NBA: DeMar DeRozan znów to zrobił, pierwszy w historii!

NBA: DeMar DeRozan znów to zrobił, pierwszy w historii!

  • Dodał: Marcin Weiss
  • Data publikacji: 02.01.2022, 09:18

DeMar DeRozan znów to zrobił! Zawodnik Chicago Bulls powtórzył swój wyczyn z wczorajszej nocy i przeciwko Washington Wizards również trafił rzut zza łuku na zwycięstwo równo z końcem czasu. DeRozan został tym samym pierwszym graczem w historii NBA, który zapewnił swojemu zespołowi zwycięstwo w meczach dzień po dniu.

 

Detroit Pistons - San Antonio Spurs

Zanim jednak o meczu Byków sprawdźmy, co działo się w Little Caesars Arena, gdzie miejscowi Pistons podejmowali Spurs. Gospodarze w poprzednich dwóch spotkaniach byli zmuszeni do gry mocno ograniczoną rotacją przez protokoły COVID-owe, co nie zmieniło się również przed dzisiejszym starciem. Brak kilku ważnych graczy wykorzystywał Hamidou Diallo, który w tych meczach notował odpowiednio 28 oraz 31 punktów. Po stronie gości brakowało z kolei lidera drużyny, jakim jest Dejounte Murray - rozgrywający wraca już jednak do zdrowia i powinien być gotowy na kolejne spotkanie.

 

Początek meczu zdecydowanie należał do podopiecznych Gregga Popovicha, którzy już w pierwszej odsłonie zdołali wypracować dwucyfrową przewagę. Gracze Pistons mieli spore problemy w ataku, gdzie kończyli ledwie 31% swoich akcji, przez co ich licznik punktów zatrzymał się na 20. Po kilku minutach drugiej kwarty przewaga gości wzrosła do siedemnastu oczek i wydawać się mogło, że Spurs nie napotkają już większych problemów na drodze do zwycięstwa. Gospodarze zagrali jednak świetnie w końcówce i udało im się zbliżyć nawet na cztery oczka, by ostatecznie schodzić na przerwę, przegrywając 52:59.

 

Po zmianie stron Tłoki kontynuowały skuteczną grę w ataku, jednocześnie poprawiając swoją grę w defensywie. Kolejny raz kapitalne spotkanie rozgrywał Diallo (34pkt/14zb/4as/5prz/2blk), który swoją grą powinien wypracować sobie stałe miejsce w rotacji zespołu Dwane'a Caseya. W połowie trzeciej kwarty gospodarze przeprowadzili serial punktowy 17:4, który pozwolił im wyjść na 7-punktowe prowadzenie. Czwarta odsłona to z kolei wyrównana gra obu stron, co doprowadziło do pełnej emocji końcówki. W niej szansę na zwycięstwo mieli Spurs, ale w ostatnich 30 sekundach meczu trafili tylko jedną z czterech prób z linii i ostatecznie mieliśmy remis 105:105, co oznaczało dogrywkę.

 

W niej również mieliśmy niesamowitą walkę aż do ostatnich sekund. W ostatniej minucie na trafienie Diallo odpowiedział Keldon Johnson, dzięki czemu przyjezdni prowadzili 115:113. Następnie obie ekipy trafiły po jednym rzucie osobistym, a posiadanie na 10 sekund przed końcem mieli gracze Pistons. W ostatniej akcji piłka szczęśliwie trafiła w ręce Saddiq Beya, który trafił trójkę nad dwoma obrońcami, zapewniając swojej ekipie prowadzenie na dwie sekundy przed końcem. Odpowiedź Johnsona okazała się nieskuteczna i Detroit Pistons mogli cieszyć się ze zwycięstwa 117:116.

 

"Złapałem piłkę, oddałem rzut i wiedziałem, że trafię." - podsumował swoją ostatnią akcję Bey.

 

Washington Wizards - Chicago Bulls

Równie wielka dawka emocji czekała kibiców w Capital One Arena, w której stołeczni Wizards przyjmowali Bulls. Goście poprzedniej nocy grali trudne spotkanie przeciwko Indiana Pacers, które kapitalnym game-winnerem zakończył DeMar DeRozan. Zwycięstwo pozwoliło Bykom zakończyć rok na pierwszym miejscu w Konferencji Wschodniej, w której Czarodzieje spadają coraz niżej, a aktualnie znajdują się dopiero na ósmej pozycji.

 

Dzisiejsze starcie było jednak od samego początku kontrolowane przez podopiecznych Wesa Unselda Jr'a - od stanu 11:9 dla Byków gospodarze przejęli mecz i bardzo szybko zaczęli budować swoją przewagę. Świetnie w pierwszej kwarcie wyglądał Zach LaVine (35pkt/5zb/3as), który uzbierał 15 oczek, trafiając 4/5 zza łuku. Spore problemy mieli jednak jego koledzy z zespołu (25% z gry), dzięki czemu po dwunastu minutach to Wizards prowadzili 32:25. Początek drugiej odsłony również należał do gospodarzy, którzy po pięciu minutach mieli już trzynaście punktów przewagi. Goście próbowali jeszcze zmniejszyć straty, ale dzięki trafieniu zza łuku Kentaviousa Caldwell-Pope'a (13pkt/8zb) Wizards schodzili na przerwę przy prowadzeniu 64:52.

 

W drugiej połowie mogliśmy oglądać całkowicie odmienioną drużynę Billy'ego Donovana. Jego podopieczni trafili w trzeciej kwarcie 12 z 19 rzutów (63%), jednocześnie zatrzymując przeciwników na skuteczności 40%. Bardzo ważne punkty zapewnili Nikola Vucević (22pkt/12zb) oraz Coby White (20pkt/5as), a strata Bulls przed ostatnią kwartą wynosiła dwa oczka. Ta rozpoczęła się od serialu punktowego 10:2 na korzyść gospodarzy, dzięki czemu na 8 minut przed końcem prowadzili 100:90. Przyjezdnym udało się jednak odrobić straty i doprowadzić do zaciętej końcówki, w której mieliśmy kapitalną wymianę ciosów. Na trzypunktowe zagranie Vucevica odpowiedział Bradley Beal (27pkt/17as/4prz), na co natychmiast odpowiedział zza łuku LaVine, dając gościom prowadzenie 115:114 na niecałe dwie minuty przed końcem meczu. Następnie Beal oraz DeRozan trafiali swoje rzuty osobiste i na 10 sekund przed końcem o czas przy jednopunktowej stracie poprosił Unseld. W akcji piłka trafiła do Kyle'a Kuzmy (29pkt/12zb/3as/2prz), który trafił rzut za trzy punkty na 3,3 sekundy przed końcem czasu. Bulls mieli jednak czas na odpowiedź. W ostatniej zagrywce piłka trafiła do znajdującego się w narożniku DeRozana, który ruszył do linii końcowej, złapał obrońcę na pompkę, a następnie trafił niesamowity rzut zza łuku, zapewniając tym samym zwycięstwo swojej drużynie 120:119. DeMar został tym samym pierwszym zawodnikiem w historii NBA, który trafił buzzer-beatera zapewniającego zwycięstwo w meczach dzień po dniu.

 

"To niesamowite, zwłaszcza, że były to spotkania wyjazdowe. Nie wiem, czy śnię, czy może jest to prawdziwe. Pracuję nad swoją grą cały czas po to, żeby umieć wykorzystać takie okazje." - mówił po spotkaniu bohater gości, DeMar DeRozan.

 

Komplet wyników minionej nocy:

Milwaukee Bucks - New Orleans Pelicans 136:113 (27:24, 37:32, 32:26, 40:31)

Giannis Antetokounmpo 35pkt/16zb/10as/2prz - Jaxson Hayes 23pkt/7zb

Detroit Pistons - San Antonio Spurs 117:116 (20:29, 32:30, 33:22, 20:24, 12:11 OT)

Hamidou Diallo 34pkt/14zb/4as/5prz/2blk - Bryn Forbes 27pkt/7zb

Washington Wizards - Chicago Bulls 119:120 (32:25, 32:27, 24:34, 31:34)

Bradley Beal 27pkt/17as/4prz - Zach LaVine 35pkt/5zb/3as

Brooklyn Nets - Los Angeles Clippers 116:120 (30:29, 23:20, 34:31, 29:40)

James Harden 34pkt/12zb/13as - Eric Bledsoe 27pkt/3zb/4as/3prz/2blk

Houston Rockets - Denver Nuggets 111:124 (31:30, 24:47, 19:22, 37:25)

Jalen Green 29pkt - Facundo Campazzo 22pkt/4zb/12as/5prz/2blk

Utah Jazz - Golden State Warriors 116:123 (24:29, 26:35, 41:22, 25:37)

Rudy Gobert 20pkt/19zb - Stephen Curry 28pkt/6zb/9as

Marcin Weiss – Poinformowani.pl

Marcin Weiss

Zarywam noce dla amerykańskiej ligi NBA, ale moje sportowe zainteresowania wykraczają daleko poza koszykówkę. Skoki, żużel, tenis, snooker — zwyczajnie wszystko.