PHL: wielkie strzelanie Sanoka, koronawirus w Katowicach
Antoni Zgliński

PHL: wielkie strzelanie Sanoka, koronawirus w Katowicach

  • Dodał: Remigiusz Nowak
  • Data publikacji: 05.12.2021, 22:03

Spośród czterech spotkań PHL zaplanowanych na niedzielę odbyły się tylko trzy. Hitowy mecz na szczycie Unii Oświęcim z GKS-em Katowice został odwołany z powodu wykrycia koronawirusa SARS-CoV-2 w ekipie ze Śląska.

 

Serwis internetowy GKS-u podał, że w niedzielę rano klub poznał wyniki badań dwóch hokeistów tej drużyny, u których występowały objawy COVID-19. Z racji potwierdzenia choroby u graczy ekipa zawiesiła treningi, część z niej ma zostać poddana kwarantannie, ponadto wystąpiono o zmianę terminów kilku najbliższych spotkań. 

 

Ciekawy wynik zanotowano w Sanoku, gdzie miejscowym udało strzelić się siedem bramek Cracovii. Po zaciętej pierwszej tercji gospodarze zaczęli odjeżdżać krakowianom w kolejnej osłonie, którą wygrali 3:1, w trzeciej dokonując dzieła zniszczenia. Wysoką formą wykazał się Aleksi Hamalainen, który do trzech goli dołożył dwie asysty, Fin szczególnie dał się "Pasom" we znaki w nieudanej dla nich drugiej części gry. Pięć z siedmiu trafień sanoczanie zaliczyli do 32. minuty, potem trener Cracovii zdecydował się na zmianę między słupkami, Zabolotnego zastąpił Pieriewozczikow.

 

Ciarko STS Sanok - Comarch Cracovia 7:3 (2:2, 3:1, 2:1).

 

Sporo stracha hokeistom z Tychów napędziło Podhale Nowy Targ. Tyszanie mieli dużą przewagę w starciu z Szarotkami, ale nie potrafili tego udowodnić strzelając więcej goli. Do 52. minuty utrzymywał się remis 2:2, w tejże to minucie pełną pulę punktów dla tyszan ustrzelił Michał Kotlorz. Nowotarżanie swoją skuteczność zawdzięczają głównie Andriejowi Czwanczikowowi, który dwukrotnie pokonał Kamila Lewartowskiego.

 

Tauron Podhale Nowy Targ - GKS Tychy 3:2 (1:1, 1:1, 0:1).

 

Po raz drugi z rzędu o wyniku spotkania GKS-u Jastrzębia - Zdrój zadecydowały rzuty karne, po raz kolejny jastrzębianie wyszli z tej próby zwycięsko, trudno by im jednak było gdyby nie Egil Kalns. Łotysz zdobył dwa gole w regulaminowym czasie gry z Zagłębiem Sosnowiec, w rzutach karnych w pierwszej kolejce rozprawił się z Fiłonienką, w szóstej ponownie pokonał golkipera gospodarzy, co wobec niepowodzenia Dominika Nahunko pozwoliło uratować część punktów Mistrzom Polski.

 

Zagłębie Sosnowiec - GKS Jastrzębie - Zdrój 3:2k. (0:1, 1:0, 1:1, d.0:0, k.1:2).