Liga Mistrzów CEV: pięciosetowe show i zwycięstwo Lube nad ZAKSĄ
Polska Liga Siatkówki

Liga Mistrzów CEV: pięciosetowe show i zwycięstwo Lube nad ZAKSĄ

  • Dodał: Kinga Filipek
  • Data publikacji: 12.01.2022, 20:25

Pojedynek ZAKSY Kędzierzyn-Koźle z zespołem Cucine Lube Civinatova w ramach fazy grupowej Ligi Mistrzów CEV nie zawiódł, a kibice mogli oglądać pięciosetowe show. To jednak mistrzowie Włoch okazali się lepsi w decydujących momentach i zwyciężyli cały mecz 3:2. Wygrana z ZAKSĄ pozwoliła włoskiej drużynie utrzymać pozycję lidera grupy przed rundą rewanżową. Z kolei zeszłoroczni triumfatorzy pozostali na drugim miejscu.

 

Spotkanie lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy po udanych atakach Kamila Semeniuka i Norberta Hubera zbudowali dwa „oczka” przewagi - 3:1. Siatkarze Lube jednak bardzo szybko zdołali wyrównać stawkę i mogliśmy oglądać zaciętą grę obu ekip. Mimo walki punkt za punkt to kędzierzynianie długo utrzymywali się o krok przed rywalami. Sytuacja zmieniła się przy stanie 10:8. Wtedy to włoska drużyna zaczęła dyktować warunki i grając bardzo aktywnie w bloku i skutecznie w ofensywie, nie tylko doprowadziła do remisu, ale też objęła prowadzenie - 10:12. ZAKSA próbowała gonić rywali, lecz w ich grze pojawiały się błędy, szczególnie na linii zagrywki. Z tym problemu nie mieli natomiast podopieczni Gianlorenzo Blenginiego, a ich mocne serwisy sprawiały zeszłorocznym triumfatorom rozgrywek sporo problemów. Oprócz tego we włoskiej ekipie świetnie działał blok, przez który nie mogli przebić się kędzierzynianie - 14:17. Końcówka seta w zupełności należała do zespołu Cucine Lube, a ich zwycięstwo przypieczętował kolejny udany atak Ricardo Lucarelliego.


Zmotywowana zwycięstwem Cucine Lube Civitanova świetnie rozpoczęła również kolejną partię, prowadząc 5:2 po autowym uderzeniu Łukasza Kaczmarka. Tym razem jednak włoska drużyna nie ustrzegła się błędów, co szybko wykorzystali gospodarze, doprowadzając do remisu. Od tego momentu mogliśmy oglądać zarówno interesujące wymiany ciosów, jak i błędów. Taka gra trwała do stanu 14:14, wtedy jednak to ZAKSIE udało się obrócić wynik na swoją korzyść i zbudować dwa punkty przewagi po ataku Aleksandra Śliwki. Napędzani dopingiem kibiców wicemistrzowie Polski jeszcze powiększyli swoje prowadzenie, notując fantastyczną serię przy serwisach Norberta Hubera. W szeregach ZAKSY ręki w ofensywie nie zwalniali Śliwka i Kaczmarek, a po kolejnym udanym uderzeniu tego drugiego tablica wyników pokazała już osiem „oczek” przewagi gospodarzy - 23:15. Włoska ekipa była bezradna wobec tak grających kędzierzynian, którzy zakończyli seta efektownym blokiem.


W kolejnej partii role się odwróciły i to Lube wiodło prym niemal od samego początku seta, prowadząc po asie serwisowym Lucarelliego 7:3. Kędzierzynianie próbowali odrabiać straty, jednak solidna przewaga dodawała pewności gościom, którzy świetnie prezentowali się zarówno w ataku, jak i w elementach obrony. W szeregach ekipy z Włoch nie zawodzili skrzydłowi, po prawej stronie piłki pewnie kończył Fernadez, a na lewej flance świetnie spisywał się duet Yant-Lucarelli. Dodatkowo De Cecco często uaktywniał środek, gdzie ręki nie zwalniali zarówno Simon, jak i Anzani - 15:20. Przy takiej grze mistrzów Włoch kędzierzynianom bardzo ciężko było odrabiać straty i musieli uznać wyższość rywali po autowym ataku Norberta Hubera - 18:25.


Czwartą odsłonę mocno rozpoczęli podstawieni pod ścianą gospodarze, lecz swoje udane akcje przeplatali błędami, które dostarczały darmowe punkty rywalom. Mimo tego ZAKSIE udało się wyeliminować pomyłki, a gdy Semeniuk zaskoczył rywali swoją zagrywką, prowadzili 6:3. W drużynie z Kędzierzyna brylował duet przyjmujących, którzy nie zwalniali ręki w ataku, dokładając kolejne „oczka” do dorobku drużyny. Tym samym to podopieczni Gheorghe Cretu dyktowali warunki gry i po kolejnym udanym uderzeniu Semeniuka powiększyli przewagę do pięciu punktów - 13:8. Mimo wysokiego prowadzenia ZAKSY goście z Włoch nie spuścili głów i skrupulatnie starali się odrabiać straty. Jednak kędzierzynianie ani na chwilę nie wypuścili czwartej partii z rąk i pomimo nerwowości w końcówce zakończyli seta udanym atakiem Śliwki, doprowadzając tym samym do tie breaka - 25:22.

 

Decydującą odsłonę bardzo szybko zdominowali siatkarze z Włoch. W szeregach Lube brylował Simon, który popisywał się zarówno w ofensywie, jak i w bloku, a po jego kolejnym udanym ataku wynik wynosił 1:4 dla podopiecznych trenera Blanginiego. Kędzierzynianie długo nie potrafili zatrzymać świetnie dysponowanych siatkarzy Lube i po kolejnym udanym ataku Simona to goście pewnie zmierzali po zwycięstwo w całym meczu - 7:12. Wtedy jednak ZAKSA odżyła i przy odrzucających zagrywkach Davida Smitha odnotowała świetną serię. Norbert Huber brylował w bloku, a gdy Smith dołożył do tego punkt bezpośrednio z serwisu, przewaga rywali stopniała do jednego „oczka” - 11:12. Niestety to nie wystarczyło na odwrócenie losów tej odsłony i to Cucine Lube Civitanova cieszyła się ze zwycięstwa w całym meczu po bloku Ivana Zaytseva - 12:15.


Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - Cucine Lube Civitanova 2:3 (17:25, 25:16, 18:25, 25:22, 12:15)