Biathlon - PŚ: Olsbu Roiseland najlepsza w pościgu, Żuk na odległej pozycji
Steffen Prößdorf, CC BY-SA 4.0 , via Wikimedia Commons

Biathlon - PŚ: Olsbu Roiseland najlepsza w pościgu, Żuk na odległej pozycji

  • Dodał: Mateusz Kirpsza
  • Data publikacji: 04.12.2021, 13:45

Marte Olsbu Roiseland zwyciężyła sobotni bieg pościgowy w szwedzkim Ostersund. Norweżka dzięki dobrej postawie na strzelnicy awansowała, aż z dwunastej lokaty. Podium uzupełniły Francuzki Anais Bescond oraz Anais Chevalier-Bouchet. Polskę reprezentowała jedynie Kamila Żuk, która zajęła odległą 50. lokatę. 

 

Bieg pościgowy zawsze wzbudza wielkie emocje wśród kibiców biathlonu. Jako pierwsza na trasę wybiegła Lisa Theresa Hauser, czyli zwyciężczyni czwartkowego sprintu. Pierwszą rundę pokonała razem z Elvirą Oeberg oraz Hanną Solą. Już pierwsza wizyta na strzelnicy dość dużo namieszała w stawce. Z prowadzącej trójki jako jedyna Hauser nie biegała karnej rundy. Oeberg musiała pokonać 150 metrów dodatkowego biegu, a Sola, aż 300 metrów. Awans o cztery pozycje zanotowała Francuzka Chevalier, dzięki bezbłędnemu strzelaniu. Do pierwszej piątki przedarły się również Marte Olsbu Roiseland oraz Lena Haecki ze Szwajcarii. Kamila Żuk raz spudłowała, lecz utrzymała 41. pozycję. 

 

W pościg za prowadzącą Hauser rzuciła się Elvira Oeberg. Momentalnie odrobiła 25 sekund straty i wraz z Austriaczką i Francuzką przybiegła po raz drugi na strzelnicę. Tym razem wszystkie trzy pierwsze zawodniczki uporały się dość sprawnie i szybko ze strzelaniem. Żadna z nich nie była obligowana do pokonania karnej rundy. Również bezbłędna była Olsbu Roiseland. Wybiegła ze strzelnicy z około 20-sekundową stratą do prowadzącej grupy. Tuż za Norweżką na punkcie pomiaru czasu zameldowały się Franciska Preuss oraz Anais Bescond. Niestety kolejna wizyta strzelecka nie była udana dla Kamili Żuk. Polka, aż trzykrotnie spudłowała, spadając do szóstej dziesiątki. 

 

Młodsza z sióstr Oeberg pokazuje od początku sezonu, że jest w niesamowitej formie biegowej. Nie zamierzała pozostać za plecami Hauser i Chevalier. Rozpoczęła samotny bieg, powiększając przewagę nad rywalkami. Jednak strzelnica zweryfikowała tę ucieczkę. Szwedka zanotowała, aż dwa pudła, spadając na szóstą lokatę. Również karne rundy musiały pokonać Olsbu i Chevalier. W przeciwieństwie do rywalek z trasy Austriaczka Hauser ponownie była bezbłędna i wybiegła z około 20-sekundową przewagą nad resztą stawki. Do grupy walczącej o podium dołączyła również Hanna Oeberg, która świetnie prezentowała się na trasie biegowej. 

 

Forma biegowa Hauser w sobotnim biegu dość dużo pozostawiała do życzenia. Ponownie grupa pościgowa dogoniła Austriaczkę i wszystkie razem wbiegły na ostatnie strzelanie. Każda z biathlonistek starała się nie popełnić błędu. Ta sztuka udała się Roiseland, Chevalier, Bescond oraz Hauser, które wybiegły w pogoni za zwycięstwem. Obie siostry Oeberg spudłowały jednokrotnie, więc zostały wyłączone z walki o podium. Najlepiej na trasie prezentowała się Norweżka, która jako pierwsza przecięła linię mety. Drugie miejsce zajęła Anais Bescond ze stratą 4.8 sekundy do zwyciężczyni. Podium uzupełniła inna Francuzka Anais Chevalier-Bouchet. Finalnie czwarta lokata przypadła Hauser, która straciła do Chevalier zaledwie 0.9 sekundy. Kamila Żuk z siedmioma karnymi rundami zajęła 50. pozycję. Wciąż oczekujemy na pierwsze punkty zdobyte przez polskich biathlonistów w tym sezonie.

 

WYNIKI:
1. Marte Olsbu Roiseland (Norwegia) 32:20.06 (1)

2. Anais Bescond (Francja) +4.8 (0)

3. Anais Chevalier-Bouchet (Francja) +7.0 (1)

4. Lisa Theresa Hauser (Austria) +7.9 (0)

5. Franciska Preuss (Niemcy) +18.8 (2)

...

50. Kamila Żuk +4:57.8 (7)

Mateusz Kirpsza – Poinformowani.pl

Mateusz Kirpsza

Pismak nie gardzący żadną formą sportu. Uwielbiający nie tylko aktywność fizyczną, lecz również dobrą rockową muzykę i książkę.