Skoki narciarskie - LGP: Ryoyu Kobayashi najlepszy w Hinzenbach
Joanna Malinowska / sportwobiektywie.pl

Skoki narciarskie - LGP: Ryoyu Kobayashi najlepszy w Hinzenbach

  • Dodał: Kinga Marchela
  • Data publikacji: 24.09.2021, 19:47

W piątek na skoczni Aigner-Schanze (HS90) w Hinzenbach rozegrano kwalifikacje do konkursu Letniego Grand Prix. Niepokonany był Ryoyu Kobayashi, a niewiele do niego brakowało. Awans do sobotniej rywalizacji wywalczyli wszyscy reprezentanci naszego kraju, ale żaden z nich nie znalazł się w pierwszej dziesiątce. Najlepszy był Piotr Żyła, który zajął miejsce trzynaste.  

 

Na przedostatni weekend Letniego Grand Prix tego sezonu przenieśliśmy się do austriackiego Hinzenbach. Na starcie zobaczyliśmy 61 zawodników, w tym sześciu Polaków. 

 

Jako pierwszy na belce startowej pojawił się Kacper Juroszek, który lądując na 81. metrze zajął miejsce 36, bez problemu załapując się do konkursu.  Po nim ujrzeliśmy Kamila Stocha, który przekraczając o pół metra punkt K (85.5 m) również zagwarantował sobie miejsce w sobotniej rywalizacji (14. miejsce). Taką samą odległość zajął Piotr Żyła, co dało mu, najlepsze spośród naszych reprezentantów, trzynaste miejsce i awans do konkursu. Ta sztuka udała się również Pawłowi Wąskowi, który z odległością 81.5 metra uplasował się na 30 pozycji. Ex aequo z Juroszkiem znalazł się Andrzej Stękała, który uzyskał najgorszą odległość spośród naszych reprezentantów (81 m). Najdłuższy skok oddał Dawid Kubacki, który uzyskał 88 metrów. O miejscu zadecydowały jednak kiepskie noty i nasz zawodnik zajął dwudzieste drugie miejsce. 

 

Piątkowe kwalifikacje zdecydowanie należały do Ryoyu Kobayashiego, który oddał najlepszy skok o długości 90.5 metra. Na drugim miejscu znalazł się Anze Lanisek, który uzyskał odległość o dwa metry krótszą. Trzeci był Karl Geiger, który wylądował na 88. metrze. Niewiele do fikcyjnego podium brakowało reprezentantowi gospodarzy – Stefanowi Kraftowi (86 m). Awans do konkursu udało się wywalczyć m.in. Thomasowi Diethartowi, który po czterech latach przerwy wraca do rywalizacji. W drugim debiucie w światowej czołówce triumfator 62. Turnieju Czterech Skoczni zajął 45. miejsce. W sobotniej rywalizacji zobaczymy także Andreasa Wellingera, który po ostatnich problemach z formą zdaje się pomału wracać na właściwe tory. Niemiecki zawodnik uzyskał 85.5 metra i zajął siódmą pozycję.