Snooker - Masters: O'Sullivan oraz Selby z awansem do ćwierćfinałów

Snooker - Masters: O'Sullivan oraz Selby z awansem do ćwierćfinałów

  • Dodał: Marcin Weiss
  • Data publikacji: 12.01.2022, 07:30

Ronnie O'Sullivan oraz Mark Selby pewnie zwyciężali w swoich pojedynkach pierwszej rundy tegorocznej odsłony Masters w Londynie. W popołudniowej sesji rozstawiony z czwórką Rakieta bardzo łatwo poradził sobie z Jackiem Lisowskim, kończąc pojedynek już po siedmiu rozegranych frejmach. Wieczorem do stołu podeszli Mark Selby i Stephen Maguire, a Anglikowi udało się skutecznie zrewanżować za zeszłoroczną porażkę w pierwszej rundzie i tym razem to on cieszył się z wygranej 6:3.

 

Jako pierwsi do stołu podeszli O'Sullivan oraz Lisowski. Zdecydowanym faworytem był starszy z Anglików, choć pierwsze dwie partie wcale nie zakładały aż takiej dominacji. Pierwszy frejm został wygrany na kilka podejść przez popularną Rakietę, ale już w drugiej odsłonie Jack popisał się bardzo wysokim 104-punktowym brejkiem, dzięki czemu natychmiast wyrównał stan spotkania. Od tego momentu mieliśmy już jednak popis jednego aktora, a w pozostałych pięciu frejmach Lisowski ugrał łącznie ledwie 67 punktów. Trzeci oraz czwarty frejm to dwa wysokie podejścia O'Sullivana po 86, oraz 63 punkty, które bezpośrednio zapewniały mu zwycięstwo. Piąty frejm został z kolei powtórzony za zgodą obu snookerzystów, a następnie Ronnie zdeklasował rywala, wbijając mu 127-punktowego brejka, po którym prowadził już 4:1. W szóstej partii Lisowski próbował jeszcze podjąć walkę, ale ostatecznie przegrał 42:95, by w ostatnim frejmie nie zdobyć nawet punktu i tylko obserwując O'Sullivana, który ponownie przekracza "setkę", wbijając w jednym podejściu 125 oczek. W kolejnej rundzie sześciokrotny mistrz świata zmierzy się z Neilem Robertsonem.

 

W wieczornym starciu mogliśmy oglądać pojedynek Selby'egoMaguirem. Obaj panowie spotkali się w pierwszej rundzie tego turnieju w zeszłym roku, a zwycięsko z potyczki wyszedł Szkot 6:3. Dzisiejszy mecz od samego początku był bardzo wyrównany i po pierwszych czterech, pełnych walki partiach, mieliśmy remis 2:2. Jedynego wyższego brejka wbił w drugim frejmie Stephen, który uzbierał 87 oczek w podejściu. Pozostałe odsłony były bardzo wyrównane i na dobrą sprawę mogły pójść w każdą ze stron. Dopiero partię piątą oraz szóstą Selby wygrał z wyraźną przewagą, wbijając nawet 64-punktowego brejka, choć wciąż brakowało nam jakiegoś konkretnego podejścia, które przekroczyłoby barierę stu punktów. W siódmym frejmie 53-punktowym podejściem popisał się Maguire, ale to nie wystarczyło do zmniejszenia strat i Szkot przegrywał już 2:5. Stephenowi udało się jeszcze ugrać ósmą odsłonę, tworząc drugie najwyższe podejście w spotkaniu o wartości 84 oczek, ale już partia dziewiąta padła łupem Marka Selby'ego i to ona awansował do ćwierćfinału rozgrywek, w którym zmierzy się z Barrym Hawkinsem.

 

Ronnie O'Sullivan - Jack Lisowski 6:1

84:24, 4:108(104), 108(86):25, 100(63):0, 127(127):0, 95(64):42, 125(125):0

Mark Selby - Stephen Maguire 6:3

61:33, 0:98(87), 78:46, 20:77, 69:20, 86(64):16, 73:53(53), 0:84(84), 59:20

Marcin Weiss – Poinformowani.pl

Marcin Weiss

Zarywam noce dla amerykańskiej ligi NBA, ale moje sportowe zainteresowania wykraczają daleko poza koszykówkę. Skoki, żużel, tenis, snooker — zwyczajnie wszystko.