CS:GO: FACEIT Major Londyn 2018, podsumowanie drugiego dnia.

CS:GO: FACEIT Major Londyn 2018, podsumowanie drugiego dnia.

  • Dodał: Alan Jachowicz
  • Data publikacji: 13.09.2018, 22:37

Drugi dzień oficjalnych Mistrzostw Świata w Counter-Strike:Global Offensive za nami. Oto skrót wydarzeń.

BIG 16:7 TyLoo (Train)

Komentarz: BIG wyglądają fantastycznie w drugiej fazie londyńskiego turnieju. Drugie przekonujące zwycięstwo wpadło na ich konto kosztem ostatniej nadziei Azji, chińsko-indonezyjskiego TyLoo. Ta gra przypominała do bólu Traina sprzed trzech lat, kiedy to połówki po stronie anty-terrorystów regularnie kończyły się wynikami podobnymi do 13:2, jak to było w przypadku tej potyczki. Fantastyczna postawa całej drużyny BIG (4 z 5 zawodników zakończyło z dwudziestoma lub więcej zabójstwami) całkowicie zdusiła w zarodku każde groźne zagranie azjatyckiej drużyny. Jedynym jasnym punktem TyLoo był ich snajper Kevin "xccurate" Susanto, jednak jego dobra postawa nie była w stanie dać TyLoo więcej niż siedem rund w tym meczu. Trzeba też przyznać, że komunikacja na Trainie jest niezwykle ważna, BIG i Astralis to drużyny, które charakteryzują się doskonałą koordynacją, gdzie TyLoo przypomina skład stworzony podczas typowego matchmakingu pod tym względem na przeciw tego typu drużyn. To nie jest diss na TyLoo, po prostu trafili na prawdopodobnie największą kontrę dla ich stylu gry. 

fnatic 16:7 Winstrike (Inferno)

Komentarz: Fnatic nie pokazało nic specjalnego, ale Winstrike to drużyna, która w obecnej formie jest free winem dla każdego kto ich wylosuje. Jeżeli możemy wynieść z tej mapy coś pozytywnego to jest to fakt, że flusha i KRIMZ zagrali kilka razy lepiej niż dzień wcześniej przeciwko compLexity, notabene na tej samej mapie. Jeżeli ta dwójka utrzyma tą formę, a reszta drużyny się do niej dostosuje, fnatic może powalczyć z lepszymi drużynami.

Astralis 16:4 Vega Squadron (Inferno)

Komentarz: Wszystko poszło zgodnie z planem. Rozmiary zwycięstwa mogą zaskakiwać biorąc pod uwagę totalną dominację Vega Squadron nad Cloud9, ale trzeba pamiętać, że Cloud9 to drużyna w rozsypce, natomiast Astralis to prawdopodobnie najlepsza obecnie drużyna na świecie. Magisk i device urządzili sobie własne zawody strzeleckie, każdy z Duńczyków miał okazję do popisów. Nie ma się już co rozwodzić nad tym meczem.

HellRaisers 19:16 Cloud9 (Overpass)

Komentarz: Na papierze, nikt nie dawał Cloud9 większych szans w tym pojedynku. Amerykańska drużyna z dwoma Europejczykami w składzie jednak zaskoczyła Europejczyków (i Jordańczyka) stawiając bardzo duży opór. Martin "STYKO" Styk, słowacki stand-in w Cloud9 zagrał być może najlepszą mapę w karierze, praktycznie w pojedynkę zatrzymując ataki HellRaisers i w pewnym momencie miał on więcej fragów niż reszta jego drużyny razem wzięta. HellRaisers jednak nie dali się zdeprymować i odpowiedzieli na fantastyczne popisy jednego zawodnika bardzo dobrą grą drużynową. Ten niezwykle wyrównany mecz zakończył się w dogrywce, gdzie to HellRaisers wykazali się większym opanowaniem i wygrali mapę 19:16, gwarantując sobie udział w następnym Majorze, który odbędzie się w Katowicach. 

compLexity 16:11 G2 (Cache)

Komentarz: Ok, compLexity ograło już drugą zdecydowanie wyżej notowaną drużynę z Europy na tym Majorze. Co więcej, gdyby nie absolutnie boskie rundy w wykonaniu Richarda "shox" Papillona, wynik byłby zdecydowanie wyższy. Amerykańska drużyna z Anglikiem w składzie gra kapitalnego CS-a na tym turnieju. Każdy zawodnik doskonale spełnia swoją rolę, grają pewnie, agresywnie i skutecznie, czego nie można powiedzieć o francuskiej drużynie prowadzonej przez Belga. Dużo pomyłek, dziwne decyzje i z wyjątkiem shoxa i kennyS'a po prostu słaba skuteczność sprawiły, że pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 13:2 na korzyść compLexity. G2 starało się z całych sił wrócić do gry za sprawą wyżej wymienionej dwójki, jednak zabrakło im czasu. compLexity, choć zaskakująco, to bez dwóch zdań zasłużenie znajdują się w gronie drużyn, dla których każdy następny mecz będzie o wejście do czołowej ósemki FACEIT Majora Londyn 2018.

Team Liquid 16:10 NiP (Mirage)

Komentarz: Bardzo dobry mecz. Team Liquid wyglądają kapitalnie na tym turnieju, Twistzz wciąż prezentuje się fantastycznie, cała drużyna wykonuje swoją robotę tak jak należy. Szwedzi z NiP'u starali się stawiać twarde warunki, w szczególności Patrik "f0rest" Lindberg, który w pierwszej połowie miał kilka absolutnie klasycznych dla siebie rund, gdzie w pojedynkę powstrzymywał ataki Team Liquid. Po zmianie stron jednak dominowali Amerykanie, pewnie dowożąc zwycięstwo do końca. 

Na'Vi 16:12 FaZe (Overpass)

Komentarz: Najciekawszy mecz dnia ze względu na losowanie. Na'Vi i FaZe to kolejny mecz, który moglibyśmy oglądać w finale Majora i znów otrzymaliśmy mapę na najwyższym poziomie. Ktoś jednak musiał przegrać i tym razem to FaZe musieli uznać wyższość Na'Vi. Ukraińsko-rosyjski skład zagrał dużo równiej, a na szczególną uwagę zasługuje in-game leader Na'Vi Danil "Zeus" Teslenko, który nie słynie ze szczególnie wysokich umiejętności indywidualnych. Po drugiej stronie najlepiej zagrał snajper Ladislav "GuardiaN" Kovacs, jednak dobra gra słowackiego snajpera nie wystarczyła na powstrzymanie jego byłej drużyny. 

 

MIBR 16:6 mousesports (Dust2)

Komentarz: No źle to wygląda ze strony ostatniego Polaka na tym Majorze. MIBR natomiast wyglądali zdecydowanie lepiej niż wczoraj przeciwko TyLoo. Poukładana, bezbłędna gra z ich strony, zwłaszcza w drugiej połowie, dała im stosunkowo szybkie i łatwe zwycięstwo nad mousesports. Jeżeli można coś dobrego powiedzieć o tych drugich, to Mikka "suNny" Kemppi wciąż prezentuje bardzo wysoki poziom indywidualnie, ale to zdecydowanie za mało, żeby mousesports mogli ze spokojem podchodzić do jutrzejszego meczu eliminacyjnego. Jeżeli zaś chodzi o MIBR to miłym zaskoczeniem była znakomita gra Tarika "tarik" Celika, który wciąż stara się wpasować w system gry drużyny Made In Brazil. 

Jutrzejsze mecze: 

 

Drużyny z wynikiem 2:0

compLexity vs BIG

Astralis vs Team Liquid

 

Drużyny z wynikiem 1:1

G2 vs MIBR

TyLoo vs HellRaisers

Na'Vi vs Nip

Vega Squadron vs fnatic (fnatic wykorzystało limit szczęścia na najbliższe sześć pokoleń)

 

Drużyny z wynikiem 0:2

FaZe vs mousesports (to jest k@$!@ dramat)

Winstrike vs Cloud9 

 

Poprzednie dni: Dzień pierwszy

Alan Jachowicz – Poinformowani.pl

Alan Jachowicz

Cześć, jestem Alan. Mam 21 lat, studiuję ekonomię na Politechnice Gdańskiej, wieczorami zaś jestem pasjonatem siatkówki, E-sportu i ciężkiej muzyki.