Badminton - MŚ: kolejne niespodzianki w męskim singlu

Badminton - MŚ: kolejne niespodzianki w męskim singlu

  • Dodał: Bartosz Szafran
  • Data publikacji: 14.12.2021, 21:55

Trzeci dzień badmintonowych mistrzostw świata w Huelvie przyniósł kolejne porażki rozstawionych singlistów. Sensacją dnia jest jednak odpadnięcie rozstawionego z jedynką chińskiego miksta Siwei Zheng/Yaqiong Huang.

 

O porażce Michała Rogalskiego z Kevinem Cordonem pisaliśmy TUTAJ. Dziś rozegrano połowę meczów II rundy we wszystkich grach, ale najwięcej działo się właśnie w męskim singlu. Pierwszą niespodzianką była porażka Kenty Nishimoto z Lakyshą Sen z Indii po najdłuższym i najbardziej emocjonującym meczu dnia. W ten sposób Japończycy stracili drugiego kandydata do medalu, pozostał im tylko Kanta Tsuneyama, bo odpadł dziś też Koki Watanabe. Sensacją zakończyło się też starcie Tien Chen Chou z Lu Gang Zu. Po niemal równie zaciętym boju Chińczyk wyeliminował rozstawionego z czwórką Tajwańczyka. W ten sposób z rozstawionych w górnej połówce drabinki pozostał już tylko Kidambi Srikanth. Hindus wyeliminował dziś innego z młodych Chińczyków, Li Shi Feng.

 

Inaczej jest w singlu pań, w którym rozstawione trzymają się dobrze. Tai Tzu Ying wygrała pewnie z Jewgienią Kosetską, jeszcze efektowniej z rywalką rozprawiła się obrończyni tytułu mistrzowskiego. Pusrala Sindhu Słowaczce Martinie Repisce oddała w całym meczu 16 punktów. W 3. rundzie znalazły się też Kanadyjka Michelle Li, Dunka Mia Blichfeldt i Chinka Bing Jiao He. Chinka Yue Han wdarła się do czołówki mistrzostw bez gry - otrzymała walkowera od Caroliny Marin. Honoru Europy stara się bronić Kirsty Gilmour. Szkotka wyeliminowała dziś rozstawioną z numerem 15. Yeo Jia Min z Singapuru i teraz zagra z Tai Tzu Ying.

 

W deblu męskim w górnej połówce drabinki mieliśmy sporo wycofań przed turniejem, więc mecze drugiej rundy bez wychodzenia na kort wygrali szkoccy bracia Christopher i Matthew Grimley oraz Japończycy Keiichiro Matsui i Yoshinori Takeuchi. Druga szkocka para, Alexander Dunn i Adam hall przegrała z Malezyjczykami Goh Sze Fei i Nur Izzuddin. Z europejskich par w grze o ćwierćfinał zobaczymy w czwartek też Francuzów Fabiena Delrue i Williama Villegera, którzy pokonali rozstawionych z 13. Anglików Bena Lane i Seana Vendy.

 

Praktycznie wyłącznie rozstawione pary wygrywały dziś w deblu pań. Chinki Qingchen Chen i Yifan Jia nie miały trudnego zadania, bo grały z Peruwiankami. Wicemistrzynie olimpijskie w drugim secie straciły tylko cztery punkty. Dobrą formę pokazały Gabriela i Stefani Stoeva. Bułgarkie siostry odprawiły Turczynki Bengisu Ercetin i Nazlican Inci. Teraz zagrają z Chloe Birch i Lauren Smith. Angielki pokonały dziś parę brazylijską. W 3. rundzie są też dwie pary japońskie, uznawane obok Chinek za główne kandydatki do tytułu mistrzowskiego.

 

Z turniejem pożegnała się chińska para mieszana Siwei Zheng/Yaqiong Huang. To sensacja na miarę wczorajszej porażki Viktora Axelsena. Chińczycy bronili tytułu mistrzowskiego, w Tokio na igrzyskach sięgnęli po srebro, w ostatnich latach wygrali ziezliczoną liczbę ważnych turniejów. Dziś w trzech setach przegrali ze zdecydowanie niżej notowanymi Chang Tak Ching i Wnig Yung Ng z Hongkongu.  W trzeciej rundzie w górnej połówce znalazły się aż trzy pary europejskie. Rozstawieni z 16. Rosjanie Rodion Alimow i Alina Dawletowa pokonali Chińczyków Xuanyi Ou i Xueying Feng. Z kolein turniejowa 14-tka, Holendrzy Robin Tabeling i Selena Piek nie dali najmniejszych szans rywalom z Nowej Zelandii. Wreszcie najwyżej notowana para z naszego kontynentu, Thomas Gicquel i Delphine Delrue po zaciętej walce pokonali Duńczyków Mikkela Mikkelsena i Rikke Soeby. Trzy wygrane zapisały na koncie trzy pary japońskie.

 

Jutro dokończenie II rundy. Dzisiejsze wyniki znajdziecie TUTAJ.

Bartosz Szafran

Od wielu wielu lat związany ze sportem czynnie jako biegający, zawodowo jako sędzia i medyk oraz hobbystycznie jako piszący wcześniej na ig24, teraz tu. Ponadto wielbiciel dobrych książek, który spróbuje sił w pisaniu o czytaniu.