Pływanie - MŚ na krótkim basenie: dobre występy Polaków, rekord świata i życiówka Majerskiego
pixabay.com

Pływanie - MŚ na krótkim basenie: dobre występy Polaków, rekord świata i życiówka Majerskiego

  • Dodał: Liwia Waszkowiak
  • Data publikacji: 17.12.2021, 18:39

Dzień drugi zmagań na mistrzostwach świata w pływaniu na krótkim basenie za nami. W piątek oglądać mogliśmy trzech Polaków oraz Polkę, którzy poradzili sobie całkiem nieźle. W finale na 100 metrów grzbietem popłynął Kacper Stokowski, a występ w finałach zapewnili sobie Jakub Majerski oraz Katarzyna Wasick.

 

Poranne eliminacje poszły dość gładko, choć miejsca w dalszych zmaganiach nie udało się wywalczyć Marcinowi Cieślakowi. Nim jednak panowie popłynęli na 100 m motylkiem, najpierw w basenie znalazły się panie, które walczyły o miejsce w półfinałach na 100 m stylem dowolnym. W wyścigu ósmym oglądać mogliśmy Kasię Wasick, która popłynęła w bardzo mocnej obsadzie, wraz z Sarą Sjoestroem oraz Kaylą Sanchez. To właśnie one okazały się szybsze od Polki, która ostatecznie z czasem 52,98 weszła do półfinałów.

 

Chwilę później do basenu wskoczyli panowie. Tu z kolei, na 100 m stylem motylkowym, biało-czerwone barwy reprezentowali Jakub Majerski i Marcin Cieślak. Obaj panowie płynęli w ostatnim wyścigu, jednakże tylko Majerskiemu udało się uzyskać czas gwarantujący udział w półfinale – 50,40. Marcin Cieślak znalazł się tuż pod kreską – ostatni z zawodników, który zyskał miejsce w dalszej części rywalizacji był o 0,22 sekundy szybszy.

 

Pierwszym finałem tego dnia był finał sztafety kobiet 4x50 m stylem zmiennym. Tutaj bezkonkurencyjne okazały się Szwedki, które nie tylko sięgnęły po złoty medal z czasem 1:42,38, ale również pobiły rekord świata. Srebro wywalczyły Amerykanki (1:43,61), a podium uzupełniły Holenderki (1:44,03).

 

Następnie przyszedł czas na finał, w którym zaprezentował się reprezentant Polski – Kacper Stokowski. Ostatecznie zmagania skończył poza podium, na miejscu piątym, tracąc do zwycięzcy Shaine Casasa 0,57 sekundy. Amerykanini po złoto sięgnął z czasem 49,23. Jako drugi finiszował Kliment Kolesnikow (49,46), brąz zdobył natomiast Robert Glinta (49,60).

 

W finale na 200 m stylem motylkowym kobiet najszybsza okazała się Yufei Zhang, która wywalczyła sobie złoto czasem 2:03,01. Srebro należało do Charlotte Hook (2:04,35), brąz natomiast powędrował w ręce Lany Pudar (2:04,88).

 

W kolejnym finale zmierzyli się ze sobą panowie na 100 m żabką. Tutaj najszybszy okazał się Białorusin Ilja Szymanowicz, który zwyciężył z czasem 55,70. Tuż za nim finiszował Nicolo Martinenghi (55,80), po brąz sięgnął natomiast Nic Fink (55,87).

 

Zmagania pań na 50 metrów stylem klasycznym rozstrzygnęła młoda Anastasia Gorbenko (29,34), którą hardo goniła zaledwie 16-letnia Benedetta Pilato (29,50). To właśnie one zajęły dwa pierwsze miejsca na podium, które uzupełniła Sophie Hansson z czasem 29,55.

 

Kolejni byli panowie na 200 metrów stylem dowolnym. Tutaj z kolei najszybszy okazał się Sunwoo Hwang, który złoto zdobył z czasem 1:41,60. Srebro wywalczył Aleksandr Shchegolew (1:41,63), po brąz sięgnął natomiast Danas Rapsys (1:41,73).

 

Następnie ponownie dane nam było oglądać Polkę w boju, która walczyła z pozostałymi pływaczkami o miejsce w finale na 100 m stylem dowolnym. Tutaj Katarzyna Wasik również świetnie popłynęła i czasem 52,28 zafundowała sobie start w walce o medale.

 

Kolejnym półfinałem był ten na 100 m motylkiem, gdzie również wystąpił reprezentant Polski. Tym razem był to Jakub Majerski, który pobił swój rekord życiowy i z czasem 49,65 znalazł się w ścisłej czołówce.

 

W przedostatnim finale na 100 m grzbietem popłynęły panie, tutaj świetnie zaprezentowała się Louise Hansson, która czasem 55,20 zapewniła sobie złoty medal. O zaledwie 0,02 sekundy wolniejsza była Kylie Masse, która musiała zadowolić się srebrem. Podium zamknęła natomiast Katharine Berkoff (55,40).

 

W zamykającym dzisiejsze zmagania finale zmierzyły się sztafety mieszane 4x50 m stylem dowolnym. Tutaj tytuły bronili Amerykanie i chociaż z początku ruszyli pewnie, ostatecznie skończyli tuż poza podium. Jako pierwsi finiszowali Kanadyjczycy (1:28,55), po srebro sięgnęli prowadzący od trzeciej zmiany Holendrzy (1:28,61), a podium uzupełnili Rosjanie z czasem 1:28,97.

 

Liwia Waszkowiak

19-letnia studentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej, aspirująca na dziennikarkę sportową. Od dzieciństwa pasjonatka żużla, ale też innych sportów. Lubię poszerzać swoje horyzonty, podróżować oraz robić zdjęcia.