Mediolan-Turyn: Primoż Roglić zwycięzcą wyścigu, niezły start Majki
filip bossuyt from Kortrijk, Belgium / CC BY (https://creativecommons.org/licenses/by/2.0)

Mediolan-Turyn: Primoż Roglić zwycięzcą wyścigu, niezły start Majki

  • Dodał: Kacper Tyczewski
  • Data publikacji: 06.10.2021, 16:45

Primoż Roglić wygrał 102. edycji wyścigu Mediolan-Turyn. Słoweniec wygrał bezpośrednią walkę o zwycięstwo z Adamem Yatesem. Najniższy stopień podium zajął Joao Almeida. Rafał Majka, który pracował dla Tadeja Pogacara zajął 21. miejsce.

 

Trasa wyścigu mierzyła 190 kilometrów i oczywiście trudniejsza była w drugiej części. Tam kolarze dwa razy pokonywali podjazd pod Colle di Superga (4,9 km, 9,1%), gdzie także znajdowała się meta Mediolan-Turyn. Wcześniej, mniej więcej w połowie trasy zawodnicy wspinali się jeszcze pod Zimone (4 km, 4,8%). W rywalizacji udział wziął Rafał Majka (UAE-Team Emirates), który w przeszłości dwukrotnie był drugi we włoskim klasyku. Oprócz Majki wystartowało jeszcze dwóch Polaków - Cesare Benedetti (BORA-hansgrohe) i Łukasz Owsian (Team Arkea Samsic).

Ucieczka dnia ukształtowała się po blisko 20 kilometrach rywalizacji. W akcję dnia zamieszani byli: Joan Bou (Euskaltel-Euskadi), Mattia Frapporti (EOLO-Kometa), Juri Zanotti (Bardiani-CSF-Faizane), Oier Lazkano (Caja Rural - Seguros RGA), Kevin Vermaerke (Team DSM) oraz Davide Orrico (Vini Zabu). Sześcioosobowa czołówka maksymalnie osiągnęła około trzy i pół minuty zapasu nad peletonem, co nie zwiastowało dla nich sukcesu. Tak też się stało, ponieważ zostali dogonieni około 50 kilometrów przed metą przez podzielony peleton, w którym jechało nieco ponad 20 zawodników, w tym Rafał Majka. Oprócz naszego reprezentanta w tej grupie byli między innymi: Julian Alaphilippe (Deceuninck-Quick Step), Primoż Roglić (Team Jumbo-Visma), Tadej Pogacar (UAE-Team Emirates) i zwycięzca z 2019 roku Michael Woods (Israel Start-Up Nation).

 

Później do czołówki udało się przebić jeszcze kilku zawodnikom w tym Adamowi Yatesowi (INEOS Grenadiers). Natomiast pierwszy znaczący atak 19 kilometrów przed metą przeprowadził Mauri Vansevenant (Deceuninck-Quick Step). Belgowi udało się uzyskać blisko 15 sekund przewagi nad goniącą go grupą, prowadzoną długi czas przez Rafała Majkę. U stóp drugiej wspinaczki pod Colle di Superga Vansevenant powiększył swój zapas do 20 sekund. Natomiast chwilę po rozpoczęciu podjazdu od grupy faworytów oderwał się Rafał Majka, lecz był to tylko chwilowy zryw w ramach pracy dla Tadeja Pogacara. Ostatecznie jadący na przodzie Mauri Vansevenant został dogoniony 4 kilometry przed metą przez Primoża Roglicia, Adama Yatesa, Tadeja Pogacara, Michaela Woodsa, Joao Almeidę (Deceuninck-Quick Step) oraz Alejandro Valverde (Movistar).

 

Po dogonieniu Vansevenanta czołówkę prowadził Yates, któremu udało się oderwać Woodsa oraz Valverde, a po chwili, 2,8 kilometra przed metą Brytyjczyk samotnie zaatakował. Do Yatesa następnie dojechał Roglić i ta dwójka miała ponad 15 sekund zapasu nad Pogacarem i Almeidą. Pół kilometra przed finiszem na atak zdecydował się Yates, ale Brytyjczyk nie dał rady utrzymać nadanego przez siebie tempa i został ostatecznie wyprzedzony przez Roglicia, który tym samym triumfował, a Yates musiał zadowolić się drugim miejscem. Najniższy stopień podium zajął Joao Almeida, który na finiszu był lepszy od Pogacara. Rafał Majka zakończył wyścig na 21. miejscu z trzema minutami straty do zwycięzcy. Natomiast Cesare Benedetti i Łukasz Owsian dojechali razem, odpowiednio na 88. i 89. pozycji.

Kacper Tyczewski – Poinformowani.pl

Kacper Tyczewski

W redakcji od stycznia. Kochający wiele sportów. Na stronie zajmuję się piłką nożną, każdą odmianą kolarstwa, skokami narciarskimi, lekkoatletyką, pływaniem, bobslejami, skeletonem, skokami do wody oraz dartem.