Piłka ręczna - MŚ kobiet: Węgierki, Koreanki i Argentynki wytrzymały ciśnienie
Paweł Bejnarowicz - ZPRP

Piłka ręczna - MŚ kobiet: Węgierki, Koreanki i Argentynki wytrzymały ciśnienie

  • Dodał: Miłosz Szade
  • Data publikacji: 04.12.2021, 22:23

Czwarty dzień mistrzostw świata w Hiszpanii przyniósł nam zarówno bardzo wyrównane pojedynki, jak i dominacje jednej ze stron. W każdej z grup, które rozgrywały dzisiaj swoje mecze, znaleźć można po jednym w wymienionych typów spotkań.

 

Grupa E

 

Rywalizacja w grupie E rozpoczęła się od starcia Niemek ze Słowenkami. Wynik powielił się z przedmeczowymi oczekiwaniami. Niemki zaczęły budować przewagę już od pierwszego gwizdka - po sześciu minutach prowadziły 5:1. Słaby początek Słowenek nie zmusił ich do złożenia broni. W kolejnych minutach nieco się podniosły i w 16. minucie zmniejszyły stratę do dwóch bramek (10:8). Kolejne fragmenty meczu przebiegały już jednak wyłącznie pod dyktando Niemek. Do szatni schodziły one z pięcioma bramkami na plus (17:12), a w drugiej odsłonie meczu stale odskakiwały od przeciwniczek. W meczu numer dwa Węgierki okazały się lepsze od Czeszek. Na wyróżnienie zasłużyła przede wszystkim Katrin Gitta Klujber - zdobyła blisko 30% bramek swojego zespołu, bo trafiała aż 11 razy.

 

Słowacja - Niemcy 22:36
Węgry - Czechy 32:29


Grupa F

 

Najbardziej wyrównany jak do tej pory mecz w grupie F odbył się pomiędzy Koreą Południową a Tunezją. Koreanki z Eun Hee Ryu i Lee Mi-gyeong na czele dobrze weszły w to spotkanie, ale Tunezyjki nie pozostawały im dłużne. Obie strony się nie zatrzymywały, efektem czego pierwsza połowa zakończyła się remisem 14:14. W drugiej ekipa z Azji cały czas była o krok bliżej od zwycięstwa, jednak stale czuła na sobie oddech rywalek i do końca nie mogła być pewna swego. Drugi mecz przebiegł zupełnie inaczej. Różnica klas między Dunkami a zawodniczkami z Republiki Konga była aż nadto widoczna. Faworytki kontrolowały te rywalizacje w stu procentach.

 

Korea Południowa - Tunezja 31:29 
Republika Kongo - Dania 18:33

 


Gruba G

 

Reprezentacja Chorwacji nie miała litości dla Paragwaju. Zawodniczki z Europy rzuciły łącznie ponad dwa razy więcej bramek od swoich rywalek. Żadna piłkarka z bałkańskiego zespołu nie trafiła więcej niż sześć razy. Ciekawie potoczył się pojedynek Brazylijek z Japonkami. Azjatki prezentowały się znacznie lepiej w pierwszej połowie, ale w drugiej to Brazylijki przejęły inicjatywę i sięgnęły po drugie zwycięstwo z rzędu. Rozstrzelała się zwłaszcza Adriana Cardoso, która siedmiokrotnie wpisywała się na listę strzelczyń.

 

Paragwaj - Chorwacja 16:38
Japonia - Brazylia 25:29


Gruba H

 

W spotkaniu przeciwko Austrii Argentynki nie powtórzyły fatalnych błędów z meczu otwarcia przeciwko Hiszpanii. W starciu z gospodyniami turnieju zespół z Ameryki Południowej radził sobie dobrze tylko w pierwszej połowie. W drugiej całkowicie zgasł, rzucając zaledwie  3 bramki przez 30 minut. Tym razem rozkład trafień nie uległ awarii. Do przerwy Argentynki wygrywały 18:14 i nie zacięły się w drugiej części. Austriaczki prezentowały się obiecująco, ale nie na tyle, aby zgarnąć komplet punktów. Cienia szansy nie miały za to Chinki. Hiszpanki zdominowały je bowiem na własnym terenie, wygrywając aż 33:17.

 

Austria - Argentyna 29:31
Chiny - Hiszpania 17:33