TAURON Liga: dwudzieste zwycięstwo Rzeszowa przed ostatnią prostą
Polska Liga Siatkówki

TAURON Liga: dwudzieste zwycięstwo Rzeszowa przed ostatnią prostą

  • Dodał: Aleksandra Suszek
  • Data publikacji: 11.03.2022, 22:32

Powoli dobiega końca faza zasadnicza w żeńskiej lidze, a więc ostateczne porachunki przed play-offami jeszcze bardziej nabrały na wartości. Developres Rzeszów cały czas ściga się z Chemikiem o fotel lidera, a po starciu z Radomką ułatwił sobie drogę do wyjścia z pierwszego miejsca. 

 

Rzeszowianki chciały jak najlepiej wykorzystać atut własnej hali i w pierwszych kilku akcjach udało im się tę przewagę pokazać. Po skutecznym ataku Bajemy gospodynie miały przewagę 4:1, natomiast w ofensywie uruchomiła się Murek i radomianki wyrównały na 8:8. Gdy przyjmującej udała się także zagrywka, to przyjezdne miały po swojej stronie kilka "oczek" więcej. W pewnym momencie zareagował już trener miejscowych, bo wynik zaczynał im się wymykać spod kontroli. Grę Developresu starała się ciągnąć Bajema, ale to wciąż było za mało - 17:21. Dopiero pod koniec tego seta gospodynie złapały bakcyla, ale te dwa punkty przesądziły o zwycięzcy pierwszej partii - radomianki zdominowały liderki tabeli atakiem i wygrały 25:23.

 

Od drobnych kłopotów rozpoczęły drugą partię podopieczne Stephana Antigi. Swoje dalej robiła Aelbrecht, ale ciężko było ukryć ilość zepsutych zagrywek po stronie Radomia. Wynik zaczął się pierwotnie klarować dopiero na półmetku - wcześniej wymiany na siatce skutkowały remisem. W ataku przypomniała o sobie jednak Blagojević i gospodynie prowadziły 16:13. Te trzy "oczka" dystansu udało im się utrzymać już do końca, choć przyjezdne zdołały jeszcze obronić dwie piłki setowe - 25:22.

 

Drugi set odrobinę rozbudził wicemistrzynie, które choć początkowo sprawiały pozory zmęczonych, to szybko remis przekuły w korzystniejszy dla siebie rezultat. Radomce nie pomagały błędy popełniane w ofensywie, ale i ich przyjęcie także straciło trochę na jakości. Na boisku wciąż błyszczała Kara Bajema, która kończyła ponad połowę swoich akcji. Zbudowany dystans jeszcze w pierwszej części seta dał jakieś bezpieczeństwo gospodyniom - 14:9 było kluczowym momentem dla dalszych wydarzeń w tej partii. Na nic się zdały rady trenera Marchesiego i to Developres triumfował po raz kolejny - 25:17.

 

Koncert Rzeszowa miał miejsce jednak w, jak się później okazało, decydującym secie. Kosmiczna seria złożona z dziesięciu punktów przy tylko jednym dla gości była głównie zasługą genialnych serwisów Stencel i ofensywy na wysokim poziomie. Aż trudno uwierzyć, że później, mimo stanu 10:1 radomianki zdołały powrócić do gry, a to dzięki Aelbrecht i Murek. Przyjezdne zniwelowały straty do 15:11, a to już wyglądało znacznie lepiej. Gospodynie jednak konsekwentnie prowadziły swoją grę i cały czas kontrolowały jej przebieg. Chciały bowiem wygrać za trzy punkty, by umocnić się na pozycji liderek. Ta wygrana stała się faktem po tym, jak Aelbrecht posłała piłkę poza boisko - 25:16.

 

Developres BELLA DOLINA Rzeszów - E.LECLERC MOYA Radomka Radom 3:1 (23:25, 25:22, 25:17, 25:16)

 

Rzeszów: Blagojević, Stencel, Wenerska, Bajema, Jurczyk, Marques, Szczygłowska (libero) oraz Rapacz, Bińczycka, Kalandadze, Witowska

 

Radom: Kobus, Zaroślińska-Król, Lazić, Aelbrecht, Skorupa, Murek, Biała (libero) oraz Wójcik, Adamek

 

MVP: Kara Bajema

Aleksandra Suszek – Poinformowani.pl

Aleksandra Suszek

Można powiedzieć, że piszę o wszystkim po trochu, ale w moim sercu gości głównie siatkówka.