TAURON Liga: pięciosetowe starcie w Rzeszowie dla Developresu
developres.rzeszow.pl

TAURON Liga: pięciosetowe starcie w Rzeszowie dla Developresu

  • Dodał: Kinga Filipek
  • Data publikacji: 08.10.2021, 20:40

Siatkarki Developresu Bella Dolina Rzeszów w meczu 3. kolejki TAURON Ligi stoczyły zacięty bój z drużyną ŁKS-u Commercecon Łódź. Oba zespoły pokazały się z bardzo dobrej strony, a mecz obfitował w wiele zwrotów akcji i zaciętych końcówek. Do rozstrzygnięcia piątkowego starcia potrzebnych było aż pięć setów, ale w tie-breaku więcej sił zachowały rzeszowianki, które zwyciężyły cały mecz 3:2.

 

Mecz pomiędzy Developresem Bella Dolina Rzeszów a ŁKS-em Commercecon Łódź rozpoczynał trzecią kolejkę TAURON Ligi. Przed spotkaniem faworytek można było szukać w drużynie gospodyń, które zwyciężyły swoje pierwsze dwa mecze kolejno 3:2 oraz 3:0. Z kolei ekipa z Łodzi rozegrała tylko jedno spotkanie, w którym nie zachwyciła, przegrywając z lepiej dysponowaną Radomką Radom 0:3.


Premierową odsłonę z wysokiego „C” rozpoczęły siatkarki ŁKS-u, które prezentując się bardzo dobrze w elementach bloku i obrony, odnotowały czteropunktową serię - 0:4. Słabsze otwarcie jednak nie rozproszyło gospodyń, które szybko odbudowały swoją grę, a po fantastycznym bloku Jeleny Blagojević doprowadziły do remisu. Niestety radość rzeszowianek nie trwała długo, gdyż podopieczne Stephane’a Antigi miały problem ze skończeniem swoich ataków, a rywalki pewnie wykorzystywały kontry i ponownie odskoczyły na kilka „oczek” - 6:10. Z biegiem seta gospodynie na czele z Bruną Honorio rozpędzały się w ofensywie, jednak to wciąż świetnie broniące i zarządzające swoją grą łodzianki wiodły prym na boisku. Drużyna z Rzeszowa jednak potrafiła odrobić straty i po błędzie technicznym rywalek doprowadziła do remisu. Gra obu zespołów wyrównała się, ale gdy Kara Bajema popisała się efektownym blokiem na Weronice Sobiczewskiej, to Developres po raz pierwszy objął prowadzenie w tym meczu - 19:18. Końcówka prezentowała się bardzo zacięcie, lecz to napędzane dopingiem kibiców „Rysice” zachowały więcej zimnej krwi, kończąc seta szczelnym potrójnym blokiem - 25:23.

 

Początek kolejnej odsłony obfitował w wiele długich i efektownych akcji, a oba zespoły wymieniały się zarówno mocnymi atakami, jak i ofiarnymi obronami uderzeń rywalek. Gra prezentowała się bardzo zacięcie, a żadna z drużyn nie mogła zbudować wyższego niż jeden punkt prowadzenia - 7:6. To zmieniło się jednak przy świetnych serwisach Katarzyny Wenerskiej, które odrzuciły łodzianki od siatki. Rzeszowianki natomiast świetnie rozgrywały kontry i dzięki punktowym atakom Bruny Honorio i Kary Bajemy zbudowały sobie wysoką przewagę - 13:7. Podopieczne Stephane’a Antigi grały pewnie, ale nie ustrzegły się też błędów, które siatkarki ŁKS-u szybko obracały w cenne punkty. Tym samym, gdy kolejny atak Jeleny Blagojević został zablokowany przez podopieczne Michała Maska, przewaga Developresu stopniała do dwóch „oczek” - 15:13. Łodzianki cały czas grały konsekwentnie w obronie, a gdy swoją skuteczność w ataku poprawiła Veronica Jones-Perry zdołały nie tylko doprowadzić do remisu, ale i obrócić wynik na swoją korzyść - 18:19. Końcówkę drugiej partii zupełnie zdominowały siatkarki z Łodzi, a Julita Piasecka zdobyła dwudziesty piąty punkt po mocnym uderzeniu z prawego skrzydła.

 

Trzeci set rozpoczął się wyrównanie, jednak to zawodniczki ŁKS-u popełniały mniej błędów własnych i po punktowej zagrywce Klaudii Alagierskiej prowadziły 6:4. Rzeszowianki bardzo szybko potrafiły zniwelować tę stratę, ale rywalki z Łodzi też nie odpuszczały i mogliśmy oglądać zaciętą walkę obu drużyn. Różnicę jednak ponownie zrobiła zagrywka, tym razem Magdaleny Jurczyk, przy której podopieczne trenera Antigi odnotowały świetną serię, a po punktowym ataku Bajemy prowadziły 15:12. W zespole Michała Maska przede wszystkim brakowało dokładnego przyjęcia, a to automatycznie przekładało się na niską skuteczność w ofensywie. Problemów ze skończeniem swoich ataków nie miała natomiast Jelena Blagojević, która zdobywając kolejne „oczka” pewnie prowadziła swój zespół do zwycięstwa - 22:18. Tym samym to siatkarki Developresu do końca dominowało na boisku, kończąc seta szczelnym blokiem na Veronice Jones-Perry.

 

Czwartą partię ponownie lepiej rozpoczęły zawodniczki ŁKS-u Commercecon Łódź, prowadząc po bloku Julity Piaseckiej 6:3. W szeregach drużyny z Rzeszowa ręki nie zwalniała jednak Bruna Honorio, a jej mocne zagrywki i punktowe ataki pozwoliły gospodyniom nie tylko wyrównać wynik, ale też wyjść na jednopunktowe prowadzenie. Obie drużyny grały bardzo dobrą siatkówkę, lecz to rzeszowianki powiększyły swoją przewagę do dwóch „oczek” po efektownie wygranej długiej akcji, którą Kara Bajema zakończyła uderzeniem z lewego skrzydła - 10:8. Drużyna gości jednak nie spuszczała głów i skrupulatnie odrabiała straty, w końcu doprowadzając do remisu po asie serwisowym Jones-Perry. Od tego momentu niemal do samego końca mogliśmy oglądać zaciętą grę punkt za punkt. W decydującym fragmencie seta dominować zaczęły rzeszowianki, które po kolejnym świetnym ataku Bruny Honorio prowadziły już 23:21. Wtedy jednak podopieczne Michała Maska odnotowały fantastyczną serię i odwróciły losy tego seta, wygrywając go po udanym ataku Julity Piaseckiej oraz doprowadzając do tie-breaka.

 

W decydującej odsłonie już na samym początku kilka punktów przewagi zbudowały sobie siatkarki Developresu. Podopieczne Stephane'a Antigi nie zwalniały ręki na zagrywce, a mocne serwisy sprawiały problemy łodziankom, które nie mogły odnaleźć się w ataku - 6:3. Gospodynie jak natchnione zdobywały kolejne "oczka", a zawodniczki ŁKS-u nie mogły znaleźć sposobu na zatrzymanie dobrze grających rywalek. Tym samym po kolejnym udanej akcji siatkarek z Rzeszowa, zakończonej atakiem Bajemy tablica wyników pokazała 10:7. "Rysice" do samego końca nie dały odebrać sobie zwycięstwa i po świetnej zagrywce Bińczyckiej cieszyły się z ciężko wywalczonych dwóch punktów.


Developres Bella Dolina Rzeszów - ŁKS Commercecon Łódź 3:2 (25:23, 20:25, 25:19, 23:25, 15:11)

MVP: Jelena Blagojević