EBL: kompromitacja Trefla w ostatniej kwarcie meczu
Andrzej Romański/PLK

EBL: kompromitacja Trefla w ostatniej kwarcie meczu

  • Dodał: Marcin Weiss
  • Data publikacji: 07.11.2021, 19:25

W niedzielnym spotkaniu dziesiątej kolejki Energa Basket Ligi drużyna Anwilu Włocławek pokonała u siebie Trefl Sopot 81:61. Spotkanie było bardzo wyrównane przez pierwsze trzy kwarty, ale w ostatniej odsłonie występ gości był całkowitą kompromitacją — kwarta przegrana 6:28 spowodowała, że to gospodarze zgarnęli wygraną.

 

Przed rozpoczęciem meczu dość wyraźnym faworytem wydawali się podopieczni Przemysława Frasunkiewicza, którzy z bilansem 7-2 zajmowali miejsce w czołówce polskiej ligi. Pierwsze pięć minut spotkania wskazywało na to, że wszystko pójdzie zgodnie z planem gospodarze, którzy objęli prowadzenie 13:5. Od tego momentu do głosu doszli jednak goście, którzy najpierw przeprowadzili serie 13 kolejnych punktów i zakończyli kwartę, prowadząc 21:18. Drugą odsłonę Trefl rozpoczął od kolejnej, tym razem 7-punktowej serii, po której prowadzenie sopocian osiągnęło dziesięć oczek. W końcu o czas poprosić musiał trener Frasunkiewicz, którego zawodnicy trafiali na skuteczności 30% z gry, przy 46% po stronie przeciwników. Przerwa przyniosła odpowiednią reakcję zawodników, którzy z miejsca poprawili swoją grę i w ciągu pięciu minut zmniejszyli stratę do jednego punktu. W samej końcówce niewielu się zmieniło i goście schodzili na przerwę z prowadzeniem 37:35.

 

Początek trzeciej kwarty no kolejna już seria punktowa gości, którzy w ciągu pierwszy trzech minut odskoczyli rywalom na osiem oczek. Przewaga nie utrzymała się jednak zbyt długo, ponieważ u gospodarzy przebudzili się Bell oraz Petrasek, których punkty pozwoliły Anwilowi na objęcie prowadzenie 53:49 na niecałe dwie minuty przed końcem odsłony. Ostatnie sześć punktów w kwarcie zdobyli z kolei koszykarze Trefla i to oni wchodzili w ostatnie dziesięć minut z lepszej pozycji. Czwarta kwarta okazała się jednak całkowitą kompromitacją zawodników Trefla, którzy pierwsze sześć minut odsłony przegrali 0:15! Tym samym Anwil miał aż trzynaście oczek przewagi i był praktycznie pewny ósmej wygranej w sezonie. Dodatkowo formę strzelecką zza łuku odnalazł Mathews i po jego dwóch kolejnych trafieniach włocławianie prowadzili 74:57. Ostatecznie gospodarze wygrali 81:61.

 

Anwil Włocławek — Trefl Sopot 81:61 (18:21, 17:16, 18:18, 28:6)

 

Anwil: Mathews 20, Bell 17, Łączyński 14, Bigby-Williams 12, Petrasek 10, Kowalczyk 3, Woroniecki 3, Olesinski 2, Bojanowski, Gallus

 

Trefl: Kolenda 16, Moten 11, Young 8, Gruszecki 7, Leończyk 7, Lindbom 6, Sharma 4, Franke 2, Olechnowicz, Łałak, Lawa

Marcin Weiss – Poinformowani.pl

Marcin Weiss

Zarywam noce dla amerykańskiej ligi NBA, ale moje sportowe zainteresowania wykraczają daleko poza koszykówkę. Skoki, żużel, tenis, snooker — zwyczajnie wszystko.