PKO Ekstraklasa: pokaz siły ze strony Zagłębia Lubin!

  • Dodał: Hubert Dondalski
  • Data publikacji: 18.02.2022, 19:57

Dwudziestą drugą kolejkę PKO Ekstraklasy zainaugurował mecz pomiędzy Zagłębiem Lubin a Wisłą Płock. Po bardzo ciekawym spotkaniu górą okazali się podopieczni Piotra Stokowca, którzy w świetnym stylu rozprawili się z przeciwnikami 3:1. Dobry mecz rozegrał Łukasz Lakomy, a dwie bramki na swoje konto dopisał Martin Dolezal. 

 

Już w pierwszych minutach tego spotkania byliśmy świadkami akcjami pod jedną i pod drugą bramką. Najpierw Kiko Hinokio oddał strzał z dystansu, który zbytnio nie zagroził przeciwnego golkiperowi, a potem lewą stroną pognał Piotr Tomasik, który dośrodkował w pole karne, ale strzał jego kolegi z drużyny został zablokowany przez jednego z obrońców. Pierwsza bramka w tym spotkaniu wpadła już w 11. minucie. Wisła Płock przycisnęła swoich przeciwników i w pewnym momencie piłka wylądowała pod nogami Łukasza Sekulskiego, który świetnie przyjął futbolówkę i wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie.

 

Stracona bramka rozbudziła piłkarzy Zagłębia Lubin, którzy non stop naciskali na swoich przeciwników. W 19. minucie świetną akcją popisał się Kiko Hinokio, który okiwał kilku rywali i oddał mocny strzał z dystansu, ale na jego nieszczęście poszybowała ona w sam środek. Dominacja przyniosła swoje efekty. W 31. minucie gospodarze przeprowadzili bardzo ładną akcję, którą z drobnymi kłopotami wykończył Martin Dolezal. Pod koniec pierwszej połowy doskonałą okazję miał Mateusz Bartolewski, który z okolic drugiego metra spudłował przy strzale głową! Chwilę później pierwsza część tego spotkania dobiegła końca i gospodarze mogli być z siebie zadowoleni.

 

Druga połowa rozpoczęła się od małej kontrowersji, gdyż Fryderyk Gerbowski został sfaulowany w polu karnym, ale sędzia zdecydował się dać żółtą kartkę za symulację młodemu pomocnikowi Nafciarzy. W 59. minucie Miedziowi rozegrali kolejną świetną akcję, po tym Eric Daniel ograł przeciwnika, dograł do Łukasza Lakomego, który dośrodkował w pole karne prosto na głowę Martina Dolezala, a Czech świetnym strzałem głową dał swojej drużynie prowadzenie w tym meczu!

 

Na tym nie zakończyły się cierpienia Wisły Płock. W 65. minucie Łukasz Lakomy rozpoczął akcję od własnej bramki, przekazał piłkę do Patryka Szysza, który podciągnął piłkę pod pole karne i odegrał do wcześniej wymienionego kolegi, a ten ze spokojem umieścił piłkę w bramce po raz pierwszy w tym sezonie! Pod koniec spotkania Wisła Płock wróciła do gry i to ona dyktowała warunki, będąc większość czasu przy piłce i choć bramkę kontaktową wbiła do siatki, to sędzia po konsultacji z systemem VAR anulował bramkę ze względu na spalonego. Po siedmiu doliczonych minutach główny arbiter Daniel Stefański zakończył to spotkanie. Podopieczni Piotra Stokowca wywalczyli sobie bardzo cenne trzy punkty. 

 

Zagłębie Lubin - Wisła Płock 3:1 (1:1)

Bramki: 31', 59' Dolezal, 65' Lakomy- 11' Sekulski

Zagłębie: Bieszczad - Chodyna, Kopacz, Balić, Bartolewski - Lakomy (86' Zhigulev), Scekić, Hinokio - Dolezal (72' Podlinski, Szysz (79' Zivec), Daniel (86' Kłudka)

Wisła: Kamiński - Rzeźniczak (67' Cielemecki), Michalski (86' Tuszyński), Chrzanowski, Tomasik - Gerbowski, Rasak (67' Furman), Szwoch - Kolar (67' Jorginho), Wolski, Sekulski

Żółte kartki: Szysz, Balic - Szwoch, Gerbowski

Sędzia: Daniel Stefański

Hubert Dondalski

Student dziennikarstwa na Uniwersytecie Szczecińskim. Od dziesięciu lat w toksycznym związku z Arsenalem. Fanatyk esportu.