Strade Bianche: kapitalna akcja Tadeja Pogacara!
Claude Zipfel, Luxembourg

Strade Bianche: kapitalna akcja Tadeja Pogacara!

  • Dodał: Paweł Ukleja
  • Data publikacji: 05.03.2022, 16:42

Tadej Pogacar został zwycięzcą 16. edycji wyścigu Strade Bianche po ponad 50-kilometrowej samotnej ucieczce. Podium uzupełnili Alejandro Valverde i Kasper Asgreen. 

 

Po zakończeniu wyścigu pań przyszedł czas na rywalizację mężczyzn. Start i meta tradycyjnie ulokowane zostały na Piazza del Campo w Sienie. Panowie do pokonania mieli mocno pagórkowatą trasę o długości 184 kilometrów. Co charakterystyczne dla Strade Bianche - duża jej część prowadziła po nawierzchni szutrowej. Na liście startowej znalazł się tylko jeden reprezentant Polski - Cesare Benedetti (Bora-hansgrohe).

Niedługo po starcie uformowała się dziewięcioosobowa ucieczka. W jej skład wchodzili: Lilian Calmejane (Francja, AG2R Citroen Team), Edoardo Zardini (Włochy, Drone Hopper-Androni Giocattoli), Taco van der Hoorn (Holandia, Intermarche-Wanty-Gobert Materiaux), Davide Martinelli (Włochy, Astana Qazaqstan Team), Marco Brenner (Niemcy, Team DSM), Samuele Zoccarato (Włochy, Bardiani-CSF-Faizane), Simone Bevilacqua (Włochy, EOLO-Kometa) i Leon Heinschke (Niemcy, Team DSM). Peleton nie pozwalał jednak na zbudowanie dużej przewagi. 

 

Około stu kilometrów przed metą niebezpieczną kraksę zaliczył jeden z faworytów - Julian Alaphilippe (Francja, Quick-Step Alpha Vinyl Team). Francuz upadł na pobocze i przekoziołkował kilka razy, w wyniku czego został za peletonem. Skończyło się jednak tylko na strachu. Kolarz Watahy kontynuował jazdę i zdołał wrócić do grupy głównej.

 

Każdy upływający kilometr zmniejszał przewagę pomiędzy peletonem a uciekinierami. Od czołówki odpadało coraz więcej kolarzy. Ostatecznie ucieczka dogoniona została 52 kilometry przed metą na jednym z szutrowych podjazdów. Korzystając z trudności trasy na mocne przyspieszenie zdecydował się Alaphilippe. Spowodowało ono spore uszczuplenie grupy głównej. Po chwili skontrował Tadej Pogacar (Słowenia, UAE Team Emirates). Słoweniec oderwał się od peletonu i zaczął skrupulatnie powiększać swoją przewagę. Na 30 kilometrów przed metą wynosiła ona już ponad półtorej minuty. Pomiędzy Pogacarem a grupą główną "zawisł" samotny Carlos Rodriguez (Hiszpania, INEOS Grenadiers).

 

Zredukowany peleton nie zamierzał godzić się z porażką i starał się gonić uciekinierów. Kolarz brytyjskiej ekipy schwytany został 25 kilometrów przed metą, a przewaga prowadzącego Pogacara zaczęła stopniowo maleć. Na kolejnym z podjazdów od grupy głównej oderwała się piątka zawodników. Byli to: Kasper Asgreen (Dania, Quick-Step Alpha Vinyl Team), Jhonatan Narvaez (Ekwador, INEOS Grenadiers), Tim Wellens (Belgia, Lotto Soudal), Alejandro Valverde (Hiszpania, Movistar Team) i Quinn Simmons (USA, Trek-Segafredo), a po chwili na pogoń za Słoweńcem zdecydowali się Asgreen i Valverde. Przewaga Pogacara ustabilizowała się jednak na poziomie około minuty.

 

Atak dwukrotnego zwycięzcy Tour de France zdecydowanie przerósł możliwości rywali. Tadej Pogacar samotnie przekroczył linię mety na Piazza del Campo z przewagą 37 sekund nad drugim Alejandro Valverde. Trzecie miejsce przypadło w udziale Kasperowi Asgreenowi. Dla Słoweńca było to czwarte zwycięstwo w tym sezonie. 

Paweł Ukleja – Poinformowani.pl

Paweł Ukleja

Absolwent psychologii, którego zainteresowania wykraczają daleko poza obszar studiów. Od dziecka pasjonat sportu, zwłaszcza skoków narciarskich i kolarstwa szosowego, którymi to zajmuje się na łamach portalu Poinformowani.pl