Carabao Cup: Chelsea melduje się w ćwierćfinale
pixabay.com

Carabao Cup: Chelsea melduje się w ćwierćfinale

  • Dodał: Rafał Kozieł
  • Data publikacji: 26.10.2021, 22:59

Chelsea urywa się ze stryczka! W meczu 1/8 Pucharu Ligi Angielskiej piłkarze Thomasa Tuchela zremisowali z Southampton 1:1. W serii rzutów karnych to piłkarze z Londynu zachowali zimną krew i to oni meldują się w kolejnej fazie rozgrywek.

 

Rozgrywki EFL Cup są przez dużą część klubów traktowanych „po macoszemu”, dlatego obaj trenerzy zdecydowali się na wykazanie się piłkarzom, którzy rzadziej lub wcale prezentują się podczas rozgrywek ligowych. Mimo to zdecydowanym faworytem byli piłkarze Chelsea, aktualny lider Premier League.

 

Od pierwszych minut zawodnicy obu zespołów narzucili sobie bardzo wysokie tempo spotkania – agresywny, wysoko postawiony pressing oraz szybkie przenoszenie ciężaru gry na połowę przeciwnika. Gospodarze już w szóstej minucie mogli wyjść na prowadzenie, jednak uderzenie głową Saula Nigueza fantastycznie obronił Fraser Forster. Z biegiem czasu to gospodarze próbowali przycisnąć rywali i zdobyć bramkę. W ekipie „The Blues” aktywny był zwłaszcza Kai Havertz, jednak jego próby za każdym razem bronił bramkarz Southampton. Zawodnicy Ralpha Hasselhutta skupili się głównie na obronie, w związku z czym rzadko niepokoili Kepę Arrizabalagę. Zawodnicy z Londynu z kolei szukali gola i ta sztuka udała im się tuż przed przerwą. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Hakima Ziyecha najwyżej w polu karnym wyskoczył Havertz i strzałem głową pokonał bramkarza „Świętych”, zdobywając bramkę „do szatni”.

 

Druga połowa kapitalnie rozpoczęła się dla drużyny gości, którzy zdobyli bramkę wyrównującą. Po nieco niefrasobliwym wybiciu obrońców Chelsea piłkę na prawej stronie otrzymał Kyle Walker-Peters, który wpadł w pole karne i oddał strzał. Arrizabalaga interweniował tak nieszczęśliwie, że piłkę do siatki z najbliższej odległości wpakował Che Adams. Piłkarze „Świętych” próbowali pójść za ciosem, jednak tym razem hiszpański golkiper „The Blues” nie dał się zaskoczyć. Piłkarze Thomasa Tuchela za wszelką cenę próbowali zdobyć drugiego gola, jednak fantastycznie w bramce Southampton spisywał się Forster, broniąc zarówno zapędy zawodników Chelsea we własnym polu karnym, jak i uderzenia po stałych fragmentach gry. Na kwadrans przed końcem kibice na Stamford Bridge poderwali się z miejsc po strzale Saula, ale fenomenalną interwencją popisał się golkiper gości, broniąc piłkę zmierzającą w okienko bramki. Chwilę później „wejściem smoka” mógł popisać się Oriol Romeu, jednak jego uderzenie kapitalnie obronił Kepa. Im bliżej końca spotkania, tym bardziej spieszyło się zawodnikom obu drużyn. Finalnie jednak żadnej z nich nie udało się przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę i o awansie do ćwierćfinału decydowały rzuty karne.

 

W niej próby nerwów nie wytrzymało trzech zawodników. W zespole gospodarzy „11” nie wykorzystał Mason Mount, natomiast u „Świętych” Kepy nie potrafili pokonać Walcott i Smallbone, dzięki czemu to gospodarze meldują się w ćwierćfinale.

 

Chelsea – Southampton 1:1 (1:0) 4:3 k.

Bramki: 44’ Havertz – 47’ Adams

Chelsea: Arrizabalaga – James, Chalobah, Sarr – Hudson-Odoi, Barkley (67’ Chilwell), Kovacić, Niguez, Alonso – Havertz, Ziyech (67’ Mount)

Southampton: Forster – Valery, Lyanco, Salisu, Walker-Peters – Tella (66’ Walcott), S. Armstrong (78’ Smallbone), Diallo (78’ Romeu), Djenepo (83’ Livramento) – Adams (66’ Long), A. Armstrong

Żółte kartki: Djenepo, Forster

Sędzia: Kevin Friend