LEC: Rogue wciąż niepokonane, G2 ogrywa Fnatic w meczu kolejki
Michał Konkol/Riot Games

LEC: Rogue wciąż niepokonane, G2 ogrywa Fnatic w meczu kolejki

  • Dodał: Marcin Weiss
  • Data publikacji: 29.01.2022, 21:45

Za nami drugi dzień trzeciego tygodnia rozgrywek LEC. Na początek swoje trzecie zwycięstwo w sezonie, a drugie w tej kolejce, odnieśli gracze Team BDS, a świetną formę potwierdził Cinkrof, który dominował w meczu przeciwko SK Gaming. Następnie Excel po zaciętej walce ograli Astralis, a Misfits Gaming w zaskakująco łatwy sposób poradzili sobie z MAD Lions. Na koniec dnia otrzymaliśmy dwa hitowe mecze, które nie zawiodły kibiców. Rogue po długiej, 37-minutowym potyczce zwyciężyło na Team Vitality, utrzymując miano jedynej niepokonanej drużyny w lidze. Z kolei w meczu tygodnia G2 Esports odrobili straty i sprawili niemałą niespodziankę, pokonując Fnatic i zrównując się z nimi na 2. miejscu w tabeli.

Team BDS vs SK Gaming - 1:0 (MVP: Cinkrof)

Team BDS SK Gaming
Adam Jayce 1/1/1 0/1/1 Graves Jenax
Cinkrof Xin Zhao 2/0/4 0/2/1 Olaf Gilius
NUCLEARINT Ryze 2/0/5 0/2/1 Viktor Sertuss
xMatty Ezreal 1/0/2 2/1/0 Jinx Jezu
LIMIT Karma 2/1/4 0/2/2 Lulu Treatz

Rozgrywka rozpoczęła się od bardzo agresywnej akcji Cinkrofa oraz NUCLEARINTA - polski leśnik najpierw ukradł Giliusowi czerwone wzmocnienie, a chwilę później pomógł swojemu midlanerowi pokonać rywala i zdobyć pierwszą krew. Następnie Team BDS zgarnął dla siebie powietrznego smoka, by chwilę później dokonać wymiany jeden za jednego na dolnej alei. W 9. minucie oba zespoły spotkały się wokół Rift Heralda, ale lepsze pozycjonowanie pozwoliło ekipie Polaka wziąć Shelly dla siebie, jednocześnie zwiększając przewagę do 2,000.

 

W 14. minucie BDS zniszczyli pierwszą wieżę na midzie, a także pokonali piekielnego drake'a. W kolejnych minutach drużyna dołożyła do kolekcji kolejnego Heralda oraz trzeciego smoka, a także dwa zabójstwa w 19. minucie, po których prowadzenie wynosiło 5:1, a przewaga w złocie sześć tysięcy. Siedem minut później Team BDS bez problemu wzięli górską duszę, a następnie wykorzystali fatalny błąd Giliusa, po którym pokonali przeciwnika, a także Barona Nashora. Dalej zespół zniszczył wszystkie trzy inhibitory, po czym bez większych oporów ze strony SK Gaming rozgrywka zakończyła się w 30. minucie.

Astralis vs Excel - 0:1 (MVP: Mikyx)

Astralis Excel
WhiteKnight Gwen 2/1/1 0/2/8 Jayce Finn
Zanzarah Xin Zhao 2/6/2 2/2/4 Lee Sin Markoon
Dajor Vex 0/3/2 4/0/1 Veigar Nukeduck
Kobbe Lucian 1/1/1 5/1/3 Jinx Patrik
promisq Nami 0/0/4 0/0/7 Lulu Mikyx

Drugi mecz wieczoru rozpoczął się od dwóch zabójstw po stronie Excel już w piątej minucie. W akcji na topie Markoon pomógł Finnowi i wspólnymi siłami udało im się pokonać WhiteKnighta pod jego wieżą. W tym samym czasie fatalne zagranie na dolnej alei przeprowadzili Kobbe oraz promisq, co skończyło się zabójstwem na koncie Patrika. Odpowiedź Astralis była jednak bardzo szybka i już w siódmej minucie Zanzarah zdołał zabić strzelca rywali, zmniejszając stratę w złocie do tysiąca.

 

W kolejnych minutach AST udało się zdobyć drugie zabójstwo, ale obiekty z Summoner's Rift - Rift Heralda oraz powietrzny smok - trafiły na konto przeciwników. Również pierwsza wieża w grze została zniszczona przez Excel, którzy dzięki temu ponownie osiągnęli 2,000 złota przewagi. Następnie XL skupiło się na powiększaniu swojego prowadzenia poprzez niszczenie wież, jednocześnie oddając rywalom Heralda, a także górskiego drake'a. Po wszystkim, w 20. minucie czerwona drużyna miała 4,000 złota przewagi. Dalej Excel zaczęło przejmować kontrolę nad rozgrywką, zdobywając dwa kolejne zabójstwa oraz oceanicznego smoka.

 

W 26. minucie zespół skierował się po Barona Nashora, ale Zanzarah zdołał ukraść obiekt dla swojej ekipy, czym przywrócił nadzieję na powrót do meczu. Przeciwnicy zdołali jednak zdobyć aż trzy kille, które ponownie dały im kontrolę na mapie, a także zapewniły trzeciego drake'a w 29. minucie. Następnie Markoon zdołał wyłapać leśnika Astralis, co zapewniło Nashora dla XL w 31. minucie. Trzy minuty później ekipy dokonały wymiany - AST wzięli swojego drugiego smoka, ale ceną za niego były inhibitory na midzie oraz topie. Niedługo potem Excel wygrali decydującą walkę w bazie rywali i zakończyli grę w 36. minucie.

MAD Lions vs Misfits Gaming - 0:1 (MVP: Vetheo)

MAD Lions Misfits Gaming
Armut Renekton 1/4/2 4/1/1 Gwen HiRit
Elyoya Nidalee 2/2/1 6/1/8 Lee Sin Shlatan
Reeker Viktor 1/4/0 7/0/7 Akali Vetheo
UNFORGIVEN Varus 1/5/1 4/1/8 Jinx Neon
Kaiser Rakan 0/6/4 0/2/13 Leona Mersa

Starcie rozpoczęło się od niesamowitej walki na dolnej alei, z której zwycięsko wyszło duo Misfits Gaming, zdobywając pierwszą krew przeciwko UNFORGIVENOWI. Siódma minuta to z kolei solo-kill na górnej alei w wykonaniu HiRita, który przypomniał Armutowi jak bardzo niezbalansowanym bohaterem jest Gwen. Swoją przewagę MSF przełożyli następnie na zgarnięcie piekielnego smoka, a w 14. minucie prowadzili 3:2 z przewagą 1,500 złota.

 

Minutę później Króliczki całkowicie zdeklasowały przeciwników w walce na górnej rzece, zdobywając trzy zabójstwa bez żadnej odpowiedzi, po których wzięły również Rift Heralda i drugiego drake'a. W 21. minucie Misfits pokonali trzeciego smoka, po czym skierowali się po Nashora, którego zabili dwie minuty później. Następnie zespół zdeklasował przeciwników, zdobywając cztery kolejne zabójstwa, a także odsłaniając inhibitor na środkowej alei. W 27. minucie ekipa zgarnęła hextechową duszę, a chwilę później ruszyła na bazę rywali, by zakończyć mecz w 29. minucie.

Rogue vs Team Vitality - 1:0 (MVP: Comp)

Rogue Team Vitality
Odoamne Ornn 1/1/6 2/2/0 Graves Alphari
Malrang Volibear 2/1/6 3/3/2 Xin Zhao Selfmade
Larssen Viktor 2/3/3 3/1/2 LeBlanc Perkz
Comp Caitlyn 7/0/3 0/2/1 Jinx Carzzy
Trymbi Lux 0/3/8 0/4/4 Thresh Labrov

Czwarte spotkanie sobotniego wieczoru rozpoczęło się dość spokojnie, a pierwszą krew dopiero w siódmej minucie zdobyło Rogue. Pojedynek na dolnej alei pomiędzy Compem, a Carzzym został przerwany przez Malranga, który wdarł się na bota i pokonał strzelca rywali. Dwie minuty później doszło do wymiany jeden za jednego na midzie, podczas której zginęli obaj midlanerzy. Chwilę później Odoamne wspólnie ze swoim dżunglerem pokonał Alphariego na górnej alei, na co solo-zabójstwem odpowiedział Perkz, wyłapując roamującego Trymbiego. Przewaga na dolnej części Summoner's Rift sprawiła, że Selfmade mógł bez problemu zgarnąć górskiego smoka dla swojej drużyny, a Malrang w tym samym czasie pokonał Rift Heralda.

 

W 13. minucie RGE wykorzystało Shelly na dolnej alei, dzięki czemu zniszczyli pierwszą wieżę oraz zdobyli killa, po którym ich przewaga urosła do dwóch tysięcy. W 17. minucie obie ekipy zrobiły po dwa zabójstwa, a następnie raz jeszcze wymieniły się neutralnymi obiektami z mapy - oceaniczny drake trafił do Team Vitality, a drugiego Heralda wzięli Rogue. Siedem minut później RGE zgarnęli swojego pierwszego smoka (piekielnego), ale sytuacja w złocie całkowicie się wyrównała. W 28. minucie niebieskiej drużynie udało się jednak znaleźć dwa szybkie zabójstwa, które następnie pozwoliły jej pokonać Barona Nashora i wrócić na prowadzenie.

 

VIT rozegrali wszystko bardzo sprytnie i wykorzystali lepszy timing, żeby zrobić piekielnego drake'a, a także zrównać z ziemią wieżę inhibitorową na dolnej alei. Następnie rywale wykorzystali wzmocnienie, by w końcu sforsować bazę Team Vitality i w 32. minucie zniszczyli inhibitory na midzie oraz bocie, jednocześnie zwiększając przewagę do ponad dwóch tysięcy. Minutę później Malrang zgarnął drugiego smoka dla zespołu, a następnie drużyna skierowała sie po Nashora. Tym razem wzmocnienie okazało się wystarczające i Rogue pewnie weszli do bazy przeciwników i zakończyli stracie w 36. minucie.

Fnatic vs G2 - 0:1 (MVP: BrokenBlade)

Fnatic G2
Wunder Gragas 1/2/1 1/0/7 Aatrox BrokenBlade
Razork Lee Sin 1/3/3 3/3/6 Xin Zhao Jankos
Humanoid Azir 0/5/3 5/1/7 Viktor caPs
Upset Aphelios 1/1/1 4/0/5 Jinx Flakked
Hylissang Rakan 1/2/2 0/0/11 Zilean Targamas

Mecz tygodnia rozpoczął się dość spokojnie, ale gdy padło pierwsze zabójstwo, cały mecz bardzo szybko się rozkręcił. W ósmej minucie oba zespoły spotkały się na dolnej rzece, zdobywając po jednym killu. Minutę później caPs został zaskoczony przez Humanoida, dzięki czemu Fnatic zgarnęli dwa szybkie zabójstwa (drużyna dopadła również spóźnionego z pomocą Jankosa), a następnie pokonali Rift Heralda, którego użyli do zniszczenia kilku opancerzeń na midzie. Niedługo potem ekipa wzięła oceanicznego smoka, a w 15. minucie jej przewaga wynosiła 3,500.

 

Chwilę później FNC spróbowali raz jeszcze wyłapać caPsa, ale tym razem G2 Esports było przygotowane i odpowiedziało w idealny sposób - zespół wygrał walkę dwóch za zero, zmniejszając stratę do 1,000, a oba zabójstwa trafiły na konto Viktora. Na pocieszenia Fnatic udało się zgarnąć drugiego drake'a oraz Rift Heralda. 21. minuta to z kolei świetna walka w wykonaniu G2, którzy zdołali pokonać dwójkę rywali i zatrzymać oblężenie Shelly na górnej alei. Trzeci smok ponownie został jednak zdobyty przez podopiecznych YamatoCannona, którzy tym samym znaleźli się niebezpiecznie blisko duszy.

 

Gdy wydawało się, że FNC mają kontrolę nad rozgrywką, fatalny błąd popełnił Humanoid, który teleportował się wprost w pułapki Jinx oraz pole grawitacyjne Viktora G2 natychmiast wykorzystało szansę, zabijając przeciwnego midlanera, a także zdobywając swojego pierwszego w grze drake'a. Chwilę później otrzymaliśmy teamfight na środkowej alei, z którego zwycięsko dwóch za zero wyszła ekipa Jankosa, która następnie skierowała się po Nashora, który zapewnił im 3,500 przewagi. W 33. minucie G2 Esports wzięło drugiego smoka i dokonało resetu.

 

W 38. minucie rozegrała się decydująca dla całego meczu walka. Fnatic zdecydowali się ruszyć po Nashora i zdążyli zgarnąć wzmocnienie, zanim rywale zdołali ich powstrzymać. G2 było jednak gotowe na teamfight, w którym całkowicie zdeklasowało przeciwników - potrójne zabójstwo wykonał Flakked, a drużyna wykonała ace'a, kończąc starcie tygodnia niecałą minutę później.

Tabela po trzecim tygodniu rozgrywek:

1. Rogue 7-0

2. Fnatic 5-2

2. G2 Esports 5-2

4. MAD Lions 4-3

4. Misfits Gaming 4-3

6. Excel 3-4

6. Team BDS 3-4

6. Team Vitality 3-4

9. SK Gaming 1-6

10. Astralis 0-7

Marcin Weiss – Poinformowani.pl

Marcin Weiss

Zarywam noce dla amerykańskiej ligi NBA, ale moje sportowe zainteresowania wykraczają daleko poza koszykówkę. Skoki, żużel, tenis, snooker — zwyczajnie wszystko.