NBA: Bucks i Bulls wygrali po dogrywce
By Keith Allison from Hanover, MD, USA - Giannis Antetokounmpo, CC

NBA: Bucks i Bulls wygrali po dogrywce

  • Dodał: Andrzej Kacprzak
  • Data publikacji: 01.04.2022, 12:00

Milwaukee Bucks pokonali po dogrywce Brooklyn Nets w hitowym starciu konferencji wschodniej. Wygraną po dodatkowej partii odnieśli również koszykarze Chicago Bulls, którzy okazali się lepsi od Los Angeles Clippers.

 

Brooklyn Nets - Milwaukee Bucks

 

Najciekawiej zapowiadającym się spośród wczorajszych spotkań było starcie Brooklyn Nets z Milwaukee Bucks. Zajmujący obecnie 2. miejsce w konferencji wschodniej gracze z Wisconsin byli faworytami meczu. Gracze z Brooklynu nie byli jednak na straconej pozycji. W znakomitej formie pozostawał bowiem Kevin Durant, a dołączył ostatnio do niego Kyrie Irving, który stracił olbrzymią część sezonu przez to, że do tej pory się nie zaszczepił przeciw Covid-19.

 

Spotkanie było bardzo wyrównane. W pierwszej kwarcie lepiej zaczęli gospodarze, którzy w pierwszych dwunastu minutach odskoczyli od rywali na dystans siedmiu punktów. W kolejnych partiach nieznacznie lepsi byli jednak przyjezdni, którzy z biegiem czasu dogonili rywali, a w trzeciej kwarcie na pewien czas objęli prowadzenie. Wszystko to sprawiło, że przed rozpoczęciem czwartej kwarty przewaga Bucks wynosiła zaledwie punkt. Pierwsze minuty ostatniej kwarty były bardzo wyrównane, ale w pewnym momencie inicjatywę zaczęli przejmować Nets. Gracze z Brooklynu odjechali rywalom na dystans dziewięciu punktów i wydawało się wówczas, że dowiozą zwycięstwo do końca. Bucks nie składali jednak broni i starali się dogonić rywali w ostatnich minutach meczu. Goście dopięli swego 19 sekund przed końcem regulaminowego czasu gry. Wówczas Giannis Antetokounmpo wykonał step back, dzięki któremu zgubił Andre Drummonda i rzutem za 3 punkty wyrównał stan spotkania. Zwycięstwo ekipie Nets próbował zapewnić jeszcze Kevin Durant, ale jego rzut za dwa punkty okazał się niecelny. O wszystkim zadecydować miała więc dogrywka. W niej gra znów była niezwykle wyrównana, a losy ważyły się na linii rzutów osobistych. Najpierw trzykrotnie skuteczny był Kevin Durant, który 9 sekund przed końcem dogrywki wyprowadził Brooklyn na prowadzenie 119:118. Trzy sekundy przed końcem faul przy lay up'ie rywala popełnił Nic Claxton, a na linii osobistych stanął Antetokounmpo. Grek również był bezbłędny i szala zwycięstwa przechyliła się na stronę Bucks. Przed końcem czasu Kevin Durant zdołał zgubić swojego rywala, ale po raz drugi w tym spotkaniu nie zdołał trafić kluczowego rzutu.

 

Milwaukee Bucks pokonali ostatecznie Brooklyn Nets 120:119. Bez wątpienia bohaterem spotkania był Giannis Antetokounmpo. Grek nie tylko zdobył aż 44 punkty, ale trafił też wszystkie kluczowe rzuty najpierw wymuszając dogrywkę, a następnie zapewniając w niej zwycięstwo na linii rzutów osobistych. Ponadto lider gości trafiając wspomnianą "trójkę" wyprzedził Kareema Abdul-Jabbara i został najlepszym punktującym w historii drużyny z Wisconsin.

 

Chicago Bulls - Los Angeles Clippers

 

Bardzo ciekawy mecz odbył się również w Chicago, gdzie miejscowi Bulls podejmowali Los Angeles Clippers. Gospodarze w końcówce sezonu grają o bardzo wysoką stawkę. Bulls wciąż walczą z Toronto Raptors i Cleveland Cavaliers o pozycje 5,6 i 7. Dwie pierwsze z nich gwarantują bezpośredni awans do play-off, z kolei ostatnia premiuje grą w turnieju play-in (mecze o dwa ostatnie miejsca w fazie play-off). Clippers byli z kolei pewni gry w fazie play-in. Faworytem wydawali się być gracze z Chicago, którzy w ostatnich meczach nie prezentowali jednak najwyższej formy.

 

Mecz znacznie lepiej rozpoczęli goście, którzy już po pierwszej kwarcie prowadzili różnicą dziesięciu punktów. Następnie fani zgromadzeni w United Center byli świadkami bardzo zaciętego widowiska, w którym najpierw różnicą punktu lepsi okazali się miejscowi, a następnie w takich samych rozmiarach wygrali przyjezdni. Przed ostatnią kwartą dystans dzielący obie ekipy wynosił więc znów dziesięć punktów. W ostatniej kwarcie prawdziwy popis dał jednak DeMar DeRozan. Amerykanin już przed ostatnią kwartą miał na swoim koncie 24 punkty. W ostatniej partii dołożył do swojego dorobku aż 16 punktów. Wśród nich znalazły się trzy kluczowe rzuty osobiste, które kilka sekund przed końcem gry dały gospodarzom dogrywkę. W decydującym starciu swój koncert kontynuował DeRozan, który rzucił 10 z 17 punktów swojej drużyny w dogrywce. 

 

Chicago Bulls pokonali ostatecznie Los Angeles Clippers 135:130, a bezdyskusyjnym bohaterem meczu był DeMar DeRozan. Lider "Byków" zdobył aż 50 punktów, do których dołożył 5 zbiórek i 6 asyst.

 

W pozostałych spotkaniach niespodziewanej porażki doznali Philadelphia 76ers. Czołowa drużyna konferencji wschodniej uległa Detroit Pistons 102:94. Drugą noc z rzędu świętować mogli kibice Atlanta Hawks. Trae Young i spółka pewnie pokonali Cleveland Cavaliers 131:107, a wspomniany rozgrywający zdobył 30 punktów i 9 asyst. Nietęgie miny musieli mieć znów fani Los Angeles Lakers. Jeziorowcy pod nieobecność LeBrona Jamesa i Anthony'ego Davisa wykonali kolejny krok w kierunku zakończenia rozgrywek już na etapie sezonu zasadniczego. Lakers tym razem musieli uznać wyższość Utah Jazz.

 

Wyniki:

 

Detroit Pistons - Philadelphia 76ers 102:94 (20:25, 30:29, 23:25, 29:15)

Cade Cunningham 27pkt/6as - Joel Embiid 37pkt/15zb

Atlanta Hawks - Cleveland Cavaliers 131:107 (36:28, 30:25, 34:22, 31:32)

Trae Young 30pkt/9as - Cedi Osman 21pkt/6zb

Brooklyn Nets - Milwaukee Bucks 119:120 (30:23, 30:33, 26:31, 24:23, 9:10.d)

Kevin Durant 26pkt/7zb/11as - Giannis Antetokounmpo 44pkt/14zb/6as

Chicago Bulls - Los Angeles Clippers 135:130 (22:32, 28:27, 32:33, 36:26, 17:12.d)

DeMar DeRozan 50pkt/5zb/6as - Reggie Jackson 34pkt/7as

Utah Jazz - Los Angeles Lakers 122:109 (34:28, 32:27, 33:30, 23:24) 

Rudy Gobert 25pkt/17zb - Russell Westbrook 24pkt/6zb/7as

Andrzej Kacprzak – Poinformowani.pl

Andrzej Kacprzak

Pasjonat sportu i rocka. Piszę głównie o piłce nożnej, koszykówce, tenisie oraz Formule 1.