w stanie zatrzymać. Tym razem był to Canyon, który wchodził swoim Olafem w rywali, a oni nie mieli na niego żadnej odpowiedzi. Taka też wygrana walka zagwarantowała Barona dla DWG KIA. Kluczowym momentem tej mapy była walka przy Baronie w 28. minucie, gdzie ShowMaker i spółka przejechali się po swoich rywalach i zgarnęli ten obiekt. Cała gra dobiegła końca w 35. minucie. 

T1 DWG KIA
Canna Kennen 4/2/9 0/6/2 Renekton Khan
Oner Viego 5/3/5 1/4/2 Diana Canyon
Faker Azir 2/2/6 4/4/4 Kassadin ShowMaker
Gumayusi Jinx 6/2/3 4/1/4 Kalista Ghost
Keria Braum 0/1/10 1/2/4 Rell BeryL

 

Przed trzecią mapą T1 postanowiło zmienić swoich strzelców - za Teddy'ego wszedł młodziutki Gumayusi. Początek rozgrywki był spokojniejszy niż na poprzednich mapach. Dopiero w 10. minucie przy Rift Heraldzie T1 pociągnęło za spust i zdobyło trzy zabójstwa oraz ten obiekt z mapy. Do ciekawej sytuacji doszło w 13. minucie, gdy obie drużyny postawiły na zanurkowanie - DK na górnej alei, T1 na dolnej. Obie te zagrywki skończyły się źle dla inicjujących - Canna z łatwością wyeliminował sam Canyona oraz Khana, zaś duet DK oraz ShowMaker uporali się z Fakerem oraz Onerem. Im dalej w las, tym bardziej jednak T1 gniotło swoich rywali i w 17. minucie otworzyło dwa inhibitory. To wykorzystało DK, które goniło swoich rywali po całej mapie, ale koniec końców wybiło graczy przeciwnej drużyny co do joty. W 19. minucie T1 podjęło Barona, gdzie sporo rzeczy poszło nie tak, łącznie z oddaniem obiektu w ręce Canyona, ale Faker i spółka poradzili sobie w walce drużynowej, ruszyli środkową aleją i zdobyli pierwszy punkt w serii.

T1 DWG KIA
Canna Gragas 3/3/5 5/3/4 Jayce Khan
Oner Viego 3/2/2 0/2/6 Trundle Canyon
Faker Ryze 2/5/4 7/1/6 LeBlanc ShowMaker
Gumayusi Varus 1/1/2 2/0/9 Ashe Ghost
Keria Braum 0/3/5 0/3/4 Seraphine BeryL

 

Czwarta mapa zaczęła się od solowego zabójstwa ze strony Canny, który od poprzedniej mapy wygląda tylko lepiej. W 10. minucie obie drużyny wymieniły się kolejnymi zabójstwami, ale w tych wszystkich starciach o wiele lepiej wychodziło T1. Świetne beczki Canny oraz całościowa prezencja tego zawodnika były głównymi powodami takich rezultatów oraz małych zwycięstw swojej drużyny. Nawet gdy T1 zdarzały się drobne błędy, to i tak wychodziło z twarzą ze wszystkich sytuacji. W środkowym etapie rozgrywki Faker i spółka mieli przewagę w złocie, ale całościowo mapa wydawała się być wyrównaną. Z czasem sytuacja zaczęła się zmieniać - DK powstało z kolan i zgarnęło nawet Barona Nashora. W decydującym starciu DWG KIA rozniosło rywali, ShowMaker popisał się przepięknym Quadra Killem, co otworzyło drogę jego drużynie do trzeciego trofeum z rzędu!

Hubert Dondalski

Student dziennikarstwa na Uniwersytecie Szczecińskim. Od dziesięciu lat w toksycznym związku z Arsenalem Londyn. Fanatyk esportu.