La Liga: świetny występ Aubameyanga, Barcelona ze zwycięstwem w Walencji
Valencia CF/ wikipedia.org

La Liga: świetny występ Aubameyanga, Barcelona ze zwycięstwem w Walencji

  • Dodał: Liwia Waszkowiak
  • Data publikacji: 20.02.2022, 18:11

Barcelona pewnie zwyciężyła z Valencią 4:1. Na boisku błyszczał przede wszystkim Aubameyang, który zapisał na swoim koncie dwa celne trafienia. Piękna bramką popisał się Pedri, a gola zdobył również Frenkie de Jong, który znalazł się w odpowiednim miejscu o odpowiednim czasie. To był niezły mecz Barcy Xaviego. 

 

Valencia mimo stosunkowo średniej pozycji w tabeli La Liga nie należy do najłatwiejszych przeciwników. Szczególnie dla Barcelony, która mimo pozytywnego wpływy Xaviego Hernandeza, wciąż ma spore problemy, szczególnie z defensywą. Ofensywa jednakże ma się naprawdę całkiem nieźle, a dowiódł tego między innymi Pierre-Emerick Aubameyang już w 23. minucie. Jordi Alba posłał do niego świetną piłkę, którą Auba bez problemu wykorzystał. Uderzył po krótkim słupku, który odsłonił Giorgi Mamardashvili i chwilę później wykonał salto, gdy na tablicy wyników pojawiło się 0:1 dla gości.

 

Gospodarze próbowali odgryźć się chwilę później, gdy Jose Gaya umieścił piłkę w siatce mimo interwencji, dość nieudanej zresztą, Marc-Andre ter Stegena. Gol nie został jednakże zaliczony przez spalonego. Barcelona nie zamierzała pozostawiać tak szerokiego pola do popisu swoim przeciwnikom i po tej sytuacji ponownie starała się zaatakować. Opłaciło się, gdyż kilka minut później Ousmane Demebele znalazł się w polu karnym i posłał świetne podanie prosto pod nogi Frenkiego de Jonga. Holender nie zawiódł, dzięki czemu Barca wyszła na dwubramkowe prowadzenie.

 

Istną egzekucję postanowili przeprowadzić zawodnicy Dumy Katalonii, gdyż pięć minut później kolejną bramkę załadował przeciwnikom Aubameyang. Gavi popisał się świetnym podaniem w pole karne, z którego grzechem było nie skorzystać, zatem Gabończyk skorzystał i dał prowadzenie 0:3. Valencia jednakże nie należy do drużyn, które tak łatwo się poddają. Pokazał to Carlos Soler, który skorzystał z zamieszania i chaosu w polu karnym gości i umieścił piłkę w siatce. Radość gospodarzy nie trwała długo, gdyż chwilę później doszło do weryfikacji VAR, która pokazała, że przed tą akcją piłka wyszła poza linię boczną, zatem bramka nie została uznana. Na tym tak naprawdę zakończyła się pierwsza połowa.

 

W drugiej odsłonie nie brakowało emocji ani agresji w grze. Mocno ofensywnie ruszyły oba zespoły i tym razem skorzystała z tego Valencia. Tym razem nic nie przeszkodziło Carlosowi Solerowi w zdobyciu bramki. Golkiper Barcelony nie zdołał powstrzymać tego strzału, zatem wynik uległ na 1:3. Valencia dostała wiatru w żagle, rozpoczęła coraz intensywniejsze ataki, bardzo niebezpieczne dla prowadzącej Blaugrany. Goście musieli po prostu utrzymać wynik, ale widać było, że nie zamierzają przejść do większej defensywy. Chęci do powiększenia przewagi były, brakowało skutecznie przeprowadzonych akcji. Taka nadeszła w 63. minucie wraz z wcześniejszym wejściem Pedriego. 19-latek posłał piekielnie mocne uderzenie, wobec którego bramkarz Valencii okazał się bez szans. Barcelona ponownie wyszła na trzybramkowe prowadzenie. 

 

Im dalej w las tym nieco bardziej nerwowo zaczęło się robić na Estadio Mestalla. Barcelona mogła czuć się dość komfortowo i spokojnie, jednakże wola walki, która obudziła się w gospodarzach dawała o sobie znać. Coraz częściej można było oglądać ich przy piłce, w dodatku w okolicach pola karnego gości. Mimo tego nie zapowiadało się na to, by losy tego meczu miały się dramatycznie odmienić. Zawodnicy Valencii wiedzieli, że nie ugrają już zbyt wiele w tym spotkaniu. Działało to pozytywnie na gości, którzy rozpoczęli zabawę z piłką. Nic więcej nie udało się wskórać w związku z wynikiem żadnej z drużyn, zatem Valencia przegrała na własnym boisku z FC Barceloną 1:4.

 

Valencia – FC Barcelona 1:4 (0:3)

Bramki: 53' Soler - 23’ 37’ Aubameyang, 32’ F. de Jong, 63' Pedri

Valencia: Mamardashvili – Foulquier, Diakhaby, Alderete (85' Comert), Gaya – Moriba (66' Racic), Guillamon (46' Gomez), Soler – Duro (85' Andre), Guedes, Gil

Barcelona: ter Stegen – Dest, Araujo, Garcia (46' Mingueza), Alba – Gavi (81' Traore), Busquets, F. de Jong – Dembele (72' Nico), Aubameyang (81' L. de Jong), Torres

Żółte kartki: 53' Moriba, 57' Duro, 77' Soler - 35' Alba, 57' Araujo, 72' Nico, 90+3' Dest

Sędzia: Carlos Del Cerro

Liwia Waszkowiak

20-letnia studentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej, aspirująca na dziennikarkę sportową. Od dzieciństwa pasjonatka żużla i piłki nożnej, związana niegdyś z siatkówką, tańcem, a także przez dłuższą chwilę z lekkoatletyką.