PlusLiga: ZAKSA na zwycięskiej ścieżce, pewny triumf nad Ślepskiem
PI0TR SUMARA/PLS

PlusLiga: ZAKSA na zwycięskiej ścieżce, pewny triumf nad Ślepskiem

  • Dodał: Kinga Filipek
  • Data publikacji: 20.11.2021, 19:06

Niepokonana w tym sezonie Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle w 8. kolejce PlusLigi zmierzyła się z drużyną Ślepska Malow Suwałki. Wicemistrzowie Polski od początku do końca kontrolowali spotkanie i pokonując suwałczan 3:0, zapisali na swoim koncie kolejne zwycięstwo.


Gospodarze od samego początku spotkania zaczęli dyktować warunki gry. Kamil Semeniuk i Aleksander Śliwka pewnie kończyli swoje ataki, a ich szczelny blok zatrzymywał uderzenia suwałczan i tablica wyników pokazała 6:1 dla ZAKSY. Problemy Ślepska natomiast zaczynały się od niedokładności w przyjęciu. Goście nie radzili sobie z mocnymi serwisami rywali, a ataki z sytuacyjnych piłek często były zatrzymywane przez bardzo dobrze ustawiany blok ekipy z Kędzierzyna. Natomiast kędzierzynianie pewnie rozgrywali kolejne akcje, a Marcin Janusz wykorzystywał wszystkie strefy ataku, na których nie zawodzili jego koledzy. Tym samym, gdy kolejnym udanym uderzeniem popisał się Łukasz Kaczmarek, gospodarze prowadzili 14:6. Wicemistrzowie Polski od początku narzucili wysoki poziom gry i kontynuowali go do końca seta, a rywale mimo lepszej dyspozycji w końcówce nie byli w stanie zatrzymać rozpędzonych kędzierzynian. Ostatni punkt dla ZAKSY zdobył Kamil Semeniuk i to podopieczni Gheorghe Cretu zapisali na swoim koncie pierwszą odsłonę - 25:17.


Drugi set rozpoczął się od wymiany udanych akcji obu drużyn. Jednak gdy atakiem ze środka popisał się Huber, a w aut uderzył Buchowski, to ZAKSA jako pierwsza zbudowała sobie dwa punkty przewagi - 5:3. Suwałczanie poprawili przyjęcie, ale wciąż mieli problem w polu serwisowym, gdzie często popełniali błędy. Zarówno na zagrywce, jak i w ataku ręki nie zwalniali za to gospodarze i mimo o wiele bardziej wyrównanej gry obu zespołów to oni cały czas utrzymywali się na prowadzeniu. Gdy Śliwka zaskoczył rywali asem serwisowym, a wideoweryfikacja potwierdziła, że Semeniuk trafił swoim atakiem w boisku, przewaga ZAKSY wzrosła do pięciu „oczek” - 15:10. Goście próbowali gonić wynik, ale błędy własne popełniane w ofensywie i na linii zagrywki nie pomagały w odrabianiu strat. Sytuacja zmieniła się, gdy asem serwisowym popisał się Bołądź, a piłki na lewym skrzydle zaczął wykorzystywać Łukasik i przewaga gospodarzy stopniała do dwóch punktów - 19:17. Końcówka obfitowała w wiele długich i interesujących wymian, jednak wicemistrzowie Polski nie dali sobie odebrać zwycięstwa w secie, którego zakończył błąd serwisowy Cezarego Sapińskiego.

 

Początek kolejnej partii ponownie należał do drużyny z Kędzierzyna. Gospodarze świetnie ustawiali się w bloku, a gdy Łukasik przestrzelił swój atak, prowadzili 4:0. Serię kędzierzynian przerwał Bartłomiej Bołądź, ale i to nie zatrzymało wicemistrzów Polski. Zawodnicy ZAKSY pewnie rozgrywali swoje akcje i po bloku Norberta Hubera powiększyli swoją przewagę do siedmiu punktów - 11:4. Suwałczanie zdołali poprawić swoją grę i odrobić kilka „oczek”, ale to wciąż było za mało na świetnie dysponowanych graczy z Opolszczyzny. W szeregach ZAKSY świetnie funkcjonowały elementy bloku i obrony, a w ofensywie nie zawodzili Łukasz Kaczmarek i Aleksander Śliwka. Tym samym po kolejnym udanym ataku przyjmującego z lewej flanki gospodarze umocnili się na prowadzeniu - 17:11. Kędzierzynianie do samego końca dyktowali warunki gry i mogli cieszyć się z pewnego triumfu po efektownym uderzeniu Bartłomieja Klutha z prawego skrzydła.


Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - Ślepsk Malow Suwałki 3:0 (25:17, 25:22, 25:18)

MVP: Łukasz Kaczmarek