Boks: Łukasz Maciec nie dał rady Anthony'emu Fowlerowi. Porażka Aleksandra Nagolskiego

Boks: Łukasz Maciec nie dał rady Anthony'emu Fowlerowi. Porażka Aleksandra Nagolskiego

  • Dodał: Jakub Zegarowski
  • Data publikacji: 27.02.2022, 20:08

Trwa gala w O2 Arena w Londynie, gdzie już za około dwie godziny rozpocznie się walka Michała Cieślaka o pas WBO w wadze junior ciężkiej. Zanim jednak Radomianin zmierzy się z faworyzowanym Lawrence'm Okoliem w najważniejszej walce dla polskiego boksu w ostatnich latach, na ringu zaprezentowała się dwójka innych Polaków. Porażki z wyżej notowanymi rywalami z Anglii ponieśli Łukasz Maciec (27-4-1, 5 KO) i Aleksander Nagolski (2-2, 1 KO). 

 

Łukasz Maciec całkiem dobrze rozpoczął walkę. O ile w pierwsze rundzie nie dał rady jeszcze zaznaczyć swojej obecności w ringu, to od drugiej rundy często zaskakiwał wyraźnie zaskoczonego Fowlera. Maciec kapitalnie pracował prawym sierpowym, który kilkudziesięciokrotnie ulokował nad lewą ręką przeciwnika. Ulubieniec liverpoolskiej publiczności nie wyciągał wniosków i miał spore szczęście, że ciosy polskiego zawodnika nie miały większej wymowy siłowej. 

 

Fowler był jednak spokojny i z biegiem czasu zaczął bardziej dominować. Jego boks wciąż nie wyglądał dobrze, lecz wystarczał na coraz bardziej zmęczonego Maćca. Anglik przyzwyczaił się do akcji prawym sierpowym, a "Gruby" nie miał innych argumentów. Maciec był bowiem wolniejszy, mniejszy i bardziej zmęczony. W końcowej fazie walki wydawało się nawet, iż Fowler może zakończyć walkę przed czasem. "The Machine" bił mocno na tułów Polaka, lecz nie zdołał go złamać i zadać mu pierwszej porażki przed czasem. 

 

Po dziesięciu niezłych do oglądania rundach sędziowie wypunktowali zwycięstwo Fowlera w stosunku 99:93, 99:92, 99:91. 

 

W drugiej walce na gali zaprezentował się inny Polak. Aleksander Nagolski (2-2, 1 KO) nie miał nic do powiedzenia w starciu z 19-letnią nadzieją brytyjskiego boksu, Johnem Hedgesem (5-0, 1 KO). Nasz reprezentant pokazał jednak serce do walki, kilka razy starał się zaakcentować swoją obecność w ringu i wytrwał aż do czwartej rundy, kiedy to musiał zostać poddany przez sędziego ringowego.