Badminton: Thomas & Uber Cup zainaugurowany

Badminton: Thomas & Uber Cup zainaugurowany

  • Dodał: Bartosz Szafran
  • Data publikacji: 10.10.2021, 00:48

Badmintonowy świat nadrabia pandemiczne zaległości.Tydzień temu zakończył się Sudirman Cup, a już dziś w Aarhus rozpoczęły się drużynowe mistrzostwa świata, czyli Thomas & Uber Cup. W pierwszych meczach fazy grupowej niespodzianek nie zanotowaliśmy.

 

Thomas & Uber Cup to drużynowe mistrzostwa świata mężczyzn i kobiet. Planowo miały odbyć się w ubiegłym roku, ale z oczywistych przyczyn zostały przesunięte. W każdym z turniejów gra po 16 drużyn, podzielonych na cztery grupy. W grupach każdy gra z każdym, w meczu rozgrywane są trzy single i dwa deble. Dwie najlepsze drużyny z każdej grupy awansują do ćwierćfinałów.

 

Najciekawszym wydarzeniem pierwszego dnia turnieju żeńskiego było starcie gospodyń z Malezyjkami, które miało zadecydować o bardzo prawdopodobnym drugim miejscu w grupie. Nacja azjatycka jest stoi zdecydowanie męskim badmintonem, ale i wśród Duńczyków więcej sukcesów odnoszą reprezentanci płci brzydszej. Dziś okazało się, że duńska reprezentacja kobieca jest zdecydowanie silniejsza - punkty dla niej zdobywały Mia Blichfeldt, Line Kjaersfeldt oraz deble Maiken Freuergaard/Sara Thygesen i Amalie Magelund/Freja Ravn. Honorowy punkt dla Malezyjek wywalczyła Edon Xi Quan. W drugim grupy D Chinki pokonały Kanadyjki 5:0, co nie jest niespodzianką. Niestety kontuzji doznała Michelle Li i zapewne nie zagra już w Aarhus, co jest ogromnym osłabieniem ekipy kanadyjskiej.

 

W grupie A mieliśmy dwa starcia azjatycko-europejskie. Nieco więcej emocji było w meczu Indonezyjek z Niemkami, niemniej Azjatki jedyny punkt straciły w ostatnim singlu za sprawą Thuc Puong Nguyen. Japonki, główne obok Chinek faworytki mistrzostw bez straty seta rozgromiły Francuzki. W grupie C Koreanki nie miały najmniejszych problemów z wygraną. Ich rywalki z Tahiti uzbierały w pięciu grach 36 punktów.

 

W męskiej grupie A los skojarzył trzy azjatyckie drużyny o podobnym potencjale oraz Outsidera z Algierii. Indonezyjczycy oczywiście z afrykańską drużyną nie mieli najmniejszych kłopotów, w meczu nie stracili nawet seta. Z kolei wiele emocji i wyrównanej gry było w meczu Tajwanu z Tajlandią. Losy meczu ważyły się do ostatnich lotek, Tajwańczyk Chi Yu Jen miał już w ostatniej grze lotki meczowe, ale ostatecznie przegrał z Suppanyu Avihingsanon. Wcześniej azjatyckie potęgi podzieliły się zwycięstwami w deblach, w grach pojedynczych zaś triumfowali Tien Chen Chou i Kunlavut Vitidsarn. Tajlandczycy bliżej ćwierćfinału.

 

Z kolei w grupie B grają Koreańczycy i trzy europejskie bardzo silne drużyny - Niemcy, Dania i Francja. Przedturniejowe przewidywania dawały grupowy triumf Koreańczykom, o drugie miejsce w tej "grupie śmierci" mieli walczyć gospodarze i Trójkolorowi. Dzisiejsze wyniki zdają się potwierdzać przewidywania. Niemcy przegrali z Koreą, ale zaprezentowali się z naprawdę dobrej strony, tocząc wyrównane boje z wyżej notowanymi rywalami. Fabien Roth sprawił nawet niespodziankę, wygrywając w trwającym 80 minut thrillerze z Kim Donghunem. Duńczycy też nie mieli łatwej przeprawy, ale trudno się dziwić. Francuzi mocno postawili na rozwój badmintona i mają tego teraz efekty. Co prawda już po trzech grach było wiadomo, że to Dania zgarnie komplet punktów, ale Christo Popov urwał seta mistrzowi olimpijskiemu, Viktorowi Axelsenowi, a debel Fabien Delrue/William Velleger zmusili do maksymalnego wysiłku Madsa Pielera Koldinga i Frederika Soegaarda. Także Alex Ranier walczył z Rasmusem Gemke ponad godzinę, przegrywając 20:22 w trzeciej, decydującej partii. W efekcie mecz zakończył się grubo po północy, ale to Duńczycy są bliżej czołowej ósemki mistrzostw.

 

Wyniki Thomas Cup:
Grupa A: Tajwan - Tajlandia 2:3, Indonezja - Algieria 5:0

Grupa B: Korea Południowa - Niemcy 4:1, Dania - Francja 5:0

 

Wyniki Uber Cup:

grupa A: Indonezja - Niemcy 4:1, Japonia - Francja 5:0

grupa C: Korea Południowa - Tahiti 5:0

grupa D: Dania - Malezja 4:1, Chiny - Kanada 5:0

Bartosz Szafran

Od wielu wielu lat związany ze sportem czynnie jako biegający, zawodowo jako sędzia i medyk oraz hobbystycznie jako piszący wcześniej na ig24, teraz tu. Ponadto wielbiciel dobrych książek, który spróbuje sił w pisaniu o czytaniu.