Jak grali polscy reprezentanci w najlepszych ligach Europy
YT, Łączy nas piłka

Jak grali polscy reprezentanci w najlepszych ligach Europy

  • Dodał: Artur Zagała
  • Data publikacji: 23.12.2021, 16:25

Tuż przed świętami Bożego Narodzenia większość europejskich lig piłkarskich kończy swoje rozgrywki i rozpoczyna przerwę zimową. Zakończenie rundy jesiennej to doskonały czas na podsumowania. Jak radzili sobie nasi reprezentanci w najlepszych ligach Starego Kontynentu? Oto garść statystyk dotycząca występów polskich piłkarzy w najlepszych pięciu ligach Europy. Liczba goli, asyst i kartek została podana zbiorczo we wszystkich rozgrywkach klubowych i reprezentacyjnych.  

 

Premier League

 

Łukasz Fabiański (West Ham) – (1530 minut w lidze, 90 w Lidze Europy i 56 w reprezentacji). Nasz były reprezentant, który w tym roku 56 minutami w meczu z San Marino zakończył swoją przygodę z kadrą, to jeden z wyróżniających się bramkarzy ligi.  W Premier League rozegrał każdy z siedemnastu meczów od pierwszej do ostatniej minuty, a jego drużyna zajmuje wysokie, 5. miejsce w tabeli. W Lidze Europy trener Moyes stawia na rezerwowych, dlatego Łukasz rozegrał tam tylko jeden mecz, w pozostałych pełnił funkcję rezerwowego.

 

Matty Cash (Aston Villa) – (1513 minut w lidze, 76 w pucharze ligi, 73 w reprezentacji. 1 gol, 1 asysta, 5 żółtych kartek). Cash, który polski paszport zdobył w listopadzie, to pewniak do gry w swoim klubie. Z możliwych 1530 minut w całej rundzie, nie rozegrał zaledwie 37. Zawsze wychodzi w pierwszym składzie i niemal zawsze gra do końca. Aktywny w ataku oraz w obronie.

 

Jan Bednarek (Southampton) – (984 minuty w lidze, 107 w pucharze ligi, 360 w reprezentacji. 1 gol, 5 żółtych kartek). Bednarek rozpoczął sezon jako rezerwowy, rozgrywając tylko 45 minut w pierwszym czterech kolejkach ligowych. Jednak kiedy wrócił do swojej wysokiej formy wychodził niemal za każdym razem w pierwszym składzie. Solidny punkt w obronie klubu z południowej Anglii.

 

Jakub Moder (Brighton) – (873 minuty w lidze, 180 w pucharze ligi, 340 w reprezentacji. 2 gole, 2 asysty, 2 żółte kartki). W początkowej fazie sezonu grywał końcówki, ale z każdą kolejną kolejką dostawał co raz więcej szans i od połowy rundy jesiennej jest zdecydowanie zawodnikiem pierwszej jedenastki. Dobrze wkomponował się w drużynę Brighton & Hove Albion F.C.

 

Mateusz Klich (Leeds United) – (859 minut w lidze, 142 w pucharze ligi, 242 w reprezentacji. 1 gol, 2 asysty, 4 żółte kartki). Mateusz nie gra już tak często u trenera Bielsy, jak w poprzednim sezonie, w którym odpoczywał tylko w ostatnim meczu Championship. Jednak to wciąż bardzo ważny zawodnik w Leeds. Dziewięć meczów ligowych rozpoczynał od pierwszej minuty i tylko w czterech nie pojawił się w ogóle na boisku.

 

Przemysław Płacheta (Norwich City) – (147 minut w lidze, 98 w reprezentacji. 1 asysta). Płacheta nie może być zadowolony z liczby rozegranych minut w swojej drużynie. Sezon rozpoczął od kontuzji, która długo nie pozwalała mu nawiązać walki o miejsce w kadrze meczowej. Zadebiutował w Premier League w dziesiątej kolejce, wchodząc na ostatnie 3 minuty meczu. Pozostałe minuty rozegrał dopiero w dwóch ostatnich meczach rundy.

 

W kadrach zespołów Premier League jest jeszcze dwóch Polaków, którzy jednak nie zaliczyli ani jednej minuty w tym sezonie. Jarosław Jach w Crystal Palace oraz młody bramkarz Jakub Stolarczyk w Leicester. Stolarczyk usiadł dwa razy na ławce rezerwowych w Lidze Europy, w meczach przeciwko Legii Warszawa oraz Napoli.

 

Championship

 

Bartosz Białkowski (Millwall) – (2070 minut w lidze). Podstawowy bramkarz Millwall FC. Każdy mecz w tym sezonie rozegrał w pełnym wymiarze czasowym. Od lat solidny bramkarz na poziomie Championship.

 

Michał Helik (Barnsley) – (2070 minut w lidze, 90 w pucharze ligi, 192 w reprezentacji. 3 asysty, 6 żółtych kartek). Podstawowy obrońca Barnsley. Rozegrał każdy mecz tego sezonu, zarówno w lidze jak i pucharze ligi. Nie opuścił nawet minuty na boisku. Jego drużyna zajmuje jednak dopiero 23 miejsce w tabeli i jest jednym z „faworytów” do spadku.

 

Kamil Jóźwiak (Derby County) – (658 minut w lidze, 152 w pucharze ligi, 374 w reprezentacji). Jóźwiak dobrze rozpoczął ten sezon, w kilku pierwszych kolejkach wychodząc w pierwszej jedenastce. Ale wraz z postępem sezonu, coraz rzadziej pojawiał się na boisku i stracił uznanie w oczach trenera Rooneya. Jego klub znajduje się w potężnym kryzysie i niemal na pewno spadnie z ligi, po odjęciu 21 punktów przez federację, za problemy finansowe.

 

W Derby County razem z Kamilem Jóźwiakiem trenują również Krystian Bielik i Bartosz Cybulski. Bielik stracił całą rundę przez kolejną poważną kontuzję. Cybulski to młody, 19-letni napastnik, który tylko raz usiadł na ławce rezerwowych w tym sezonie.

 

La Liga

 

W lidze hiszpańskiej nie występuje obecnie żaden polski zawodnik. W Secunda Divisione gra jeden, Mateusz Bogusz, wypożyczony z Leeds United do UD Ibiza. To ważny zawodnik tego klubu, który rozegrał 1168 minut w lidze oraz 100 minut w Pucharze Króla. Strzelił 3 gole, zaliczył 3 asysty oraz dostał 1 żółtą kartkę. W kadrze U-21 rozegrał 6 spotkań, zdobywając tej jesieni 1 gola, 1 asystę i 1 żółtą kartkę.

 

Ligue 1

 

Przemysław Frankowski (RC Lens) – (1395 minut w lidze, 17 w Pucharze Francji, 255 w reprezentacji. 4 gole, 6 asyst, 1 żółta kartka). Powrót z USA do Europy okazał się świetną decyzją dla Frankowskiego. W lidze francuskiej potrzebował kilku meczów jako zmiennik, aby zgrać się z drużyną, ale od piątej kolejki gra po 90 minut niemal w każdym spotkaniu. Jeden z najważniejszych pomocników w swoim klubie i ważny punkt w kadrze Sousy.

 

Arkadiusz Milik (Marsylia) – (545 minut w lidze, 90 w Pucharze Francji, 350 w Lidze Europy i 102 w reprezentacji. 9 goli, 1 asysta, 2 żółte kartki). Milik stracił osiem pierwszych meczów rundy, na wyleczenie kontuzji. Kiedy wrócił do zdrowia stał się podstawowym napastnikiem w klubie. Pełnię swoim możliwości pokazał 19 grudnia w Pucharze Francji, strzelając hat-tricka drużynie Cannet Rocheville.

 

Karol Fila (Strasbourg) – (306 minut w lidze). 23-letni polski obrońca rozpoczął sezon jako podstawowy zawodnik klubu, jednak już po sześciu ligowych kolejkach stracił zaufanie trenera i większość czasu spędza na ławce rezerwowych. W trakcie sezonu przytrafił mu się uraz, który wyeliminował go z gry na 5 spotkań.

 

W klubach Ligue 1 zarejestrowanych jest jeszcze dwóch polskich bramkarzy. Radosław Majecki (Monaco) i Marcin Bułka (Nice). Żaden z nich nie rozegrał ani minuty w ligowym spotkaniu w tym sezonie. Obaj zagrali po 90 minut w Pucharze Francji i obaj zaliczyli czyste konta w swoich meczach. Majecki zagrał jeszcze jedno spotkanie w kwalifikacjach Ligi Mistrzów i jeden w Lidze Europy, gdy jego klub był już pewny awansu do kolejnej rundy. Majecki zaliczył również 34 minuty w pierwszej reprezentacji, zmieniając kończącego karierę Łukasza Fabiańskiego.

 

Bundesliga

 

Robert Lewandowski (Bayern) – (1448 minut w lidze, 90 w Pucharze Niemiec, 87 w Superpucharze Niemiec, 514 w Lidze Mistrzów, 380 w reprezentacji. 38 goli, 8 asyst, 1 żółta kartka). Samo spojrzenie na statystyki wystarcza, aby wiedzieć jak ważnym piłkarzem jest Robert Lewandowski. Najprawdopodobniej najlepszy obecnie piłkarz na świecie. W całym roku 2021 zdobył 69 goli, co jest drugim na świecie wynikiem w historii. Pobił też rekord Bundesligi w ilości bramek w roku kalendarzowym, strzelając w ostatniej kolejce Wolfsburgowi 43 bramkę tego roku.

 

Rafał Gikiewicz (Augsburg) – (1530 minut w lidze, 210 w Pucharze Niemiec). Pierwszy bramkarz Augsburga, rozegrał wszystkie mecze ligowe i pucharowe w tym sezonie. Zachował przy tym cztery czyste konta.

 

Robert Gumny (Augsburg) – (1478 minut w lidze, 138 w Pucharze Niemiec, 90 w reprezentacji. 1 asysta, 1 żółta kartka). Pewniak do grania w pierwszej jedenastce. Tylko w dwóch meczach tego sezonu nie zagrał pełnych 90 minut. Solidny 23-letni obrońca.

 

Krzysztof Piątek (Herta) – (347 minut w lidze, 15 w Pucharze Niemiec, 137 w reprezentacji. 2 gole). Piątek stracił początek sezonu przez kontuzję. Pierwszy raz pojawił się na boisku w 6. kolejce, wchodząc na ostatnie 8 minut meczu z RB Lipsk. Ostatnie pół roku, to trudniejszy okres w karierze Piątka i w mediach pojawiają się informację, o możliwej zmianie klubu przez zawodnika. 1 gol w klubie i 1 w kadrze to niewiele jak na możliwości tego napastnika.

 

Denis Jastrzembski (Herta) – (227 minut w lidze, 81 w Pucharze Niemiec. 1 asysta, 1 żółta kartka). 21-letni Jastrzembski jest rezerwowym zawodnikiem swojego klubu. Jeśli pojawia się na boisku, to najczęściej na kilkanaście minut. W pierwszym składzie wyszedł tylko dwa razy, na 45 minut w lidze i 70 minut w Pucharze Niemiec.

 

Tymoteusz Puchacz (Union Berlin) – (381 minut w Lidze Konferencji Europy, 325 minut w reprezentacji. 3 asysty, 1 żółta kartka). Trudno nazwać ten sezon udanym w przypadku Puchacza. Reprezentant Polski nie zadebiutował jeszcze w Bundeslidze i zaledwie dwukrotnie siadał na ławce rezerwowych. Dostaje natomiast szanse od trenera w Lidze Konferencji Europy, gdzie 5 spotkań rozpoczynał od pierwszej minuty. Mimo problemów w klubie ma mocną pozycję u selekcjonera reprezentacji.

 

W kadrach klubów Bundesligi jest jeszcze 4 Polaków, nie wymienionych wyżej. Bartosz Białek już od rundy wiosennej leczy poważną kontuzję. W 16. kolejce po raz pierwszy pojawił się na ławce rezerwowym, co oznacza, że wraca do zdrowia. Paweł Wszołek zagrał zaledwie 19 minut dla Unionu w Pucharze Niemiec. Nie zagrał ani minuty w lidze. Dwóch młodych bramkarzy nie zagrało jeszcze dla swoich klubów: Kacper Smorgol (18-latek z RB Lipsk), oraz Marcel Lotka (20-latek z Herty Berlin). Lotka występuje regularnie w kadrach młodzieżowych reprezentacji Polski. W tej rundzie rozegrał 180 minut dla reprezentacji U-21 oraz 90 minut dla kadry U-20.

 

Zamykając temat Bundesligi, warto jeszcze wspomnieć o Marcinie Kamińskim, grającym na zapleczu tej ligi. Kamiński jest numerem jeden w obronie Schalke i rozegrał 100% możliwego czasu, zarówno w lidze jak i w Pucharze Niemiec.

 

Serie A

 

Wojciech Szczęsny (Juventus Turyn) – (1350 minut w lidze, 450 w Lidze Mistrzów, 495 w reprezentacji. 9 czystych kont, 2 żółte kartki). Szczęsny jest pierwszym bramkarzem Juventusu i reprezentacji Polski. W lidze nie zagrał tylko w 3 meczach (raz ze względu na uraz), a w Lidze Mistrzów odpoczywał dopiero w ostatniej kolejce, kiedy Stara Dama zapewniła sobie już pierwsze miejsce w grupie.

 

Piotr Zieliński (Napoli) – (1018 minut w lidze, 360 w Lidze Europy, 220 w reprezentacji. 6 goli, 7 asyst). Początek sezonu Zieliński rozpoczął jako zmiennik. Po kilku kolejkach wywalczył sobie miejsce w pierwszym składzie. Gra w każdym meczu, choć w lidze zaliczył tylko 4 spotkania w pełnym wymiarze czasowym. Najczęściej jest zmieniany w 60-70 minucie gry.

 

Łukasz Skorupski (Bologna) – (1620 minut w lidze, 90 w Pucharze Włoch, 45 w reprezentacji). Skorupski rozpoczął sezon od sensacyjnej porażki 4:5 w Pucharze Włoch z drugoligową Terraną. Mimo tego spotkania, jest pewnym punktem w bramce Bologny grając każdy mecz od pierwszej do ostatniej minuty. Zachował w tym sezonie 6 czystych kont w Serie A.

 

Bartosz Bereszyński (Sampdoria) – (1342 minuty w lidze, 90 w Pucharze Włoch, 148 w reprezentacji. 3 asysty, 9 żółtych kartek). Bereszyński występuje regularnie w Sampdorii. 16 razy rozpoczynał mecz w pierwszym składzie, a połowę tych meczów dograł do końca. Na jedno spotkanie był zawieszony z powodu ilości żółtych kartek.

 

Paweł Dawidowicz (Verona) – (1187 minut w lidze, 90 minut w Pucharze Włoch, 329 w reprezentacji. 3 żółte kartki). Obrońca reprezentacji Polski grał w tym sezonie bardzo regularnie. Pod koniec rundy złapał jednak poważną kontuzję i niezbędny okazał się zabieg chirurgiczny. Jego powrót na mecze barażowe reprezentacji wydaje się być niemożliwy.

 

Arkadiusz Reca (Spezia) – (846 minut w lidze, 26 w Pucharze Włoch. 1 asysta, 2 żółte kartki). Reca grał w tej rundzie ze zmiennym szczęściem. Początek sezonu miał udany i często grał po 90 minut, później uraz wyeliminował go na 3 spotkania. Po kontuzji nie wrócił do tej samej formy, a kolejna kontuzja pozbawiła go gry na kolejne 8 meczów. Końcówka rundy to jednak powrót do dobrej formy z lata i ostatnie trzy kolejki Reca rozegrał w 100% wymiarze czasowym.

 

Jakub Kiwior (Spezia) – (254 minuty w lidze, 45 w Pucharze Włoch, 435 w reprezentacji U-21).  Kolega klubowy Recy jest daleko od pierwszego składu Spezi. Pierwsze mecze w sezonie, we wrześniu rozegrał dopiero w młodzieżowej reprezentacji Polski. W drugiej połowie rundy zaczął jednak pojawiać się częściej na boisku i rozegrał nawet dwa pełne mecze w lidze.

 

Szymon Żurkowski (Empoli) – (817 minut w lidze, 29 w Pucharze Włoch. 2 gole, 1 asysta, 4 żółte kartki). Na początku rozgrywek grywał po kilkanaście minut, ale w trakcie sezonu zaczął zbierać co raz więcej minut. 9 spotkań rozpoczął w pierwszej jedenastce.

 

Karol Linetty (Torino) – (757 minut w lidze, 142 w Pucharze Włoch, 380 w reprezentacji). Linetty to jeden z największych wygranych po zatrudnieniu Paulo Sousy na selekcjonera reprezentacji Polski. Stał się znacznie ważniejszym piłkarzem dla kadry niż za poprzednich trenerów. W lidze włoskiej grał na przyzwoitym poziomie, choć tylko jeden mecz tego sezonu zagrał przez pełne 90 minut. Ostatni miesiąc to jednak mały spadek formy tego piłkarza który cztery mecze obejrzał z ławki rezerwowych, a jeden opuścił z powodu urazu.

 

Bartłomiej Drągowski (Fiorentina) – (376 minut w lidze, 1 czyste konto). Pierwszy meczu sezonu Drągowski rozpoczął od falstartu. Już w 16 minucie otrzymał czerwoną kartkę i osłabił swoją drużynę. Potem jednak był pewnym numerem jeden w bramce Fiorentiny. W meczu z Napoli reprezentant Polski naderwał mięsień czterogłowy uda i pauzował do końca roku.

 

Nicola Zalewski (AS Roma) – (16 minut w lidze, 24 w Lidze Konferencji Europy, 25 w pierwszej reprezentacji i 151 w reprezentacji U-21). Zalewski to ciągle młody piłkarz, choć uważany jest za nadzieję polskiej kadry. W drużynie Mourinho, który nie często stawia na młodzież, gra jednak bardzo mało. Najdłuższy jego występ to 21 minut w Lidze Konferencji Europy.

 

Aleksander Buksa (Genoa) – (52 minuty w lidze, 295 w reprezentacji U-21). Buksa to bardzo młody piłkarz, przed którym wciąż daleka droga do pierwszej drużyny. W Seria A zaliczył tylko 52 minuty, z czego 45 w meczu trzeciej kolejki. Jest ważnym członkiem reprezentacji U-21, w 4 występach strzelił dla niej 4 bramki.

 

Sebastian Walukiewicz (Cagliari) – (278 minut w lidze, 90 w Pucharze Włoch, 180 w reprezentacji U-21). Walukiewicz był podstawowym piłkarzem drużyny Cagliari, rozpoczynającym większość spotkań od pierwszej minuty. Pod koniec września doznał jednak poważnego urazu, który wyeliminował go z gry na kilka miesięcy.

 

Paweł Jaroszyński (Salernitana) – (363 minuty w lidze, 90 w Pucharze Włoch. 2 żółte kartki). Wypożyczony z Genoi obrońca dobrze rozpoczął rundę jesienną, grając w dwóch kolejkach od pierwszej minuty. Jednak z każdym kolejnym meczem było słabiej i ostatecznie usiadł na ławce rezerwowych, sporadycznie pojawiając się na boisku jako zmiennik. Klub Polaka ma poważne problemy finansowe i jeśli nie znajdzie nowego właściciela do końca roku, może zostać wykluczony z Serie A. Po zakończeniu wypożyczenia Jaroszyński nie ma szans na grę w Genoi więc być może zimą będzie szukał nowego klubu.

 

W składzie Udinese zarejestrowany jest były reprezentant Polski Łukasz Teodorczyk, jednak nie pojawił się w tym sezonie nawet na ławce rezerwowych swojego klubu. Pomocnikiem Bologny jest Kacper Urbański, który również nie łapie się do składu swojej drużyny. Występował jednak w reprezentacji do lat 19, w czterech meczach gromadząc 192 minuty. W Napoli trenuje młody bramkarz Hubert Idasiak, bez minut w Serie A. W meczach Ligi Europy siadał na ławce rezerwowych jako drugi bramkarz.

 

W Serie B gra podstawowy obrońca naszej reprezentacji Kamil Glik. Środkowy obrońca, jest mocnym punktem Benevento i większość meczów ligowych grał po 90 minut. Z powodu dwóch czerwonych kartek musiał pauzować w czterech spotkaniach. W lidze dostał też dwie żółte kartki oraz zaliczył jedną asystę. Zgromadził 772 minuty w lidze, 210 w Pucharze Włoch oraz 349 w reprezentacji. Warto wyróżnić również Przemysława Szymińskiego z Frosinone, który opuścił tylko jeden mecz w tym sezonie, a wszystkie pozostałe zagrał w pełnym wymiarze czasowym, gromadząc 1620 rozegranych minut.

 

Źródło statystyk: Flashscore