Siatkówka - MŚ U21: zacięty bój i kolejne zwycięstwo Biało-Czerwonych!

Siatkówka - MŚ U21: zacięty bój i kolejne zwycięstwo Biało-Czerwonych!

  • Dodał: Kinga Filipek
  • Data publikacji: 28.09.2021, 20:30

Reprezentacja Polski do lat 21 wciąż pozostaje niepokonana na mistrzostwach świata! Biało-Czerwoni w drugiej fazie rozgrywek ponownie zmierzyli się reprezentacją Bułgarii i tym razem również okazali się lepsi, pokonując rywali 3:2 po zaciętym i pełnym zwrotów akcji pojedynku. Dzięki dzisiejszemu zwycięstwu polscy juniorzy są już pewni awansu do fazy finałowej.

 

Polscy siatkarze poniżej 21. roku życia podczas tegorocznych mistrzostw świata spisują się bardzo dobrze. Biało-Czerwoni nie tylko wygrali swoją grupę z kompletem zwycięstw, ale i świetnie rozpoczęli drugą rundę, pokonując reprezentację Brazylii po bardzo zaciętym spotkaniu. Podopieczni Daniela Plińskiego z pewnością więc chcieli podtrzymać swoją zwycięską passę, szczególnie że już raz pokonali Bułgarię podczas tych mistrzostw. Natomiast dla podopiecznych trenera Najdenowa dzisiejszy mecz był doskonałą okazją do rewanżu, a granie u siebie było dodatkowym atutem.


Początek spotkania nie był udany dla polskiej drużyny. Biało-Czerwoni mieli problem ze skutecznością w ofensywie i po kolejnym autowym ataku Michała Gierżota to Bułgarzy prowadzili już trzema punktami - 5:2. Polacy z biegiem seta powoli łapali swój dobry rytm gry, starając się stopniowo odrabiać straty, jednak gospodarze cały czas utrzymywali kilka punktów przewagi. Podopieczni Najdena Najdenowa bardzo dobrze prezentowali się na linii przyjęcia, a ofiarne obrony często przekształcały się w dobrze wykorzystane kontry - 10:14. Biało-Czerwoni cały czas szukali sposobu na dobrze prezentujących się rywali, jednak niska skuteczność w ataku, brak szczelnego bloku i błędy własne nie pozwalały im na dogonienie rywali. Natomiast Bułgarzy bardzo dobrze czytali naszą grę, a Denis Karjagin oraz Aleksandar Nikolow zdobywali kolejne punkty zarówno z ofensywy, jak i bloku - 14:20. Reprezentanci Bułgarii pewnie zmierzali po zwycięstwo w pierwszym secie i mimo zrywu Polaków w końcówce zakończyli odsłonę wynikiem 21:25.


Drugą partię ponownie lepiej rozpoczęli siatkarze z Bułgarii, jednak Polacy bardzo szybko wyrównali grę, a nawet obrócili wynik na swoją korzyść. Karol Urbanowicz skutecznie zatrzymywał rywali blokiem, a po ataku Bartosza Gomułki to podopieczni Daniela Plińskiego wyszli na dwupunktowe prowadzenie - 8:6. Radość Biało-Czerwonych nie trwała jednak długo, gdyż fantastyczne ataki Aleksandra Nikolowa dały reprezentacji Bułgarii remis. Gra prezentowała się naprawdę wyrównanie, a obie ekipy wymieniały się efektownymi akcjami, zmieniając się również na prowadzeniu w tej odsłonie - 15:16. W pewnym momencie to Bułgarzy zaczęli przeważać na boisku, ale świetna seria Polaków przy zagrywce Igora Gnieckiego ponownie wyrównała wynik. Końcówka prezentowała się niezwykle zacięcie, jednak kilka błędów popełnionych przez polskich siatkarzy przeważyła szalę zwycięstwa na korzyść gospodarzy, a nieudany atak Gnieckiego zakończył seta - 23:25.

Podstawieni pod ścianą reprezentanci Polski z wysokiego „C” rozpoczęli trzecią partię. Biało-Czerwoni przy mocnych serwisach Dawida Pawluna odnotowali sześciopunktową serię i zbudowali sobie solidną przewagę - 7:1. Reprezentacja Bułgarii nie potrafiła nawiązać do swojej dobrej gry z poprzednich odsłon, a Polacy jak natchnieni zdobywali kolejne punkty. Bardzo solidnie nasze wyglądało przyjęcie, a Antoni Kwasigroch pewnie kończył posłane do niego piłki. Tym samym po czwartym skutecznym ataku z rzędu polskiego przyjmującego wynik wynosił już 13:5. Po czasie wziętym przez szkoleniowca bułgarskiej drużyny ta zdołała zmniejszyć różnicę do czterech „oczek”, jednak Polacy szybko odpowiedzieli tym samym i po punktowym bloku wrócili do ośmiopunktowej przewagi - 22:14. Gdy wydawało się, że zakończenie tego seta jest już tylko formalnością, Bułgarzy odnotowali fantastyczną serię. Gospodarze robili, co chcieli, raz za razem zdobywając kolejne punkty i odrabiając straty, a gra Polaków zupełnie się posypała. Przy stanie 24:22 zrobiło się już naprawdę groźnie, jednak Biało-Czerwoni zdołali obudzić się w decydującym momencie i zakończyli odsłonę udanym atakiem.

 

Kolejna partia rozpoczęła się od zaciętej wymiany skutecznych ataków obu ekip. Gra prezentowała się bardzo wyrównanie, jednak dobra dyspozycja polskiego bloku wyprowadziła Biało-Czerwonych na prowadzenie - 7:4. W szeregach polskiej drużyny nie zawodził też atak, gdzie na prawym skrzydle świetną skuteczność prezentował Dawid Dulski, a po drugiej stronie swoje akcje pewnie kończyli też Antoni Kwasigroch i Jakub Czerwiński. Tym samym po punktowym uderzeniu tego ostatniego tablica wyników pokazała 13:8 dla Polski. Podopieczni Daniela Plińskiego cały czas utrzymywali kilka punktów przewagi, lecz w końcówce Bułgarzy starali się powtórzyć wyczyn z poprzedniej partii i poprawiając swoją grę oraz wykorzystując błędy Polaków, odrobili część strat - 21:19. Jednakże nasi reprezentanci nie pozwolili rywalom odwrócić losów tego seta i zachowując chłodną głowę, zwyciężyli partię i doprowadzili do tie-breaka.

 

W decydującej odsłonie również nie zabrakło emocji. Gospodarze rozpoczęli seta od asa serwisowego Aleksandra Nikolowa, a po skutecznym bloku na Dawidzie Dulskim prowadzili 5:2. Biało-Czerwoni jednak nie zwieszali głów, a nasz atakujący w kolejnych akcjach był już nie do zatrzymania. Niestety mimo dobrej dyspozycji w ofensywie Biało-Czerwoni mieli trudność ze zdobyciem punktów przy własnej zagrywce, co utrudniało wyrównanie wyniku. Cierpliwość jednak popłaciła, a udane akcje Czerwińskiego i Strulaka dały Biało-Czerwonym upragniony remis - 10:10. Rozpędzeni siatkarze nie zmarnowali wypracowanej szansy i po asie serwisowym Dawida Dulskiego byli o krok zwycięstwa w całym meczu, a ich sukces przypieczętował autowy atak Nikolowa - 15:12.

 

Polska - Bułgaria 3:2 (21:25, 23:25, 25:22, 25:22, 15:13)