Siatkówka - ME kobiet: Biało-Czerwone z wyszarpanym awansem do 1/4
PI0TR SUMARA

Siatkówka - ME kobiet: Biało-Czerwone z wyszarpanym awansem do 1/4

  • Dodał: Kinga Filipek
  • Data publikacji: 29.08.2021, 21:35

Polskie siatkarki pokonały reprezentację Ukrainy 3:1 w meczu 1/8 mistrzostw Europy i zameldowały się w ćwierćfinale rozgrywek. Niestety gra Polek pozostawiała jeszcze wiele do życzenia, a same zawodniczki musiały sporo namęczyć się, aby wciąż pozostać w turnieju. Teraz przed Biało-Czerwonymi bardzo trudne zadanie, gdyż w ćwierćfinale czeka świetnie prezentująca się reprezentacja Turcji.

 

Podopieczne Jacka Nawrockiego bardzo dobrze zaprezentowały się w fazie grupowej mistrzostw, gdzie uległy tylko reprezentacji Bułgarii, kończąc ten etap turnieju na drugiej pozycji. Polki wydawały się faworytkami do zwycięstwa w dzisiejszym meczu, ale i Ukrainki w zmaganiach grupowych pokazały się z bardzo dobrej strony i z pewnością chciały pokusić się o niespodziankę, jaką byłby ich awans do ćwierćfinału.


Spotkanie lepiej rozpoczęły siatkarki z Polski, które po bloku Zuzanny Efimienko-Młotkowskiej prowadziły już 5:2. Niestety wtedy w naszej drużynie pojawiło się sporo błędów własnych, co szybko wykorzystały rywalki, które doprowadziły do remisu. Problem ze skutecznością miała liderka polskiej drużyny - Magda Stysiak i to po jej kolejnym przestrzelonym ataku wynik wynosił 8:10. W szeregach naszej ekipy słabo wyglądało też przyjęcie, a reprezentantki Ukrainy pewnie zdobywały kolejne „oczka”, tym samym powiększając swoją przewagę - 11:15. Polki starały się odrabiać straty, ale ze słabą skutecznością w ofensywie, było to bardzo trudne. Biało-Czerwone nie potrafiły znaleźć złotego środka na swoje problemy, a Ukrainki grały pewnie i utrzymywały kilkupunktową przewagę - 17:21. W końcówce polskie zawodniczki jeszcze próbowały odmienić losy tego seta, ale zablokowany atak Malwiny Smarzek zapewnił zwycięstwo rywalkom.

 

Początek drugiej odsłony wyglądał nieco lepiej w wykonaniu Biało-Czerwonych, ale wciąż w ich grze pojawiało się sporo niepewności. Słabo wyglądała też zagrywka Polek, która często lądowała w siatce. Ukrainki grały przede wszystkim pewnie i skutecznie, co pozwoliło im zbudować trzypunktową przewagę - 5:8. Przełomem w grze naszych siatkarek okazały się serwisy Julii Nowickiej, przy których błędy zaczęły popełniać rywalki. Pomyłki Ukrainek i udany atak Zuzanny Góreckiej pozwolił podopiecznym Jacka Nawrockiego nie tylko doprowadzić do remisu, ale też wyjść wreszcie na prowadzenie - 12:11. Przez chwilę mogliśmy oglądać grę punkt za punkt, jednak z biegiem seta Polki poprawiły się w ofensywie, a coraz więcej błędów pojawiło się w grze Ukrainy. Tym samym, gdy punkt bezpośrednio z zagrywki dołożyła Zuzanna Efimienko-Młotkowska, polskie zawodniczki prowadziły już 21:17. Biało-Czerwone do końca partii utrzymały korzystny dla siebie wynik i mimo iż ich gra nie wyglądała fenomenalnie, to wystarczyła, aby zwycięsko zakończyć drugą odsłonę.

 

Podbudowane zwycięstwem w poprzedniej partii Polki świetnie rozpoczęły kolejną partii i po udanych akcjach Martyny Czyrniańskiej i Klaudii Alagierskiej prowadziły 4:0. Wreszcie mogliśmy oglądać w naszych szeregach skuteczne ataki ze wszystkich stref, a bardzo dobrze działał też polski blok - 9:5. Niestety Biało-Czerwone nie ustrzegły się też błędów, co szybko wykorzystały rywalki i zmniejszyły swoją stratę do jednego „oczka”. Podopieczne Jacka Nawrockiego, jednak zdołały odeprzeć atak Ukrainek i po bloku Czyrniańskiej powróciły do czteropunktowego prowadzenia - 15:11. Przy takim wyniku gra Polek nagle stanęła, a ukraińskie siatkarki odnotowały znakomitą serię i doprowadziły do remisu. Szybko na taki obrót spraw zareagował Jacek Nawrocki, prosząc o przerwę, po której gra naszych siatkarek zaczęła się odbudowywać - 19:17. Ukrainki cały czas prowadziły bardzo wyrównaną walkę, ale atak Malwiny Smarzek zakończył seta na korzyść Biało-Czerwonych - 25:22.

 

Ostatnią odsłonę ponownie lepiej rozpoczęły Polki, jednak zespół z Ukrainy bardzo szybko złapał kontakt z naszymi siatkarkami - 5:4. Gra obu drużyn wyglądała bardzo wyrównanie, jednak cały czas to Ukrainki musiały gonić wynik. Z biegiem seta zespół Władimira Orłowa popełniał co raz więcej błędów, a w szeregach Polek świetnie działał środek, co od razu przełożyło się na wynik - 11:8. Biało-Czerwone odnotowały świetną serię przy zagrywkach Zuzanny Góreckiej i całkowicie przejęły kontrolę nad losami czwartego seta. Przy takiej grze Polek i po kolejnym udanym ataku Martyny Czyrniańskiej wynik wynosił już 20:12 dla podopiecznych Jacka Nawrockiego. Polskie zawodniczki wciąż nie grały bezbłędnie, ale prezentowały taki poziom, który z pewnością chcieliśmy oglądać przez całe spotkanie. Piłkę meczową dla Polski zdobyła Zuzanna Efimienko-Młotkowska, a całe starcie zakończył udany atak Malwiny Smarzek - 25:17.


Polska - Ukraina 3:1 (21:25,25:21, 25:22, 25:17)