Rajd Dakar: zapowiedź Rajdu Dakar 2022
WRCfan123/commons.wikimedia.org

Rajd Dakar: zapowiedź Rajdu Dakar 2022

  • Dodał: Bartłomiej Woliński
  • Data publikacji: 29.12.2021, 20:10

Setki zawodników ponownie zmierzą się z najtrudniejszym rajdem świata. Kolejna edycja maratonu wystartuje już pierwszego stycznia i potrwa przez kolejne dwa tygodnie. Rajd Dakar 2022 będzie jednocześnie rundą inauguracyjną nowo powstałych Mistrzostw Świata Rajdów Terenowych FIA oraz FIM. W nadchodzącym Dakarze nie zabraknie również bogatej polskiej reprezentacji.  

 

W 44. edycji Rajdu Dakar zawodnicy po raz trzeci zmierzą się z trasami ulokowanymi wśród krajobrazów Arabii Saudyjskiej. Trasa maratonu liczyć będzie 8375 km, z czego 4258 km to odcinki specjalne podzielone na 12 tras. Rajd rozpocznie krótki prolog między Dżuddą i Ha’il, następnie zawodnicy udadzą się na ceremonię startową, a drugiego stycznia wyjadą na pierwszy pełnoprawny etap liczący 333 km oesowe. W kolejnych dniach na uczestników czekają pierwsze etapy maratońskie, w tym 465 km podczas najdłuższego, czwartego odcinka imprezy. Podczas całego rajdu zawodnicy rywalizować będą na wydmach, szybkich pustynnych partiach, ale i kamienistych drogach, gdzie bardzo łatwo o przebicie opony. Ósmego stycznia uczestników czeka dzień odpoczynku, zaplanowany w mieście Riyadh. Następnie przez Al Dawadimi, Wadi Ad-Dawasir i Bishe zawodnicy udadzą się do mety nadchodzącego Dakaru, która zaplanowana została na 14 stycznia w miejscowości startowej – Dżuddzie. Tam też odbędzie się ceremonia zamknięcia imprezy i wręczenia nagród.

 

W najtrudniejszym rajdzie świata, jak co roku, wystartują także Polacy w barwach ORLEN Team. W kategorii samochodów nasz kraj reprezentować będą Kuba Przygoński wraz ze swoim pilotem Timo Gottschalkiem. Polsko-niemiecki duet liczy na podium w tegorocznej edycji Dakaru, po dwóch czwartych lokatach uzyskanych w sezonach 2019 i 2021. Przygoński i Gottschalk w nadchodzącym maratonie wystartują nowym Mini Buggy, które w ostatnich latach dominowało w Dakarze.

 

- Moim celem jest stawić się na mecie i dotrzeć do niej jak najszybciej. Dakar to zawsze wyzwanie technologiczne i fizyczne. Wszystko na tym rajdzie musi się zgrać w jednym momencie. Przez dwa tygodnie cały nasz zespół musi wytrzymać presję. Mamy za sobą bardzo dobry okres przygotowawczy, więc jestem dobrej myśli. W tym roku razem z Timo pojedziemy samochodem typu buggy z napędem na tylną oś. Takie pojazdy są lżejsze, szybciej przyspieszają i mają bardzo pomocny układ regulacji ciśnienia w oponach, którym możemy sterować w kabinie. Rok temu takie pojazdy radziły sobie świetnie – powiedział Kuba Przygoński.

 

Po raz drugi ORLEN Team reprezentować będzie także Martin Prokop. Czech wraz ze swoim pilotem Victorem Chytką pojadą Fordem Raptor w klasyfikacji samochodów. Po zeszłorocznym 9. miejscu na mecie rajdu rośnie apetyt czeskiej załogi, aby w nadchodzącym Dakarze pokonać swój najlepszy wynik – 6. miejsce osiągnięte w sezonie 2019.

 

- Ubiegłoroczny Dakar pokazał, że z powodzeniem możemy ścigać się z zespołami fabrycznymi. W tym roku, w ramach przygotowań do najważniejszej dla mnie imprezy rajdowej, zdecydowałem się wziąć udział w zawodach szutrowych WRC, które były treningiem szybkości. Natomiast w ramach wzmocnienia naszej wytrzymałości wystartowaliśmy w Abu Dhabi Desert Challenge 2021. Liczymy na to, że ten trening oraz dobre przygotowanie samochodu pozwoli nam poprawić ubiegłoroczną pozycję na finiszu Dakaru - przekazał Martin.

 

Wśród najliczniejszej grupy motocyklistów wystartuje także Maciek Giemza, który ubiegły Dakar zakończył na 9. etapie.

 

- Przygotowania do tegorocznego Dakaru rozpocząłem już we wrześniu. Trenowałem w Polsce, głównie na torach motocrossowych i piaskowych, żeby przyzwyczajać się do miękkiego podłoża. W listopadzie spędziłem na treningach dwa tygodnie w Dubaju. Teraz ponownie jestem w Emiratach. Jeżdżę wyłącznie po pustyni, zarówno na motocyklu crossowym, jak i tym dakarowym. Jestem przekonany, że czas spędzony tutaj przyniesie wymierne efekty. Po tym, jak rajd ułożył się dla mnie w poprzednim roku, kiedy musiałem wycofać się po upadku na jednym z etapów, tym razem liczę na rewanż - powiedział Maciek Giemza.

 

Trzymać kciuki będziemy mogli także za Konrada Dąbrowskiego, który po udanym zeszłorocznym Dakarze sięgnął po tytuły w Pucharze Świata FIM w Rajdach oraz w Mistrzostwach Świata FIM w Rajdach Cross-Country, w kategoriach juniorskich.

 

- Ten Dakar jest trochę inny niż się wszyscy spodziewaliśmy, bo na prezentacji okazało się, że wcale nie wjeżdżamy do Empty-Quarter, które było nam obiecywane. Wcale nie będziemy jeździć tylko po wydmach przez trzy dni, ale organizatorzy dalej zapowiadają dużo piachu. Mam nadzieję, że to się sprawdzi, bo na nim zrobiłem bardzo dużo kilometrów i czuję się przygotowany w tym terenie - przekazał Konrad Dąbrowski.

 

- W tym roku czuję się naprawdę dobrze przed startem. Jestem dużo lepiej przygotowany niż w ostatnim roku, chociażby przez fakt, że mam za sobą dwa duże rajdy - Rajd Maroka i Abu Zabi. Takiej możliwości nie było przed poprzednim Dakarem, więc czuję się dobrze. Grudniowe treningi w Abu Zabi też poszły naprawdę w porządku. Fizycznie czuję się lepiej, jestem mocniejszy. Psychicznie też już lepiej, ponieważ mam jeden Dakar za sobą, więc wiem czego się spodziewać po sobie i wiem, że jestem w stanie to przejechać - dodał zawodnik DUUST Rally Team.

 

Ogromne nadzieje możemy pokładać także w osobie Kamila Wiśniewskiego, który rok temu zakończył rajd na fenomenalnej czwartej lokacie w kategorii quadów. Podczas 44. edycji maratonu Kamil będzie jednym z faworytów do osiągnięcia podium w swojej kategorii. 

 

- Przygotowania do rajdu rozpocząłem na początku roku. Kompletowałem części i sprzęt, intensywnie trenowałem na siłowni, jeździłem rowerem i chodziłem po górach. Dużo zmieniliśmy także w moim quadzie, który jest teraz lżejszy o 15 kilogramów. Ma mocny silnik i jest bardzo szybki. Tym razem trasa rajdu nie wiedzie głównie przez kamieniste wąwozy, lecz przez wydmy. Lubię takie warunki, czuję się w nich dobrze i jestem na nie przygotowany - powiedział przed startem Dakaru Kamil Wiśniewski.

 

W Arabii Saudyjskiej nie zabraknie także Arona Domżały i Macieja Martona, którzy ubiegłoroczną edycję ukończyli na kapitalnym trzecim miejscu w klasyfikacji UTVs, nieznacznie przegrywając z Francisco Lópezem. W rajdzie pojadą również Michał Goczał wraz z Szymonem Gospodarczykiem oraz Marek Goczał pilotowany przez Łukasza Łaskawieca.

 

Wśród 578 załóg nie zabraknie takich sław jak Carlos Sainz, Sebastien Loeb, Yazeed Al-Rajhi, Nani Roma, Nasir al-Atijja czy sam Stéphane Peterhansel. „Monsieur Dakar” wraz z Carlosem Sainzem pojadą zupełnie nową konstrukcją przygotowaną przez Audi, w zupełnie nowej klasie samochodów niskoemisyjnych (T1-E), które do 2030 roku mają całkowicie wyprzeć konstrukcje spalinowe z Rajdu Dakar i zastąpić je autami zasilanymi energią alternatywną.

 

Do Arabii Saudyjskiej w roli motocyklowego faworyta zmierza zespół Hondy. Na motocyklach japońskiego producenta zasiądą Ricky Brabec, zwycięzca z 2020 roku, i drugi zawodnik edycji 2021, José Ignacio "Nacho" Cornejo, Joan Barreda oraz Pablo Quintanilla, który świeżo dołączył do zespołu. Na łatwe zwycięstwo Hondzie nie pozwolą jednak jej rywale: Yamaha, Husqvarna i KTM, który podkradł Hondzie Kevina Benavidesa – triumfatora poprzedniego Dakaru.

 

Nowy rok obfitował będzie zatem w niesamowite emocje, które przybędą do nas prosto z Bliskiego Wschodu. Wszystkim uczestnikom nadchodzącego Dakaru życzymy dobrej zabawy i osiągnięcia mety rajdu. Start maratonu już pierwszego stycznia.

Źródło: pl.motorsport.com

 

Bartłomiej Woliński – Poinformowani.pl

Bartłomiej Woliński

Student Dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Motorsportem pasjonuję się od 2007 r. W związku z moimi zainteresowaniami prowadzę także bloga i fanpage na Facebooku.