FA Cup: Liverpool pokonuje Shrewsbury Town i gra dalej!
Wikimedia

FA Cup: Liverpool pokonuje Shrewsbury Town i gra dalej!

  • Dodał: Kacper Lewandowski
  • Data publikacji: 09.01.2022, 16:55

W jednym z niedzielnych spotkań 3. rundy Pucharu Anglii Liverpool FC podjął po dwuletniej przerwie Shrewsbury Town. Jednoznacznymi faworytami tego spotkania byli oczywiście gospodarze, co nie znaczy, że goście przyjechali do Liverpoolu na ścięcie. Pomimo jednak najszczerszych chęci oponentów, The Reds zwyciężyli klasą piłkarską.

 

Mecz na Anfield rozpoczął się punktualnie o 15:00. Od samego początku było widać, że obydwie drużyny prezentują odmienne podejście do futbolu. Ekipa gospodarzy starała się zawiązywać szybkie akcje po bokach boiska, natomiast drużyna Shrewsbury postawiła na grę w bardzo niskim pressingu. Wbrew pozorom to właśnie ta druga taktyka okazała się być bardziej skuteczna. W 27. minucie jeden z zawodników gości dośrodkował ze skrzydła w pole karne Kellehera, a broniący Ibrahima Konate cofnął nogę, myśląc że irlandzki bramkarz złapie piłkę. Tak się jednak nie stało. Dośrodkowanie przeciął Nathanael Ogbeta, po czym wpakował piłkę pod ladę. Niewiele jednak trwało prowadzenie Shrewsbury. W 34. minucie bramkę wyrównującą zdobył siedemnastoletni Keit Gordon. Drużyna Liverpoolu wyszła na prowadzenie po rzucie karnym w 44. minucie. Po rzucie wolnym w wykonaniu gospodarzy obrońca gości zabawił się w siatkarza starając się nie dopuścić Van Dijka do zagrania głową. Futbolówka trafiła prosto w wyciągniętą nad głowę dłoń, przez co sędzia nie miał najmniejszego pola manewru. Na wapnie piłkę ustawił Fabinho i bez zawahania pokonał Marosiego.

 

Druga połowa upływała w leniwym tempie. Wydawało się, że wynik ustalony w pierwszej połowie zostanie utrzymany aż do końca spotkania. Tak się jednak nie wydarzyło. Na niecały kwadrans przed ostatnim gwizdkiem Gordon wyratował piłkę przed wolnym z piątego metra, wystawił piłkę do Konate, który odegrał do ustawionego niemal na linii Roberto Firmino. Brazylijczyk bez odwracania się, piętą wbił piłkę w bramkę Marosiego. Bardzo długo zwlekał ze zmianami szkoleniowiec gości. Pierwszą rotację zobaczyliśmy dopiero w 84. minucie. Na sam koniec meczu, w ostatniej akcji Liverpoolczycy jeszcze podwyższyli prowadzenie. Po rozegraniu rzutu wolnego piłkę z zerowego kąta po raz drugi zmieścił między słupkami Fabinho. Po tym golu sędzia Coote nie wznowił już gry. Tym samym Liverpool awansował dalej po wygranej 4:1.

 

Liverpool FC – Shrewsbury Town 4:1
Bramki:
34' Gordon, 44', 90+4' Fabinho, 78' Firmino - 27' Ogbeta
Liverpool:
Kelleher – Bradley, Konate, Van Dijk, Robertson (92' Tsimikas) – Morton (93' Norris), Fabinho, Dixon-Bonner (64' Firmino) – Gordon (80' Frauendorf), Woltman (46' Minamino), Jones
Shrewsbury: Marosi – Pennington, Ebanks-Landell, Nurse – Bennett (88' Daniels), Vela, Davis, Leathy (90+2' Caton), Ogbeta (84' Pierre) – Bowman (83' Bloxham), Udoh (84' Janneh)
Żółte kartki: 81' Ebanks-Landell
Sędziował: David Coote

Kacper Lewandowski – Poinformowani.pl

Kacper Lewandowski

Aplikant Radcowski, prywatnie ogromny kibic Premier League, śledzę też ligę włoską, portugalską i polską.