TAURON 1. Liga: zacięte starcia dla gospodarzy

TAURON 1. Liga: zacięte starcia dla gospodarzy

  • Dodał: Seweryn Czernek
  • Data publikacji: 08.10.2021, 20:45

W ramach rozgrywek TAURON 1. Ligi od środy do piątku mogliśmy obserwować po jednym spotkaniu. Wszystkie pojedynki przyniosły bardzo wyrównaną walkę, w której zwycięstwo odnosili gospodarze.

 

Środa upłynęła pod znakiem zaległego spotkania 2. kolejki, w którym Mickiewicz Kluczbork podejmował u siebie rywali z Tomaszowa Mazowieckiego. Pojedynek lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy szybko wypracowali sobie przewagę. Choć z czasem Lechia doprowadziła do wyrównania, końcówka ponownie należała do kluczborczan, którzy wygrali 25:20. Druga partia od początku toczyła się pod dyktando przyjezdnych, którzy stopniowo powiększali różnicę na swoją korzyść, by zwyciężyć do 17. Bardzo wyrównana była kolejna odsłona, w której z przodu utrzymywali się miejscowi, którzy, mimo ambitnej pogoni rywali w końcówce, zapisali ją na swoim koncie wynikiem 25:22. Czwarty set miał podobny przebieg do drugiego i karty w nim rozdawali tomaszowianie, wygrywając 20:25 i doprowadzając do tiebreaka. W decydującym secie delikatną przewagę w początkowych fragmentach wypracowali sobie gospodarze, którzy już do końca utrzymywali się z przodu, by zwyciężyć do 12, pokonując rywali w całym spotkaniu 3:2.

 

Mickiewicz Kluczbork - Lechia Tomaszów Mazowiecki 3:2 (25:20, 17:25, 25:22, 20:25, 15:12)

 

Dużo zwrotów akcji w czwartkowym starciu zafundowali kibicom siatkarze MKS-u Będzin i Norwida Częstochowa. Rewelacyjny początek zanotowali przyjezdni, szybko budując sobie wysoką, 7-punktową przewagę. Wielką walecznością wykazali się jednak będzinianie, niwelując stratę i wygrywając finalnie tego seta 27:25. Podrażnieni przyjezdni równie mocno rozpoczęli kolejną odsłonę i tym razem, mimo ambitnej walki rywali, zdołali zapisać ją na swoim koncie do 19. Przegrana partia wyraźnie zmobilizowała miejscowych, którzy w kolejnej wrzucili wyższy bieg i dali zawodnikom Norwida solidną lekcję siatkówki, wygrywając wysoko do 13. Częstochowianie ponownie rozwinęli swoje skrzydła w czwartym secie, notując po wyrównanym początku punktową serię i utrzymując przewagę, by zwyciężyć 19:25 i doprowadzić do decydującej partii. Plusligowy spadkowicz w decydującym secie musiał się bardzo postarać, bowiem przyjezdni nie zamierzali dawać za wygraną. Ostatecznie lepiej w końcówce zaprezentowali się właśnie zawodnicy MKS-u, którzy wygrali piątą odsłonę do 13, a całe spotkanie 3:2.

 

MKS Będzin - Norwid Częstochowa 3:2 (27:25, 19:25, 25:13, 25:19, 15:13)

 

Piątek przyniósł pojedynek w Bielsku-Białej, w którym BBTS rywalizował z Gwardią Wrocław, co mogło zwiastować bardzo dobre widowisko. Już pierwszy set pokazał, że oczekiwania te nie są nad wyraz. Obie drużyny grały bardzo wyrównaną siatkówkę, zmieniając się co chwilę na prowadzeniu. Doprowadziło to do długiej i emocjonującej gry na przewagi, z której zwycięsko wyszli wrocławianie, wygrywając 33:35. Kolejna partia miała podobny przebieg, jednak tym razem gospodarze dzięki mocniejszej końcówce zapisali seta na swoim koncie 25:22 i doprowadzili do wyrównania. Napędzeni bielszczanie mocno weszli w trzecią odsłonę, odskakując na kilka punktów, jednak rywale z czasem wyszli na remis. Choć w końcowej fazie lepiej prezentowali się zawodnicy Gwardii i to oni pierwsi wypracowali sobie piłkę setową, set zakończył się zwycięstwem miejscowych 26:24. Czwarta partia rozpoczęła się mocnym wejściem BBTS-u, który szybko odskoczył na 4 "oczka" i w późniejszych fragmentach utrzymywał swoje prowadzenie. Przyjezdni chcieli jednak przedłużyć jeszcze swoje szanse, notując dwie serie punktowe w końcowych akcjach i doprowadzając do remisu. Wrocławianie byli blisko swego, ale nie potrafili wykorzystać żadnej z pięciu szans na zamknięcie seta. Pierwszą piłkę meczową wykorzystali za to zawodnicy z Bielska-Białej, wygrywając tę długą batalię 30:28, a całe spotkanie 3:1.

 

BBTS Bielsko-Biała - Gwardia Wrocław 3:1 (33:35, 25:22, 26:24, 30:28)

Seweryn Czernek

O igrzyskach piszę od niedawna, ale z igrzyskami jestem już od wielu lat. Dziennikarz z wykształcenia i pasji. Fanatyk wielu dyscyplin, a w Poinformowanych zajmuję się siatkówką, biathlonem, biegami narciarskimi, tenisem oraz podnoszeniem ciężarów.