PKO Ekstraklasa: Zagłębie Lubin wyszarpało zwycięstwo Piastowi, bramka w ostatniej minucie spotkania
Adrian Grycuk/Wikimedia

PKO Ekstraklasa: Zagłębie Lubin wyszarpało zwycięstwo Piastowi, bramka w ostatniej minucie spotkania

  • Dodał: Krzysztof Dunaj
  • Data publikacji: 12.09.2021, 14:41

Piast Gliwice przegrał na swoim terenie z Zagłębiem Lubin 0:1 w 7. kolejce PKO Ekstraklasy. Goście mocno wierzyli w zwycięstwo i w 97. minucie rywalizacji wywalczyli trzy punkty. Bohaterem okazał się rezerwowy pomocnik Jewgienij Baszkirow, który wszedł tuż przed zakończeniem spotkania. Dzięki wygranej „Miedziowi” przesunęli się w tabeli z 16. miejsca na ósmą pozycję. 

 

Od pierwszego gwizdka wyróżniającym się piłkarzem na murawie był zawodnik Piasta Gliwice, Patryk Sokołowski. Najpierw 26-letni pomocnik uderzył głową prosto w poprzeczkę, a chwilę później postraszył bramkarza strzałem z dystansu. To były dwa niebezpieczne sygnały dla gospodarzy. Jeżeli przyjezdni myśleli o jakichkolwiek punktach, musieli poprawić grę defensywną. Zwłaszcza na skrzydłach, którymi rywale głównie atakowali. Zagłębie również miało spory problem w rozgrywaniu piłki do przodu. Jedyną groźną sytuację stworzyło z rzutu rożnego. Wówczas Jakub Wójcicki zdołał uderzyć z główki, lecz nie na tyle precyzyjnie, żeby pokonać Frantiska Placha. Po 45 minutach bezbramkowego widowiska Piast prowadził w celnych strzałach 2:1. 

 

Początek drugiej połowy kompletnie nie zwiastował, że to goście pierwsi stworzą sytuację bramkową. W 51. minucie świetnie w polu karnym odnalazł się Mateusz Bartolewski, który płasko po ziemi strzelił tuż obok prawego słupka. W tej akcji aż dwóch defensorów z Gliwic nie poradziło sobie z kryciem lewego obrońcy Zagłębia Lubin. Widać było, że w szatni gości Dariusz Żuraw zmotywował swoich zawodników do walki. Potwierdziła to kolejna groźna okazja w polu karnym Frantiska Placha.

 

Im bliżej końcowego gwizdka widowisko stawało się coraz brzydsze. Sędzia zmuszony był ochłodzić zawodników żółtymi kartonikami. Piłkarze czuli presję czasu, przez co do gry wkradła się nerwowość.  

 

W końcówce meczu Zagłębie Lubin wytrzymało natarcie Piasta i w siódmej minucie doliczonego czasu gry zdobyło zwycięskiego gola. Na listę strzelców wpisał się rezerwowy pomocnik, Jewgienij Baszkirow.

Piast Gliwice - Zagłębie Lubin 0:1 (0:0)

Bramki: 90+7’ J. Baszkirow

Piast: Plach – Mokwa, Mosór (86. Munoz), Huk, Konczkowski – Alves (59. Pyrka), Kądzior, Sokołowski, K. Vida (76. Steczyk), Chrapek – Toril (86. Lipski)

Zagłębie: Hładun – Bartolewski (76. Soler), Balić (83. Ratajczyk), Kruk, Wójcicki (55. Chodyna) – Poręba (55. Pakulski), Ziguljov (82. Baszkirow) – Szysz, Starzyński, Daniel – Zajcc.

Żółte kartki: T. Mokowa, D. Steczyk - M. Bartolewski,  S. Balić, T. Zajic

Sędzia: Wojciech Myć