Piłka ręczna - MŚ kobiet: różnice poziomów podczas pierwszego dnia turnieju
PGNiG Superliga

Piłka ręczna - MŚ kobiet: różnice poziomów podczas pierwszego dnia turnieju

  • Dodał: Aleksandra Suszek
  • Data publikacji: 02.12.2021, 22:30

Choć pierwszy mecz tegorocznych mistrzostw świata szczypiornistek odbył się w środę, to dopiero w czwartek zawody ruszyły pełną parą. Łącznie rozegrano siedem spotkań i praktycznie wszystkie z nich rozstrzygnęły się dużą różnicą punktową. 

 

Grupa E

 

W Llirii rywalizują między innymi reprezentantki Polski. Biało-Czerwone swój pierwszy mecz rozegrają jednak dopiero jutro, a dziś o zwycięstwo walczyły reprezentacje Niemiec i Czech. Nasze zachodnie sąsiadki dość łatwo rozprawiły się z rywalkami, już na początku budując sobie wyraźną przewagę. Niemki lepiej wyglądały w ofensywie, dzięki czemu pierwszą połowę zakończyły z wynikiem 17:11. Kolejna odsłona była już odrobinę lepsza w wykonaniu Czeszek, ale utrzymany dystans punktowy pozwolił podopiecznym Michaela Bieglera odnotować pewne zwycięstwo na inaugurację turnieju. Węgierki również zaliczą mecz otwarcia do udanych, bowiem udało im się pokonać Słowaczki, które na tym czempionacie ostatni raz pojawiły się w 1995 roku. Brązowe medalistki z 2014 roku nie miały jednak wcale zwycięstwa podanego na tacy. Przeciwniczki co prawda nie były tak skoncentrowane w pierwszej połowie, ale im bliżej końca spotkania, tym poprawiały swoją grę. Ostatecznie, po grze jak równy z równym w drugiej odsłonie, Węgierki zwyciężyły sześcioma bramkami.

 

Niemcy - Czechy 31:21 (17:11)
Węgry - Słowacja 35:29 (19:14)

 

Grupa F

 

Prawdziwa deklasacja rywalek miała miejsce w Granollers, gdzie stałe bywalczynie czempionatu rywalizowały z dużo słabszą Tunezją. Różnica klas między Dunkami, a rywalkami z Afryki była naprawdę widoczna. Tunezyjki popełniały masę błędów i grały na bardzo niskiej skuteczności w ataku. Faworytki tego spotkania nie potrzebowały dużo czasu, by wypracować sobie imponującą przewagę i bez problemów utrzymały ją do końca. Powody do radości mogą mieć także Koreanki, które równie pewnie prezentowały się na boisku podczas meczu z reprezentacją Republiki Kongo. Najpierw trzy gole na otwarcie spotkania, a później dobre interwencje bramkarki były kluczem do sukcesu drużyny z Azji. Na przerwie Koreanki prowadziły jedenastoma bramkami, ale to jednak nie był koniec, bo w drugiej połowie powiększyły dystans do 37:23. Bohaterką zdecydowanie była Sora Kim, która zagrała ze stuprocentową skutecznością i zdobyła sześć bramek.

 

Dania - Tunezja 34:16 (16:8)
Korea - Republika Kongo 37:23 (22:11)

 

Grupa G

 

Całkiem sporym zaskoczeniem może być na pewno wynik spotkania Chorwacja - Brazylia. Brązowe medalistki poprzednich mistrzostw Starego Kontynentu nie poradziły sobie z rywalkami z Ameryki. Jakkolwiek wyrównana była druga część spotkania, tak właśnie ta pierwsza miała ogromny wpływ na końcowy wynik. Wówczas Chorwatki miały problemy z ukończeniem swoich akcji, co skrzętnie wykorzystywały Canarinhas. Dla reprezentacji Paragwaju są to dopiero czwarte mistrzostwa świata, ale ich początek nie miał dla niej pozytywnego wydźwięku. Pierwsze rywalki, czyli Japonki całkowicie zdominowały to spotkanie. To one znacznie częściej miały piłkę w posiadaniu i potrafiły zamienić to w cenne punkty. Skuteczność w ofensywie Paragwajek nie wyniosła nawet 50%, stąd tak słaby wynik w końcówce.

 

Chorwacja - Brazylia 25:30 (12:18)

Japonia - Paragwaj 40:17 (19:10)

 

Grupa H

 

Wysokim zwycięstwem popisały się także Austriaczki. Podobnie jak w większości czwartkowych spotkań, główną rolę odegrała premierowa odsłona. Reprezentantki Austrii rzucały do bramki przeciwniczek jak szalone i co więcej, robiły to bardzo dobrze. Na dziewięciu bramkach przewagi jednak się nie skończyło - w drugiej partii, która przebiegała spokojniej i bardziej wyrównanie, dorzuciły jeszcze dwa "oczka" i ostatecznie zwyciężyły w Torrevieji.

 

Austria - Chiny 38:27 (22:13) 

 

Aleksandra Suszek – Poinformowani.pl

Aleksandra Suszek

Od dziecka jestem zagorzałym kibicem Biało-Czerwonych. Najbliżej mi do siatkówki i skoków narciarskich, jednak śledzę prawie każde zawody, w których występują nasi reprezentanci. Na portalu zajmuję się głównie siatkowką, piszę także o piłce ręcznej, lekkoatletyce, wioślarstwie, szermierce i łyżwiarstwie figurowym.