F1 – GP Belgii: pogoda pokrzyżowała plany kierowcom
Morio

F1 – GP Belgii: pogoda pokrzyżowała plany kierowcom

  • Dodał: Kinga Marchela
  • Data publikacji: 29.08.2021, 19:30

Pogoda nie oszczędzała kierowców Formuły 1 także w niedzielę. Od rana nad Spa krążyły deszczowe chmury, psując dzień kierowcom, a tym samym i kibicom. 

 

Jeszcze przed planowanym rozpoczęciem wyścigu deszczowa aura zaszkodziła Perezowi. Zniszczenia w bolidzie kierowcy Red Bulla były na tyle duże, że zadecydowano o wycofaniu Meksykanina z wyścigu. Na linii startowej miało pojawić się 18 samochodów, a dziewiętnasty - Kimi Raikkonen startował z alei serwisowej z racji wymiany tylnego skrzydła w bolidzie.  

 

Opady deszczu nie pozwoliły rozpocząć wyścigu o planowanej godzinie. Zaczęto od przesunięcia go o 10 minut, by potem dodawać kolejne minuty oczekiwania. Pół godziny później zdecydowano się rozpocząć okrążenie rozgrzewkowe. Niestety duża ilość wody na torze pryskająca spod samochodów utrudniała widoczność, na co narzekała większość kierowców. Po pokonaniu okrążenia za safety carem pojawiła się czerwona flaga, a wyścig wstrzymano.

 

Niemalże trzy kolejne godziny kierowcy spędzili nudząc się w boksach. Pogoda wciąż się nie zmieniała, a zarząd FIA miał problemy z podjęciem decyzji o anulowaniu bądź przesunięciu wyścigu. Skorzystał na tym zespół Red Bulla, którego mechanicy zdążyli naprawić szkody w samochodzie Pereza. Tym samym Meksykanin mógł przystąpić do wyścigu. 

 

Rywalizacja jednak nie doszła do skutku. O 18:17 zdecydowano się wznowić wyścig. Kierowcy podążali jednak za safety carem i przejechali zaledwie kilka okrążeń. Po tym czasie znów ujrzeliśmy czerwoną flagę i zawodnicy ponownie zawitali do alei serwisowej. Kolejne kilkanaście minut oczekiwania zakończyło się decyzją o przerwaniu wyścigu. Mimo tak krótkiej rywalizacji, którą trudno nazwać wyścigiem, przyznano nagrody pierwszej trójce i punkty pierwszej dziesiątce. Zwycięzcą 12 wyścigu sezonu został Max Verstappen, a jego największy rywal – Lewis Hamilton - zajął miejsce trzecie. Największą radość u kibiców wywołało z pewnością drugie miejsce George’a Russella, który w sobotnich kwalifikacjach zaprezentował się kosmicznie.  

 

Kolejny wyścig sezonu będzie rozegrany w rodzinnym kraju jednego z pretendentów do tytułu mistrza świata - Maxa Verstappena.