NHL: Calgary, Pittsburgh i siedem serii karnych

NHL: Calgary, Pittsburgh i siedem serii karnych

  • Dodał: Remigiusz Nowak
  • Data publikacji: 30.11.2021, 10:46

W poniedziałek w NHL grały głównie ekipy z dołów tabeli, jedyne spotkanie drużyn dobrze radzących sobie w tym sezonie to mecz w Calgary, gdzie Flames spotkało się z Penguins. Do wyłonienia zwycięzcy potrzebne było aż siedem serii rzutów karnych. 

 

Mecz w Calgary był bardzo oszczędny w bramki. Pierwszą kibice zobaczyli dopiero w 29. minucie gdy Lucić szybką akcję zakończył celnym strzałem. Płomienie miały potem jeszcze dobre okazje do podwyższenia wyniku, ale na posterunku Pingwinów świetnie radził sobie Tristan Jarry. Wyrównanie przyszło w 53. minucie, a stało się to zaledwie siedem sekund po rozpoczęciu się kary dla gracza gospodarzy. Pittsburgh po wznowieniu w tercji Calgary przejął krążek, do środka zagrywał Crosby. Lot gumy w powietrzu zmienił Guentzel, ta jeszcze musnęła łyżwę Taneva, czym kompletnie zaskoczyła Markstroma. Miejscowi bardzo próbowali zakończyć spotkanie w regulaminowym czasie gry, ale wciąż nie udawało im się pokonać golkipera gości. 

 

W dogrywce główne role wciąż odgrywali bramkarze, co spowodowało serię rzutów karnych. Tutaj w trzeciej rundzie nastąpiło obustronne trafienie (Gaudreau i Letang) potem długo Markstrom i Crosby okazywali się lepsi od graczy z pola. Dopiero w siódmej kolejce Backlund pewnym ruchem umieścił gumę w siatce, w odpowiedzi McGinn przy akompaniamencie gwizdów publiczności nie dał rady odpowiedzieć bramką i mecz zakończył się zwycięstwem Flames.

 

Calgary Flames - Pittsburgh Penguins 2:1k. (0:0, 1:0, 0:1, 0:0d., k.2:1).

 

Do sporej niespodzianki doszło w Winnipeg, gdzie Arizona Coyotes pokonało miejscowych 1:0. Bohaterem spotkania należy uznać golkipera Kojotów Karela Vejmelkę, który obronił 46 strzałów rywali. Jego koledzy oddali tylko 15 celnych uderzeń, za to jeden z nich był skuteczny i Arizona odniosła piąte zwycięstwo w tym sezonie.

 

Winnipeg Jets - Arizona Coyotes 0:1 (0:0, 0:1, 0:0).

 

W meczu z Buffalo Sabres rozstrzelało się Seattle Kraken, które w pierwszej tercji wygrało 3:0, co wobec kolejnych remisowych odsłon dało debiutantom w NHL pewne zwycięstwo 7:4.

 

Buffalo Sabres - Seattle Kraken 4:7 (0:3, 2:2, 2:2).

 

Montreal Canadiens - Vancouver Canucks 1:2 (1:1, 0:1, 0:0).