LPL: EDwarg Gaming pewnie ogrywają Team WE i zagrają w finale z FunPlus Phoenix
Riot Games, Inc.

LPL: EDwarg Gaming pewnie ogrywają Team WE i zagrają w finale z FunPlus Phoenix

  • Dodał: Marcin Weiss
  • Data publikacji: 29.08.2021, 14:08

EDward Gaming nie dali najmniejszych szans Team WE i pewnie pokonali ich 3:0 w półfinale play-offów LPL. Tym samym EDG zapewniło sobie awans do finału rozgrywek, w którym czekają już na nich Doinb oraz jego FunPlus Phoenix. Mecz o mistrzostwo ligi odbędzie się już w czwartek o 11:30.

EDward Gaming - Team WE - 1:0

EDward Gaming Team WE
4/1/3 Jayce Flandre Breathe Lucian 3/3/1
2/2/4 Olaf Jiejie beishang Viego 2/2/3
4/1/6 LeBlanc Scout Shanks Syndra 1/4/3
2/1/3 Varus Viper Elk Aphelios 1/2/2
1/2/6 Braum Meiko Missing Thresh 0/2/2

Rozgrywka rozpoczęła się od skutecznego ganku na dolnej alei ze strony Viego, który zapisał na swoim koncie pierwszą krew. Pięć minut później na Summoner's Rift wywiązała się walka wokół Rift Heralda, którą zdecydowanie wygrali EDG. Drużyna zgarnęła trzy zabójstwa oraz Shelly i chwilowo przejęła kontrolę nad rozgrywką. WE znaleźli jednak bardzo szybką odpowiedź, ponieważ ledwie dwie minuty później zgarnęli trzy kolejne zabójstwa na górnej alei i liczba killi w rozgrywce została wyrównana na 5:5. Dało się jednak wyraźnie zauważyć, że im dłużej trwa mecz, tym pewniej czują się gracze EDward Gaming.

 

Pierwsze dwa smoki w spotkaniu trafiły na konto Team WE, ale już dwa kolejne oceaniczne zostały pokonane przez EDG. Następnie w 32. minucie EDG pokonali Barona Nashora i rozpoczęli oblężenie bazy rywali. Udało im się zniszczyć inhibitory na midzie oraz bocie, ale walka została wygrana przez WE, którzy w nagrodę zdobyli trzeciego smoka. Niewiele im to jednak dało, ponieważ ledwie minutę później EDG weszli do ich bazy i tym razem nie dali się zatrzymać.

EDward Gaming vs Team WE - 2:0

EDward Gaming Team WE
6/1/2 Jayce Flandre Breathe Wukong 3/2/0
1/2/8 Lee Sin Jiejie beishang Olaf 2/3/3
1/0/4 Syndra Scout Shanks Azir 0/4/4
2/2/8 Ezreal Viper Elk Ashe 3/1/3
2/3/5 Alistar Meiko Missing Braum 0/2/7

Druga mapa przyniosła nam pierwszą krew już w 3. minucie. Agresywną akcję w lesie rywali przeprowadził Lee Sin razem z Syndrą i udało im się wyłapać OlafaTeam WE spróbowali odpowiedzieć na dolnej alei, co pozwoliło im uzyskać dość znaczną przewagę na całej mapie. W 16. minucie obie drużyny miały po cztery zabójstwa na koncie, ale WE mogło się pochwalić przewagą czterech tysięcy złota, a także dwoma smokami. W 23. minucie EDward Gaming wygrali jednak bardzo ważną walkę, która nie tylko pozwoliła im odrobić większość strat, ale także zdobyć dwa kolejne smoki powietrzne. 

 

W 28. minucie WE zagrali z kolei bardzo dobrze wokół Barona, dzięki czemu zgarnęli wzmocnienie dla siebie. Kilka minut później zespół zgarnął również smoka, ale powstała chwilę później walka została kompletnie zdominowana przez EDG. Potrójne zabójstwo zdobył Jayce, a jego ekipa wygrała wymianę pięciu za jednego. Od razu po walce EDward Gaming ruszyli środkową aleją i zakończyli mecz w 35. minucie.

EDward Gaming vs Team WE - 3:0

EDward Gaming Team WE
Flandre Jayce 7/4/10 3/3/6 Camille Breathe
Jiejie Lee Sin 3/0/16 4/5/4 Olaf beishang
Scout Sylas 4/2/12 1/4/7 Twisted Fate Shanks
Viper Aphelios 5/2/10 2/3/5 Ezreal Elk
Meiko Alistar 1/3/14 1/5/8 Braum Ezreal

Ostatnia rozgrywka od samego początku wyglądała bardzo dobrze dla EDG. Drużyna zgarnęła pierwszego smoka już w 6. minucie, a ledwie kilkadziesiąt sekund później świetna akcja na środkowej alei przyniosła im dwa pierwsze zabójstwa w grze. Parę minut później Team WE odpowiedzieli zabójstwem na górnej alei, które trafiło na konto Olafa, ale w tym samym czasie Lee Sin zdobył drugiego już smoka dla EDG. W 18. minucie EDward Gaming prowadzili 4:1 w zabójstwach, mieli na koncie trzy pierwsze smoki, a ich przewaga w złocie wynosiła 3,000. Drużyna była w tym momencie w doskonałej sytuacji, by już po trzech mapach cieszyć się z awansu do finału.

 

Wtedy jednak Team WE znaleźli fantastyczną walkę wokół czwartego smoka, która została wygrana czterech za zero. Pozwoliło to im zgarnąć nie tylko smoka, ale także Barona Nashora, po którym drużyna zmniejszyła stratę w złocie do 1,000. Następnie ekipa wraz ze wzmocnieniem zniszczyła inhibitor na środkowej alei w 28. minucie i przed kolejnym smokiem miała już 2,000 złota przewagi. Ten trafił na konto WE, ale cała walka została wygrana przez EDG pięciu za dwóch i stan złota wyrównał się raz jeszcze. Kolejna walka w 34. minucie została jednak raz jeszcze zdominowana przez EDG, dzięki czemu zespół zgarnął zarówno Nashora, jak i duszę smoka oceanicznego.

 

EDward Gaming wykorzystali wzmocnienie do zwiększenia przewagi, ale wciąż nie mogli sforsować bazy rywali. Tym samym obie ekipy przeczekały pięć minut, a następnie wymieniły się obiektami. Nashora trafił do WE, a Starszy Smok został zdobyty przez EDG. Taka sytuacja była wręcz wymarzona dla EDward Gaming, którzy natychmiast zniszczyli inhibitory na midzie oraz bocie. Chwilę później wywiązała się walka, którą wygrali EDG i tym samym zapewnili sobie awans do finału LPL.

Marcin Weiss – Poinformowani.pl

Marcin Weiss

Zarywam noce dla amerykańskiej ligi NBA, ale moje sportowe zainteresowania wychodzą daleko poza koszykówkę. Skoki, żużel, tenis, snooker - zwyczajnie wszystko.