LEC: absolutna dominacja - MAD Lions po raz drugi mistrzami Europy!
Michal Konkol

LEC: absolutna dominacja - MAD Lions po raz drugi mistrzami Europy!

  • Dodał: Hubert Dondalski
  • Data publikacji: 29.08.2021, 20:59

Niestety, to już jest koniec tego fantastycznego, letniego sezonu LEC. W dzisiejszej, finałowej serii, mistrzowie wiosny MAD Lions podejmowało starą, królewską organizację, czyli Fnatic. Koniec końców to MAD Lions sięgnęło drugi raz po trofeum w tym roku, wygrywając z rywalami 3:1. Hiszpańska organizacja wyglądała niesamowicie w tej serii. Dzięki tej wygranej Humanoid i spółka zaasekurowali sobie pierwszy seed na Mistrzostwa Świata.

 

 

MAD Lions vs Fnatic - 3:1 

MAD Lions Fnatic
Armut Gnar 4/1/10 1/6/2 Wukong Adam
Elyoya Viego 4/2/14 5/7/7 Xin Zhao Bwipo
Humanoid Ryze 12/5/7 5/7/5 Cassiopeia Nisqy
Carzzy Ezreal 7/1/8 4/1/7 Ashe Upset
Kaiser Braum 0/7/18 1/6/13 Thresh Hyllisang

 

Inauguracyjna mapa finałowe serii zaczęła się od szybkiej pierwszej krwi dla MAD Lions. W 3. minucie na górnej alei pojawił się Elyoya, który pomógł swojemu rywali wyautować rywala. Minutę później trzech graczy aktualnych mistrzów Europy wyeliminowało Bwipo na środkowej alei, a ten zrewanżował się w 8. minucie, gdy pojawił się na dolnej alei. Najbliższe walki drużynowe zostały zdominowane przez MAD Lions, a szczególnie przez Humanoida, który bardzo mocno wzbogacił się swoim RyzemFnatic nie złożyło broni i w 15. minucie znalazło trzy zabójstwa, z czego jedno było zakończeniem serii przeciwnego midlanera. 

Środkowy etap rozgrywki był naznaczony ciągłymi walkami, które były niczym na ostrzu noża i mogło to się skończyć w każdej chwili źle dla którejś ze stron. Kluczowe starcie miało miejsce w 27. minucie, gdy Humanoid wspiął się na wyżyny i zadawał tony obrażeń, co zakończyło się Quadra Killem dla czeskiego gracza! W 33. minucie MAD Lions zgarnęło Barona. Wygrana walka drużynowa w 35. minucie oraz zgarnięcie Duszy Smoka Górskiego dała MAD Lions pierwszy punkt w tej serii. 

Fnatic MAD Lions
Adam Sett 6/4/6 2/3/4 Gangplank Armut
Bwipo Trundle 5/1/19 2/7/7 Viego Elyoya
Nisqy Twisted Fate 6/2/17 3/8/6 Sylas Humanoid
Upset Vayne 10/2/9 5/6/2 Ezreal Carzzy
Hyllisang Rakan 3/4/15 1/6/6 Karma Kaiser

 

Druga mapa rozpoczęła się od szalonego starcia na pierwszych poziomach, które tak naprawdę ustawiło mapę do samego końca. Po pięciu minutach na mapie było już  10 zabójstw, a Fnatic wyglądało coraz bardziej dziko i wygrywało każde następne starcie. Wszystko, dosłownie wszystko zapowiadało stomp i wyrównanie serii. Tym bardziej że Upset wyglądał przepotężnie. To też dało pomarańczowym Barona w 21. minucie. Serca fanów Fnatic na pewno biły szybciej w każdej walce, gdyż MAD Lions nie odpuszczało i z walki na walkę, niczym Sajanie z Dragon Balla wyglądało coraz lepiej. Dodatkowo w 29. minucie Elyoya podkradł Barona swoim rywalom. Kluczowym momentem drugiej mapy było starcie na środkowej alei, gdzie Upset przebijał swoimi strzałami swoich rywali, dzięki czemu FNC wygrało walkę i wyrównało serię. 

MAD Lions Fnatic
Armut Gangplank 6/0/15 3/4/0 Cho'Gath Adam
Elyoya Lee Sin 10/0/7 3/7/4 Jarvan IV Bwipo
Humanoid Orianna 4/3/9 3/5/5 Sylas Nisqy
Carzzy Ziggs 4/2/9 0/3/2 Ashe Upset
Kaiser Braum 0/5/22 1/5/4 Thresh Hyllisang

 

Pierwsza krew na trzeciej mapie padła w 7. minucie, gdy MAD Lions wyłapało Bwipo na Piekielnym Smoku. Chwilę później jednak Fnatic odpowiedziało eliminacją Kaisera w dżungli rywali. W 12. minucie Nisqy oraz Bwipo docisnęli pedał gazu i złapali Kaisera oraz Humanoida. Im dalej w las, tym bardziej ta mapa emanowała dzikością - choć Fnatic miało więcej zabójstw, to MAD prowadziło w złocie i wydawało się, że trzymają pieczę już nad tą mapą. Potwierdzeniem tych słów było starcie na środkowej alei, gdzie Lwy zgarnęły trzy zabójstwa, które były dopięte na ostatni guzik. Dodatkowo Carzzy i spółka dołożyli Barona w 21. minucie. Trzeba było przyznać, że MAD Lions na tej mapie prezentowało się niesamowicie. W 31. minucie Liones z łatwością wygrało kolejne starcie i dołożyło do tego drugiego Barona. Minutę później MAD zmiotło rywali z powierzchni ziemi, pokazując swoją klasę i zgarniając mapę numer trzy!

Fnatic MAD Lions
Adam Mordekaiser 2/6/1 7/2/12 Renekton Armut
Bwipo Gragas 3/3/1 5/1/11 Viego Elyoya
Nisqy Irelia 2/6/1 9/1/5 LeBlanc Humanoid
Upset Xayah 1/5/4 2/3/9 Ezreal Carzzy
Hyllisang Rakan 0/6/5 1/1/9 Leona Kaiser

 

Czwarta mapa zaczęła się od walki na dolnej alei, która zapowiadała się na porażkę duetu FNC, ale po teleporcie pojawił się Nisqy, który zgarnął bardzo ważną dla siebie pierwszą krew. W tym samym czasie MAD postanowiło zanurkować po Adama i choć ta sztuka się udała, to śmiercią podzielił się z Armutem. Młody Francuz nie miał łatwego życia w tym meczu - w ciągu 7. minut zginął trzy razy i tracił 30 minionów do rywala. Z minuty na minutę Fnatic gubiło się coraz bardziej i było tłamszone przez swoich rywali. Rywali, którzy rozciągali grę na całej mapie i w 14. minucie mieli 5 tysięcy sztuk złota przewagi. Mijały minuty, a Elyoya i spółka powiększali swoją przewagę. W 22. minucie MAD Lions zmiażdżyło swoich rywali w bardzo ważnej walce, co zwiastowało rychły koniec, szczególnie że Lwy zgarnęły Barona, a Humanoid miał 8 zabójstw na tej cudownej LeBlanc. Mijały minuty, a wraz z nimi madryckie Lwy przybliżały się do wygranej, mając bezpieczną przewagę w złocie i wielką siłę w przedmiotach. Czwarta mapa dobiegła końca w 32. minucie.

Hubert Dondalski

Student dziennikarstwa na Uniwersytecie Szczecińskim. Od dziesięciu lat w toksycznym związku z Arsenalem Londyn. Fanatyk esportu.