TAURON Liga: zaskakująca porażka Radomki w Legionowie
tauronliga.pl

TAURON Liga: zaskakująca porażka Radomki w Legionowie

  • Dodał: Kinga Filipek
  • Data publikacji: 29.10.2021, 19:25

Szóstą kolejkę rozgrywek TAURON Ligi zainaugurował mecz IŁ Capital Legionovii Legionowo z wiceliderem tabeli, czyli zespołem E.LECLERC MOYA Radomki Radom. Niespodziewanie to legionowianki zdominowały ten mecz i pokonały drużynę z Radomia 3:0. Podopieczne trenera Marchesiego przede wszystkim utrzymywały wysoki poziom przyjęcia, a statuetkę MVP zasłużenie otrzymała libero drużyny z Legionowa - Izabela Lemańczyk

 

Faworytkami piątkowego spotkania były siatkarki Radomki Radom. Podopieczne Riccardo Marchesiego świetnie rozpoczęły sezon i poza zaskakującą porażką 2:3 z UNI Opole, w żadnym z pozostałych meczów nie straciły nawet seta. Z kolei legionowianki prezentują raczej tendencję spadkową i mimo dobrego początku, od trzeciej kolejki nie potrafią znaleźć swojej dobrej formy.


Pierwsze akcje meczu nie stały na najwyższym poziomie, a obie drużyny popełniały sporo błędów. Dobry rytm gry szybciej złapały siatkarki z Radomia, które pewnie kończyły swoje ataki i po dotknięciu siatki przez Maję Tokarską prowadziły 8:4. Legionowianki po przerwie na żądanie trenera Chiappiniego stopniowo zaczęły odrabiać straty. Gyselle Silva poprawiła skuteczność w ofensywie, a jej mocne zagrywki zaskakiwały rywalki, które nie potrafiły poradzić sobie w przyjęciu. To właśnie po kolejnym punktowym serwisie Silvy gospodynie zdołały doprowadzić do remisu – 11:11. Od tego momentu mogliśmy oglądać bardzo wyrównaną grę. Oba zespoły wymieniały się zarówno efektownymi akcjami, jak i błędami w polu serwisowym. Drużyna Legionovii dobrą grę przeplatała ze słabszymi momentami, a ich pomyłki szybko wykorzystywały radomianki, które dwukrotnie wychodziły na dwupunktowe prowadzenie – 17:15, 20:18. Jednakże gospodynie za każdym razem potrafiły zniwelować te różnice, a trafione zmiany w końcówce, kiedy na boisku pojawiły się Diana Dąbrowska i Daria Szczyrba zadecydowały o rozstrzygnięciu tego seta. W szeregach Radomki w ważnych momentach mylić zaczęła się Katarzyna Zaroślińska-Król, a gospodynie zakończyły premierową odsłonę punktowym blokiem – 25:22.


W drugiej partii niestety oba zespoły wciąż nie potrafiły odnaleźć się na linii zagrywki, a gdy swój serwis zepsuła Silva, a Erkerk pomyliła się w ataku, to Radomka odskoczyła na dwa punkty – 4:6. Jednak legionowianki rozpędzały się z akcji na akcję. Gospodynie bardzo dobrze grały w przyjęciu i bloku, a gdy Maja Tokarska zatrzymała atak Alexandry Lazić, doprowadziły do wyrównania. Natomiast w drużynie gości zdecydowanie spadła skuteczność, szczególnie na lewym skrzydle, gdzie słabo prezentowała się Aleksandra Wójcik. Tym samym, gdy Olivia Różański popisała się świetnym uderzeniem, a punkt blokiem dołożyła Gryka, wynik wynosił 14:12 dla Legionovii. Podopieczne Alessandro Chiapinniego długo utrzymywały się na prowadzeniu i kontynuowały swoją pewną grę. W końcówce to jednak siatkarki Radomki Radom złapały drugi oddech i potrafiły odbudować swoją dyspozycję. W ofensywie znów mogliśmy oglądać świetnie prezentującą się Zaroślińską-Król, a dzięki jej mocnym atakom radomianki doprowadziły do wyrównania - 22:22. Emocji nie zabrakło do samego końca, gdyż podopieczne Riccardo Marchesiego już cieszyły się ze zwycięstwa po potrójnym bloku, jednak wtedy o challenge poprosił trener Chiappini, a wideoweryfikacja potwierdziła błąd dotknięcia siatki. Tym samym gra została wznowiona, a legionowianki świetnie wykorzystały otrzymaną szansę i po ataku Różański z lewej flanki wygrały drugą odsłonę – 28:26.

 

Zmotywowane siatkarki Legonovii fantastycznie rozpoczęły kolejnego seta i po serii punktowych bloków Mai Tokarskiej prowadziły 5:1. Świetną serię gospodyń przerwał atak Marković i to właśnie punkty zdobywane przez tą zawodniczkę zbliżyły zespół gości do remisu. Legionowianki jednak kontynuowały dobrą grę i ponownie powiększyły swoją przewagę. W szeregach gospodyń przede wszystkim bardzo dobrze działała linia przyjęcia, a to automatycznie przekładało się na dobre rozegranie i skuteczne ataki. Oprócz tego zawodniczki trenera Chiapinniego świetnie ustawiały się w bloku, przez który nie mogły przebić się rywalki – 14:8. Z kolei problemy drużyny z Radomia zaczynały się na linii zagrywki, gdzie wciąż pojawiało się bardzo dużo błędów. Słabo wyglądał również element przyjęcia oraz skuteczność skrzydłowych. Gospodynie jednak również nie były nieomylne, co zdołały wykorzystać przyjezdne i tym samym przy serwisie Marković odrobiły kilka cennych „oczek” – 18:14. Drużyna Legionovii jednak do samego końca utrzymała wysoki poziom i nie pozwoliła rywalkom na odwrócenie losów tego spotkania. Gdy kolejnym efektownym atakiem popisała się Olivia Różański, to legionowianki mogły cieszyć się z bardzo ważnego zwycięstwa – 25:17

 

IŁ Capital Legionovia Legionowo – E.LECLERC MOYA Radomka Radom 3:0 (25:22, 28:26, 25:17)
MVP: Izabela Lemańczyk