Pekin 2022 - Biegi narciarskie: Bolszunow zdeklasował rywali!
CC-by-SA

Pekin 2022 - Biegi narciarskie: Bolszunow zdeklasował rywali!

  • Dodał: Mateusz Czuchra
  • Data publikacji: 06.02.2022, 09:45

Aleksander Bolszunow złotym medalistą w skiathlonie (15 km + 15 km). Dla Rosjanina, który zdeklasował w niedziele rywali, jest to pierwszy złoty medal podczas startów na igrzyskach olimpijskich. Sensacyjnie żaden z Norwegów nie znalazł się na podium, a srebrny i brązowy medal wywalczyli Denis Spicow oraz Iivo Niskanen. Jedyny reprezentant Polski, który ukończył dzisiejsze zawody, Dominik Bury zajął dobre, 26. miejsce.

 

Początek biegu był dosyć spokojny, a czołowi biegacze tworzyli jedną grupę. Pierwsze przetasowanie w peletonie nastąpiło na siódmym kilometrze. Wówczas Iivo Niskanen i Aleksander Bolszunow oderwali się od pozostałych zawodników. Z każdym przebiegniętym kilometrem prowadząca dwójka podwyższała swoją przewagę. Za ich plecami zaszły kolejne roszady, bo tempa grupy pościgowej nie wytrzymywali kolejni faworyci. W pogoni za liderami utworzyła się koalicja trzech zawodników, w której znajdowali się Denis Spicow, Hans Christer Holund i Paal Golberg. Pozostali Norwedzy mieli spore problemy, bo z trasy zszedł Sjur Roethe, natomiast Johannes Klaebo na półmetku plasował się na 11. miejscu ze stratą blisko 100 sekund. Wtedy pewne było, że nie powtórzy się sytuacja sprzed czterech lat, gdy na podium w skiathlonie znalazło się trzech reprezentantów Norwegii. W stylu klasycznym słabo spisali się reprezentanci Polski. Podczas zmiany nart Dominik Bury plasował się w czwartej dziesiątce, natomiast Mateusz Haratyk znajdował się w szóstej dziesiątce.

 

Pierwsze kilkaset metrów w drugiej części zawodów udowodniły kto znajduje się w najlepszej dyspozycji tego dnia. Bolszunow bardzo szybko oderwał się od Niskanena, natomiast w pogoń za Finem wziął się Denis Spicow. Bolszunow systematycznie nadrabiał czas nad słabo radzącym sobie w tym stylu Niskanenem, do którego zaś coraz więcej odrabiał Spicow. Już po dwóch kilometrach tej części, Rosjanin odrobił 30 sekund do Fina, a chwilę później nie dał mu najmniejszych szans, by ten mógł utrzymać się za jego plecami. Z kolei liderujący 25-latek z każdym kolejnym kilometrem dokładał kolejne sekundy do swojej przewagi i wręcz deklasował swoich rywali. Ostatecznie Aleksander Bolszunow samotnie przekroczył linię mety z ponad minutową przewagą nad Denisem Spicowem. Jedyną niewiadomą na ostatnich kilometrach było trzecie miejsce na podium. Finalnie, słabnący Niskanen, dobiegł do mety przed Holundem i wywalczył brązowy krążek. Wyśmienicie trasę w stylu dowolnym przebiegł Dominik Bury, który zakończył zawody na 26. miejscu. Do mety nie dobiegł zdublowany, Mateusz Haratyk.

 

Wyniki w biegu łączonym mężczyzn:

  1. Aleksander Bolszunow 1:16:09.8
  2. Dienis Spicow +1:11.0
  3. Iivo Niskanen +2:00.2
  4. Hans Christer Holund +2:30.9
  5. Paal Golber +2:52.5
  6. William Poromaa +2:52.9
  7. Perttu Hyvarinen +3:12.7
  8. Francesco De Fabiani +3:37.8

    ....

     26. Dominik Bury +6:30.8