Siatkówka – ME Kobiet: czterosetowe półfinały wyłoniły spodziewanych finalistów

Siatkówka – ME Kobiet: czterosetowe półfinały wyłoniły spodziewanych finalistów

  • Dodał: Enwer Półtorzycki
  • Data publikacji: 04.09.2021, 01:42

Wydawało się, że półfinaliści znają się doskonale, że ich sztaby szkoleniowe zadbały o wszystkie detale, a doświadczenie regularnego grania o medale wyniesie rywalizacje na jeszcze wyższy poziom. I tak też się stało. Nikt nie ustępował bez walki, pokazując, że ich obecność to nie przypadek.

 

Pierwsze piątkowe starcie pomiędzy drużynami Turcji i Serbii zaostrzyło apetyty kibiców oraz pokazało samym zawodniczkom, że może być to długa i intensywna rywalizacja. Żadna z drużyn nie potrafiła wypracować i utrzymać bezpiecznego dystansu punktowego, co doprowadziło do gry na przewagi i stanu 34:32 na korzyść Turczynek. Od tego momentu siatkarki znad Bosforu zaczęły tracić przewagę zwłaszcza przy siatce i w polu zagrywki. W drugim secie przegrały na przewagi, w trzecim po wyrównanej końcówce, a w czwartej z dwunastopunktową startą. Statystki potwierdzają równą dyspozycję obu zespołów, przez taką samą ilość asów serwisowych do podobnej ilości błędów własnych. Różnicę stanowiła natomiast efektywność ataku, w której Serbki były o siedem „oczek” lepsze. Były to akcje rozstrzygające o poszczególnym i końcowym wyniku.

 

Turcja – Serbia 1:3 (34:32, 26:28, 23:25, 13:25)

 

Drugie półfinałowe starcie nie było już tak wyrównane. Od początku spotkania Włoszki narzuciły Holenderkom swój styl gry. Ustrzegły się błędów własnych, a skuteczność w pierwszych akcjach podbijało szybkie i dokładnie ustawianie bloku. Konsekwencja i wypracowane schematy wystarczyły do szybkiego wygrania dwóch pierwszych odsłon. W trzeciej do głosu doszły Pomarańczowe. Nie mając nic do stracenia wzmocniły zagrywkę, a ta przełożyła się na dwa bezpośrednie punkty oraz utrudnienia w elemencie przyjęcia po stronie rywalek. Gdy Holenderki uwierzyły, że tie-break jest realny, do głosu ponownie doszły Włoszki. Powróciły do efektywności z pierwszych odsłon i spokojnego utrzymywania dystansu punktowego. W całym spotkaniu wykonały o osiemnaście skutecznych ataków i dziesięć szczelnych bloków więcej.

 

Holandia – Włochy 1:3 (19:25, 17:25, 25:16, 18:25)