WTA Doha: Iga Świątek w finale, Sakkari wreszcie pokonana!
Carine06/ Wikimedia Commons

WTA Doha: Iga Świątek w finale, Sakkari wreszcie pokonana!

  • Dodał: Marcin Weiss
  • Data publikacji: 25.02.2022, 18:01

Iga Świątek (8. WTA) w finale turnieju WTA 1000 Doha! Polka rozegrała kapitalne spotkanie przeciwko Marii Sakkari (6. WTA) i po raz pierwszy w karierze pokonała Greczynkę 6:4, 6:3. W decydującej fazie rozgrywek rywalką naszej tenisistki będzie Anett Kontaveit (7. WTA).

 

Bilans bezpośrednich pojedynków obu Pań nie był dla Igi zbyt korzystny. Na trzy rozegrane spotkania to Greczynka wychodziła zwycięsko z każdego z nich w dwóch setach, zaczynając od zeszłorocznego French Open, a kończąc na listopadowym WTA Finals w Guadalajarze.

 

Dzisiejszy mecz na samym początku bardzo przypominał wspomniane pojedynki z poprzedniego sezonu. Świątek już w pierwszym gemie musiała bronić się przed dwoma break-pointami ze strony Sakkari, ale tutaj jeszcze zdołała wymknąć się rywalce i utrzymać serwis. Niestety w trzecim gemie tej sztuki nie udało się już powtórzyć i Maria zdobyła pierwsze w spotkaniu przełamanie w bardzo wczesnej fazie seta. Iga wydawała się zdecydowanie bardziej spięta niż w poprzednich meczach w Katarze, co przekładało się na sporą liczbę prostych błędów. Na szczęście w piątej odsłonie Polka wróciła na dobre tory i kilkoma pięknymi uderzeniami nakręciła się do lepszej gry. Efektem był najpierw wygrany gem przy własnym serwisie, a następnie świetna walka przy podaniu przeciwniczki. Świątek miała aż trzy break-pointy i ostatecznie wykorzystała swoją szansę, doprowadzając do odłamania. Następnie Iga zdołała wygrać własnego gema i powrócić na prowadzenie 4:3. Kolejne dwa gemy padły łupem serwujących, choć raszynianka miała pewne problemy, musząc bronić się przed przełamaniem. Polka wytrzymała jednak presję i utrzymała podanie, a już chwilę później sama miała po swojej stronie break-pointa, którego wykorzystała fenomenalnym forhendowym winnerem po linii i zamknęła seta wynikiem 6:4.

 

Niestety, druga odsłona, podobnie jak pierwsza, rozpoczęła się od ogromnych problemów najlepszej polskiej tenisistki. Świątek już w pierwszym gemie musiała bronić się przed break-pointami i choć dwa razy ta sztuka jej się udała, to przy trzeciej próbie Sakkari dopięła swego, uzyskując przewagę przełamania. Następnie Maria pewnie wygrała własnego gema, zwiększając swoje prowadzenie na 2:0. Odpowiedź Igi była jednak fenomenalna — Polka najpierw wygrała gema przy swoim serwisie, a następnie w pięknym stylu odłamała Greczynkę do zera, wyrównując stan seta na 2:2. Niestety radość nie trwała zbyt długo i Maria natychmiast odpłaciła się naszej zawodniczce, przełamując również do zera. Reakcja Świątek — powtórzenie wyczynu sprzed kilku minut i kolejny gem wygrany przy podaniu rywalki bez straty punktu. Następnie Iga wreszcie przełamała niemoc serwujących i po utrzymaniu własnego serwisu po raz pierwszy w secie objęła prowadzenie. Z kolei w ósmym gemie Polka poszła za ciosem i po kilku kapitalnych zagraniach wykorzystała drugiego break-pointa, przełamując w najważniejszym momencie meczu. Chwilę później Świątek wytrzymała nerwową sytuację przy stanie 0:30, a następnie odrobiła straty i zakończyła spotkanie, pokonując Marię Sakkari po raz pierwszy w karierze 6:4, 6:3. Tym samym raszynianka zapewniła sobie awans do finału turnieju, w którym czeka ją pojedynek z Anett Kontaveit.

 

Iga Świątek (POL) [7] — Maria Sakkari (GRE) [6] 6:4, 6:3

Marcin Weiss – Poinformowani.pl

Marcin Weiss

Zarywam noce dla amerykańskiej ligi NBA, ale moje sportowe zainteresowania wykraczają daleko poza koszykówkę. Skoki, żużel, tenis, snooker — zwyczajnie wszystko.