LEC: Vitality z pierwszą wygraną, Fnatic i Rogue niepokonani
Michal Konkol

LEC: Vitality z pierwszą wygraną, Fnatic i Rogue niepokonani

  • Dodał: Marcin Weiss
  • Data publikacji: 22.01.2022, 01:00

Pierwszy dzień drugiego tygodnia przyniósł nam kilka niespodzianek - Team Vitality pokonało przecież Team BDS i to w niecałe 28 minut! A tak już całkowicie poważnie, drużyna Selfmade'a zaprezentowała się dzisiaj zdecydowanie lepiej i fani VIT mogą, choć na chwilę, poczuć się trochę spokojniej. Poza tym miano niepokonanych wciąż dzierżą Fnatic oraz Rogue, którzy pokonywali odpowiednio Astralis i MAD Lions. Swoje spotkania wygrali również Misfits Gaming przeciwko Excel, a także G2 Esports z SK Gaming.

Misfits Gaming vs Excel - 1:0 (MVP: Vetheo)

Misfits Gaming

Excel
HiRit Gwen 2/2/3 0/1/3 Graves Finn

Shlatan

Lee Sin 1/1/5 3/2/3 Xin Zhao Markoon
Vetheo Viktor 3/1/6 0/3/3 Vex Nukeduck
Neon Jinx 6/0/4 3/2/0 Aphelios Patrik
Mersa Leona 0/2/7 0/4/5 Thresh Advienne

Mecz rozpoczął się bardzo spokojnie, a obie ekipy raczej unikały jakichkolwiek walk. Pierwszego smoka już w szóstej minucie zdobyli gracze Excel, a pierwsze starcie nastąpiło na górnej rzece trzy minuty później. To właśnie wtedy XL zdobyło pierwszą krew, a także Rift Heralda, który pomógł im wypracować 1,000 złota przewagi. W kolejnych minutach zespół zdobył również drugiego oraz trzeciego smoka, a także dołożył następne zabójstwo do kolekcji. Gdy doszło do walki o czwartego smoka, obie drużyny miały dokładnie taką samą ilość złota.

 

Dość niespodziewanie w wymianie Misfits Gaming zdeklasowali przeciwników, robiąc "czystego" ace'a, a także zdobywając swojego pierwszego smoka. Zespół zgarnął również większą nagrodę, jaką był Baron Nashor, dzięki czemu ze stanu równowagi osiągnął aż 5,000 złota przewagi. Następnie wykorzystał wzmocnienie do otworzenia inhibitora na dolnej alei już w 26. minucie, po czym zawodnicy dokonali resetu. Chwilę później MSF zdobyli drugiego smoka, a później ruszyli topem oraz midem, by zniszczyć dwa kolejne inhibitory. Kolejnym krokiem był jeszcze jeden reset i uderzenie z pełną mocą, co w 32. minucie przyniosło spodziewany efekt - Misfits bez problemu pokonali rywali, Jinx zdobyła potrójne zabójstwo, a gracze trzecią wygraną w sezonie.

Astralis vs Fnatic - 0:1 (MVP: Hylissang)

Astralis Fnatic
WhiteKnight Gragas 0/3/3 4/3/5 Akali Wunder
Zanzarah Poppy 2/5/3 2/1/9 Lee Sin Razork
Dajor Corki 4/1/2 1/2/10 Orianna Humanoid
Kobbe Xayah 0/4/2 9/0/5 Jinx Upset
promisq Rakan 0/4/4 1/0/13 Zilean Hylissang

Rozgrywka rozpoczęła się bardzo spokojnie, a pierwszą krew, dopiero w 8. minucie, zdobył na środkowej alei Zanzarah. Chwilę później zespoły starły się wokół smoka, a zwycięstwo dwóch za zero odnieśli Fnatic, którzy w nagrodę zgarnęli oceanicznego drake'a. Ledwie minutę później miała miejsce kolejna wymiana, tym razem na górnej rzece, w której jedynego killa zdobyli FNC, a następnie pokonali Rift Heralda. Następnie ekipa użyła Shelly na topie, gdzie zniszczyła pierwszą wieżę i osiągnęła 4,000 złota przewagi.

 

Korzystając z komfortowej sytuacji, Fnatic zdobyli w 16. minucie drugiego, chemtechowego smoka. Pięć minut później Astralis chcieli spróbować zawalczyć o trzeciego drejka, co dość niespodziewanie udało im się osiągnąć. Ceną były jednak dwa życia oraz coraz większa przewaga w złocie po stronie FNC. Pięć minut później nie było już żadnych wątpliwości i trzeci smok trafił na konto podopiecznych YamatoCannona. Następnym celem drużyny był Baron Nashora, którego udało się zdobyć w 29. minucie.

 

Zaraz po zdobyciu wzmocnienia nastąpiła walka, którą Fnatic wygrali trzech za jednego i powiększyli przewagę o kolejny tysiąc. Mimo tego teamfight o kolejnego drejka w 32. minucie należała do Astralis, którzy nie tylko powstrzymali rywali przed zdobyciem duszy, ale dodatkowo sami zdobyli dwa zabójstwa, odrabiając znaczną część swoich strat. Kontrolę nad grą wciąż mieli jednak Fnatic, którzy w 35. minucie zdobyli Nashora, a dwie minuty później w końcu dołożyli duszę powietrzną. Do kolejnej walki doszło dopiero w 41. minucie, kiedy FNC zdeklasowali przeciwników w wymianie na topie, po której zakończyli grę, zapisując na koncie czwarte zwycięstwo w sezonie.

G2 Esports vs SK Gaming - 1:0 (MVP: BrokenBlade)

G2 Esports SK Gaming
BrokenBlade Akali 4/0/8 2/4/2 Lee Sin Jenax
Jankos Xin Zhao 2/2/8 0/3/4 Jarvan IV Gilius
caPs Orianna 1/2/12 3/2/2 Viktor Sertuss
Flakked Jhin 8/0/4 0/2/2 Caitlyn Jezu
Targamas Bard 0/1/10 0/4/2 Nautilus Treatz

W tym spotkaniu ponownie niewiele działo się przed pojawieniem się Rift Heralda. W ósmej minucie Gilius zdobył chemtechowego smoka dla swojej drużyny, a chwilę później był już na górnej rzece, by stoczyć walkę o Shelly. Ta trafiła jednak do G2, którzy jednocześnie zdobyli pierwszą krew, pokonując Treatza. Następnie Jankos skierował swoją uwagę na dolną część mapy, gdzie w 13. minucie zdobył drake'a dla swojej ekipy. W kolejnych minutach mieliśmy po jednym zabójstwie dla każdej z drużyn, zanim nastąpiła kolejna walka na bocie. Ta została wygrana przez G2 Esports, którzy zgarnęli również drugiego smoka dla siebie.

 

W 22. minucie SK Gaming zdołało odpowiedzieć, wygrywając teamfight na środkowej alei, po której obie ekipy miały po cztery kille oraz równą ilość złota. Dwie minuty później rozpoczęła się kolejna walka o drake'a i raz jeszcze trafił on do zespołu Jankosa. Następnie mieliśmy pięć minut spokoju, po których drużyny ponownie spotkały się na dolnej rzece i tym razem G2 całkowicie zdeklasowali rywali, zdobywając cztery zabójstwa oraz duszę górską. W 30. minucie G2 Esports zdobyło Barona Nashora, by chwilę później ruszyć ze wzmocnieniem na bazę rywali, wygrać ostatnią walkę i zakończyć mecz w 33. minucie.

Team BDS vs Team Vitality - 0:1 (MVP: Selfmade)

Team BDS Team Vitality
Adam Gwen 1/3/2 2/0/4 Gangplank Alphari
Cinkrof Xin Zhao 1/2/3 6/3/4 Olaf Selfmade
NUCLEARINT Syndra 1/3/3 5/3/4 Corki Perkz
xMatty Jhin 4/4/2 5/1/8 Jinx Carzzy
LIMIT Nautilus 1/6/3 0/1/12 Thresh Labrov

W czwartym spotkaniu wieczoru otrzymaliśmy walkę od samego początku. Już w czwartej minucie skutecznego invade'a przeprowadził Cinkrof, który ukradł czerwone wzmocnienie z lasu rywala, a także pokonał Selfmade'a w pojedynku. Swoją akcję nasz leśnik musiał jednak przypłacić życiem, a zabójstwo trafiło do Perkza. W kolejnych minutach Vitality zaczęło dominować na Summoner's Rift, zdobywając dwa kolejne zabójstwa, a także powietrznego i oceanicznego smoka. W 16. minucie VIT wygrali wymianę na dolnej alei dwóch za jednego, a także zdobyli po jednej wieży na topie oraz bocie, dzięki czemu ich przewaga w złocie dobiła do pięciu tysięcy.

 

Kolejnymi krokami dla Team Vitality było wzięcie trzeciego drake'a w 19. minucie, a także Barona Nashora pięć minut później. Zespół przypłacił tę akcję jednym życiem, jednak chwilę później nie dał rywalom najmniejszych szans w potyczce na dolnej alei, która została całkowicie zdominowana przez VIT - ekipa pokonała czterech rywali, samemu nie tracąc nawet jednego życia i zdobyła duszę górską. Następnie Vitality ruszyli midem, wygrali decydujący teamfight i zakończyli mecz w 28. minucie.

MAD Lions vs Rogue - 0:1 (MVP: Larssen)

MAD Lions Rogue
Armut Ornn 0/7/3 7/2/7 Camille Odoamne
Elyoya Jarvan IV 2/5/6 3/4/16 Lee Sin Malrang
Reeker Ryze 2/6/5 8/0/12 Viktor Larssen
UNFORGIVEN Jinx 6/3/4 6/0/16 Jhin Comp
Kaiser Thresh 0/5/9 2/4/13 Blitzcrank Trymbi

Ostatnia mapa wieczoru rozpoczęła się jak większość, czyli bardzo spokojnej gry we wczesnej fazie meczu. Pierwszą krew w ósmej minucie przelał Trymbi, który złapał rywala Blitzcrankiem pomimo braku wizji. W tym samym czasie MAD Lions zdobyli Rift Heralda, którego następnie użyli na górnej alei. Tam doszło do walki drużynowej, którą dwóch za jednego wygrało RGE, dzięki czemu zespołowi udało się obronić turret przed upadkiem. W 12. minucie MAD udało się dokończyć pierwszą wieżę na topie, a Rogue wzięło w tym czasie pierwszego smoka na mapie.

 

W następnych minutach obie ekipy zdobywały po jednym zabójstwie w różnych wymianach, ale drugi drake w 18. minucie ponownie trafił do RGE. Minutę później Rogue dokonało świetnej wymiany dwóch za zero na dolnej alei, po której przewaga ekipy wzrosła do ponad dwóch tysięcy. Zespół wykorzystał ją w walce o Nashora w 24. minucie, w której gracze RGE pokonali czwórkę rywali, dzięki czemu bez problemu zgarnęli Barona oraz trzeciego smoka. Następnie drużyna wykorzystała wzmocnienie do zniszczenia kilku wież i zwiększenia różnicy do siedmiu tysięcy. 30. minuta to z kolei walka o ostatniego drake'a, w której potrójnym zabójstwem popisał się ViktorRogue zdobyli górską duszę, a także drugiego Barona, zwiększając przewagę do ponad 10,000. Następnie zespół wszedł do bazy rywali dolną aleją i zakończył spotkanie.

Tabela LEC po czterech kolejkach:

1. Fnatic 4-0

1. Rogue 4-0

3. G2 Esports 3-1

3. Misfits Gaming 3-1

5. MAD Lions 2-2

6. Excel 1-3

6. SK Gaming 1-3

6. Team BDS 1-3

6. Team Vitality 1-3

10. Astralis 0-4

Marcin Weiss – Poinformowani.pl

Marcin Weiss

Zarywam noce dla amerykańskiej ligi NBA, ale moje sportowe zainteresowania wykraczają daleko poza koszykówkę. Skoki, żużel, tenis, snooker — zwyczajnie wszystko.