La Liga: Ocampos ratuje trzy punkty dla Sevilli w hicie kolejki!
Frobles/Wikimedia Commons

La Liga: Ocampos ratuje trzy punkty dla Sevilli w hicie kolejki!

  • Dodał: Hubert Dondalski
  • Data publikacji: 18.12.2021, 22:59

Ostatnim meczem sobotniego dnia emocji z La Liga było starcie gigantów tejże ligi - Sevilla FC podejmowała na własnym stadionie Atletico Madryt. Po wyrównanym spotkaniu z lekkim wskazaniem na podopiecznych Diego Simeone mecz zakończył się wygraną gospodarzy, po bramce Lucasa Ocamposa w ostatnich minutach meczu. 

 

Początek spotkania w stolicy Andaluzji był bardzo wyrównany, choć to drużyna gości skonstruowała dwie całkiem zgrabne akcje. Pierwsza bramka padła bardzo szybko, ale do gospodarzy. W 7. minucie Karim Rekik podał w okolicach 25. metrów do Ivana Rakiticia, a Chorwat oddał potężny strzał w samo okno bramki Jana Oblaka i wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie! Wydawało się, że to będzie zastrzyk energii i wiary dla Sevilli, ale spotkanie w dalszym ciągu było wyrównane i Atletico nie odpuszczało.

 

To bardzo opłaciło się podopiecznym Diego Simeone. W 33. minucie Thomas Lemar dośrodkował z rzutu rożnego w pole karne i tam Felipe z niesamowitym spokojem oddał strzał z bliskiej odległości, dzięki czemu wyrównał wynik spotkania. Do końca pierwszej połowy Los Rojiblancos kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku, ale nie zdołali wcisnąć drugiej bramki rywalom.

 

Druga połowa rozpoczęła się od dwóch strzałów Atletico, lecz te okazały się niezbyt groźne. W 54. minucie Ivan Rakitić ponownie był bliski zdobycia bramki, ale jego strzał tym razem minął tylko lewy słupek bramki Jana Oblaka. Patrząc na mecz na Estadio Ramon Sanchez Pizjuan, widać było, że mierzą się ze sobą dwie równe ekipy, przez co akcja toczyła się głównie w środku pola, choć nie dało się nie zauważyć, że Atletico bywało w tym meczu groźniejsze. 

 

W pewnym momencie na stadion wkradł się temperament hiszpańskich drużyn, przez co pojawiło się dużo fauli, czego efektem była spora ilość żółtych kartek. Były one prawdopodobnie związane z nerwami graczy Sevilli, którzy coraz bardziej oddawali inicjatywę Atletico. W 81. minucie bardzo dobry strzał oddał Joao Felix, lecz jego uderzenie zostało zablokowane przez jednego z obrońców. Gdy wydawało się, że mecz zakończy się podziałem punktów, w stolicy Andaluzji zdarzył się cud. W 89. minucie Kounde powalczył w polu karnym i ostatnim tchnieniem dograł do Ocamposa, który mocnym strzałem dał swojej drużynie prowadzenie! W ostatnich minutach spotkania Joao Felix był bliski sięgnięcia gwiazd i zostania bohaterem swojej drużyny, gdy oddał potężny strzał z dystansu, lecz futbolówka obiła tylko poprzeczkę! Chwilę po tej sytuacji główny arbiter zakończył to spotkanie.

 

Sevilla FC - Atletico Madryt 2:1 (1:1)

Bramki: 7' Rakitić, 89' Ocampos - 33' Felipe

Sevilla: Bono - Montiel (29' Gudejl), Kounde, Diego Carlos, Rekik - Jordan (54' Acuna (85' Augustinsson)), Delaney, Rakitić - Ocampos, Romero (54' Mir), Papu Gomez (84' Munir)

Atletico: Oblak - Felipe, Kondogbia, Hermoso - Koke, Trippier, Llorente (40' De Paul), Lemar, Carrasco - Suarez (57' Cunha), Correa (46' Felix)

Żółte kartki: Rekik, Papu Gomez, Montiel - Cunha

Sędzia: Ricardo Bengoetxea

Hubert Dondalski

Student dziennikarstwa na Uniwersytecie Szczecińskim. Od dziesięciu lat w toksycznym związku z Arsenalem. Fanatyk esportu.