PlusLiga: Trefl nadal w kryzysie
fot. Inga Świetlicka

PlusLiga: Trefl nadal w kryzysie

  • Dodał: Radosław Kępys
  • Data publikacji: 14.01.2022, 22:53

Dwa zespołu z góry tabeli spotkały się w piątkowy wieczór w hali w Lubinie. Gospodarze po straconej przewadze w pierwszym secie kolejne trzy partie zwyciężyli w dość zdecydowanym stylu w czterech partiach, przerywając serię kilku porażek z rzędu.

 

Jedynym piątkowym meczem siatkarskiej PlusLigi było starcie w ramach 16. kolejki, w którym gospodarze – Cuprum Lubin mierzyli się z Treflem Gdańsk. Pewnie, gdyby to był zeszły sezon, faworyt tego meczu byłby powszechnie znany i byliby nim goście, ale w tę kampanię podopieczni Michała Winiarskiego weszli fatalnie i po 14 meczach mają na koncie tylko 4 zwycięstwa i zajmują 11 lokatę, dokładnie oczko wyżej, niż ich piątkowi rywale. Oba zespoły marzyły o tym, by w piątek przerwać kolejno serię trzech (Trefl) oraz czterech (Cuprum) meczów bez wygranej. Komu się to udało?

 

Gospodarze świetnie zaczęli piątkowe spotkanie – na pierwszych pięć akcji wygrali cztery, przy czym ostatni punkt z tej serii zdobył Remigiusz Kapica. Po stronie gdańszczan dobrze spisywał się vis a vis – Kevin Sasak. Przy wejściu w środkową fazę seta gospodarze trzymali dwa punkty różnicy. Po zagrywce punktowej Marcina Walińskiego bardzo słabe przyjęcie zaliczył Marcin Waliński i było 13:10. To był ważny moment w secie, bo po nim goście się przełamali i po zdobyciu czterech oczek z rzędu prowadzili 14:13. Lubinianie przestali istnieć na boisku. Znakomita gra gdańszczan na bloku dała wysokie prowadzenie 22:15. Lubinianie próbowali jeszcze gonić i naciskać na rywala, ale nie zmieniło to oblicza seta wygranego 25:18.

 

Bardzo podrażnieni lubinianie zdecydowanie lepiej zaczęli drugą partię. Na początku seta na boisko wrócił Remigiusz Kapica, który miał niezły początek, ale później spuścił z tonu i został zmieniony. Po przerwie grał zdecydowanie lepiej, kończył sporo akcji, a gra gospodarzy układała się bardzo sprawnie, co poskutkowało prowadzeniem 9:4. Tym razem gospodarze nie popełnili błędu z poprzedniego seta, spokojnie kontrolując przewagę, choć prawda jest taka, że więcej było w tym udziału gości, niż fantastycznej gry Cuprum. Set wyglądał jeszcze bardziej jednostronnie jak końcówka pierwszej partii. Od stanu 16:9 coś się jednak zaczęło i na konto gdańszczan zaczęła padać seria punktów – skończyła się ona dopiero przy 16:14 i można było mieć nadzieję na ciekawą końcówkę. Minimum przewagi Cuprum jednak wystarczyło, by utrzymać się na prowadzeniu w tym secie i wyjść na remis wynikiem 25:20.

 

Nie było jeszcze w tym meczu seta, który nie zacząłby się bez sporej przewagi punktowej jednej z drużyn i trzecia partia też do takich nie należała. Cuprum na fali wygranej drugiej partii szybko wyszło na prowadzenie 5:1. Rozbity początkiem Trefl nie potrafił wyjść z kłopotów, popełniając kolejne kłopoty, tak jak wtedy, gdy po zagrywce Moritza Reicherta daleko w aut uderzył Mateusz Mika – 10:3. Pojawienie się na boisku Mariusza Wlazłego i dobre zagrywki niegdyś jednego z najlepszych atakujących na świecie pozwoliły odrobinę zbliżyć się gościom, a po chwili nawet zniwelować przewagę do trzech oczek (9:12). Wydawało się, że Trefl powoli łapie gospodarzy i przejmie inicjatywę, ale siatkarze gospodarzy w odpowiednim momencie skontrowali i prowadzili nawet 19:15. Cztery punkty utrzymały się do końca seta, a lubinianie zwyciężyli 25:22.

 

Prowadzenie 4:1 Cuprum Lubin na początku czwartego seta mogła świadczyć o tym, że gospodarze nadal są na fali. Po jednym z bloków Remigiusza Kapicy było 6:2. Po chwili Trefl doszedł do rywali na punkt, ale w ważnym momencie gospodarze znowu odjechali od rywali i w środkowej części seta różnica wynosiła trzy – cztery punkty. O czas musiał prosić Michał Winiarski, by na ostatnie momenty tego seta jeszcze pobudzić swoją drużynę do gry. Dużo zepsutych zagrywek zupełnie nie pomagało jednak w dobrej grze. Od stanu 18:15 na chwilę zmienił się obraz gry, bo zagrywkę Trefla poprawił Karol Urbanowicz, który zaliczył jedną punktową zagrywkę. Cuprum nadal jednak trzymało trzy punkty przewagi i w końcowym rozrachunku to wystarczyło do końca spotkania. Gospodarze przerwali serię czterech przegranych z rzędu, wygrywając 3:1.

 

Cuprum Lubin - Trefl Gdańsk 3:1 (18:25, 25:20, 25:22, 25:21)

Radosław Kępys – Poinformowani.pl

Radosław Kępys

Mam 30 lat. W październiku 2017 roku uzyskałem dyplom magistra Politologii na Wydziale Społecznych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Wcześniej od 2015 roku pisałem dla igrzyska24.pl. Odpowiedzialny za biathlon, kajakarstwo, pływanie, siatkówkę i siatkówkę plażową, ale w tym czasie pisałem informacje z bardzo wielu sportów - od lekkiej atletyki po narciarstwo alpejskie. Sport to moja pasja od najmłodszych lat i na zawsze taką pozostanie. Poza nim uwielbiam dobrą literaturę, dobrą muzykę i dobre jedzenie. Interesuje się też historią najnowszą i polityką.